Przeczytaj też część pierwszą: Prace Zdalne cz. I Początkowo wysyłaliśmy sobie zwykłe zdjęcia twarzy, sylwetki i jakichś elementów w otoczeniu mieszkania. Fotografie w bardzo przeciętnej rozdzielczości stopniowo budowały obraz drugiego człowieka, weryfikując nasze mgliste wyobrażenia, a niewiedzę zastępując wyrazistymi szczegółami. Wiedziałem już, że Agnieszka jest niewysoką blondynką, o mocno zarysowanych kościach policzkowych i szczupłym zadbanym

