Publiczne podglądanie na spacerze - opowiadanie erotyczne

Publiczne podglądanie na spacerze cz. III

Nie czytałeś poprzedniej części? Sprawdź: Publiczne podglądanie na spacerze cz. I,  Publiczne podglądanie na spacerze cz. II. Niespodziewanie weszliśmy na plac, który otwierał się nagle między wąskimi uliczkami, jakby ktoś specjalnie zostawił w środku starego miasta trochę przestrzeni na oddech. Kilkanaście stolików stało pod rozwieszonymi lampkami, a w powietrzu mieszał się zapach owoców morza, cytrusów

Czytaj więcej
Publiczne podglądanie na spacerze - opowiadanie erotyczne

Publiczne podglądanie na spacerze cz. II

Nie czytałeś poprzedniej części? Sprawdź: Publiczne podglądanie na spacerze cz. I Szedłem pół kroku za nią. Schody były nierówne i strome, a ona co chwilę zwalniała, unosząc lekko dół sukienki, żeby wygodniej postawić stopę wyżej. Za pierwszym razem nie zwróciłem na to większej uwagi, ale za drugim już tak. Przytrzymała materiał trochę wyżej niż wcześniej,

Czytaj więcej
Publiczne podglądanie na spacerze - opowiadanie erotyczne

Publiczne podglądanie na spacerze cz. I

Mówi się, że z biegiem lat płomień namiętności w związku gaśnie i zastępuje go rutyna lub znudzenie. Zupełnie nie wiem, o co chodzi z tą rutyną. Jesteśmy z Gośką ze sobą już prawie dziesięć lat, a ja nadal, widząc ją nago lub w seksownej bieliźnie, nie mogę przejść obok, nie zwracając uwagi. Owszem, to wymaga

Czytaj więcej

Prywatny wernisaż cz. II

W pracowni panowała niemal całkowita ciemność, bo Waligóra zapalił tylko jedną lampkę nad główną sztalugą, przy której aktualnie pracował. Zdjął z niej płótno i nałożył blok wielkich biały arkuszy do szkicowania.   – Chciałbym przedstawić ciało kobiety w jakimś ekspresyjnym ruchu – powiedział.  Wlepił wzrok w kartkę, sięgnął po węgiel i zaczął nakładać pojedyncze kreski, które

Czytaj więcej

Prywatny wernisaż cz. I

Ukończenie studiów artystycznych daje człowiekowi niewiele więcej, poza dyplomem. Jeśli na etapie wczesnej młodości lub studiów nie udało ci się trafić swoimi pracami do szerszej publiczności, po studiach możesz zupełnie nie wiedzieć co ze sobą zrobić w życiu. Ja w wieku dwudziestu kilku lat po zaliczeniu wszystkich egzaminów stanęłam oko w oko z biedą i

Czytaj więcej

W biurze po godzinach cz. II

Czekając, aż ekspres wypluje ciemny gęsty płyn, poszedłem do łazienki i przemyłem twarz zimną wodą. Chciałem w ten sposób nie tylko pobudzić ciało do aktywności, ale też ochłonąć po masażu. Do biura wróciłem po kwadransie, niosąc w dłoniach dwa duże kubki mocnej kawy. Jeden postawiłem przy biurku przed Kaśką, a sam usadowiłem się ze swoim

Czytaj więcej

W biurze po godzinach cz. I

 – To bez sensu! – krzyknęła Kaśka, przerywając ciszę. Pozbierała z biurka wszystkie wydrukowane zdjęcia i wykresy, pomięła je i wyrzuciła do śmietnika.  – Jak będziemy wyrzucać do śmieci wszystkie koncepcje, to jutro nie będziemy mieli czego przedstawiać klientowi – zauważyłem. Spojrzała na mnie groźnie. Znałem ją od dobrych kilku lat, pracowaliśmy biurko w biurko,

Czytaj więcej

Koleżanka ze szkoły [7/7]

                Jedząc,spoglądałem na Julię, ona również zerkała na mnie ukradkiem. Żadne z nas nie wiedziało, dokąd zaprowadzi nas ten romans, ale jedno było pewne, nie zamierzaliśmy z niego rezygnować. Zacząłem układać w głowie plan następnych miejsc, których muszę z nią spróbować. Na pierwszym miejscu na pewno znajdował się prysznic, a potem może zaplecze w miejskim

Czytaj więcej

Koleżanka ze szkoły [6/7]

                Mocniej. Zacisnąłem zęby, tracąc nad sobą kontrolę. Jej cipka, zasysająca mnie coraz głębiej, otulająca mnie drobnymi różowo-brązowymi wargami,doprowadzała mnie do szaleństwa. Zbliżała się do kolejnego orgazmu, czułem, jak zaciska się na moim penisie. Wiedziałem, że już dłużej nie wytrzymam. Sięgnąłem w kierunku łechtaczki, muskając ją kciukiem, by przyspieszyć jej spełnienie zanim sam skończę.                

Czytaj więcej

Koleżanka ze szkoły [5/7]

                ‒ Nie zdziw się, bo ćwiczę od dziecka, a stawka jest bardzo motywująca. ‒ Przeszła do salonu, prowokująco kołysząc przy tym biodrami. Podążyłem za nią ze wzrokiem utkwionym w jej kształtnym tyłku. Przy stole wzięła ode mnie kij i potarła koniec kredą. Obserwowałem, jak jej palce zaciskają się na drewnie, wyobrażając sobie, że już

Czytaj więcej