Siostra mojego faceta - opowiadanie erotyczne
5
(2)

Nie czytałeś poprzedniej części? Sprawdź: Siostra mojego faceta cz. I, Siostra mojego faceta cz. II.

W jednej chwili gorąca woda w wannie zamarzła, a przynajmniej to ja poczułam się jak uwięziona w bryle lodu. Zupełnie mnie zmroziło i nie wiedziałam, jak mam się zachować. Nie było wątpliwości, na czym może polegać pomoc Mileny, zresztą, gdybym jeszcze jakiekolwiek miała, ona natychmiast je rozwiała. Spuściła jedną rękę z krawędzi wanny  i wsunęła dłoń do wody. Chwilę po tym, jak zniknęła w pianie, poczułam ją na lewej piersi. Trafiła bezbłędnie.  Palcami delikatnie kreśliła okręgi na sutku, przyszczypała go lekko, a potem objęła całą pierś w dłoń i przez chwilę gniotła, ale nie tak mocno, jakby rozrabiała ciasto, za to z ogromnym wyczuciem. Byłam zbyt sparaliżowana, żeby w jakikolwiek sposób zareagować, jedynie wydusiłam z siebie retoryczne pytanie:

 – Co ty robisz?

Wiem, że zabrzmiało to idiotycznie, ale Milena się nie zaśmiała. Zamiast tego popatrzyła mi w oczy, a po jej twarzy przemknął niepewny uśmiech. 

 – Przecież to nic takiego – powiedziała. – Dziewczyny robią takie rzeczy, zapewniam. 

 – Nie jestem lesbijką – rzuciłam.

 – To nie ma znaczenia – odparła spokojnie. – Kobiety od wieków dają sobie nawzajem przyjemność, bo przecież nikt tak dobrze nie zna kobiecego ciała, jak druga dziewczyna. 

Trudno było z nią polemizować nie tylko przy tym ostatnim stwierdzeniu, ale ogólnie. Sama miałam kilka koleżanek, które były w związkach z facetami, ale lubiły też kochać się z dziewczynami. Jednak Mileny nigdy nie widziałam z żadnym facetem, za to Miłosz wspominał o jakiś bliskich przyjaciółkach, czy coś w tym stylu. Właśnie! Miłosz!

 – Przecież ja mam narzeczonego – powiedziałam bez sensu, bo kto jak kto, ale Milena wiedziała o tym doskonale. W końcu była jego siostrą. Jak się okazało, na ten argument też miała dobrą odpowiedź. 

 – Nic się nie martw. Ja mu nie powiem, a przecież wszystko i tak zostanie w rodzinie. 

Przesunęła dłonią dalej i sięgnęła palcami drugiej piersi. Powiodłam za nią wzrokiem, choć przez pianę niczego nie widziałam. Stwardniały sutek wręcz domagał się szczypnięcia, a kiedy nastąpiło, przymrużyłam oczy, ciesząc się niespodziewaną przyjemnością. 

 – Nawet nie zapytasz, czy ja mam na to ochotę – powiedziałam, chcąc nadać swojemu głosowi mocnego tonu, ale zdradziły mnie drżące nutki niepewności. 

 – Nie muszę – odpowiedziała Milena. – Twoje ciało daje wyraźne sygnały. 

Chciałam jeszcze zapytać, jakie to sygnały i jak ona widzi te znaki pod warstwą piany, ale w tej chwili jej dłoń zsunęła się po brzuchu w dół i dosięgnęła wąskiego paseczka włosów łonowych, a wtedy całkowicie się rozkojarzyłam. Dziewczyna delikatnie pociągnęła włoski, jakby była ciekawa mojej fryzurki łonowej. Szybko jednak zsunęła palce i potarła górną część łechtaczki, a następnie okrężnymi ruchami pobudziła wszystkie receptory tej części ciała. Powoli wsunęła palec między płatki mojego kwiatu, gdzie przywitałam go swoimi sokami. Palec wykonał kilka okrężnych ruchów, a po każdym obwodzie wsuwała się odrobinę głębiej. Po chwili dołączył do niego drugi, nieco dłuższy i grubszy. Oba zagięły się na końcu w niewielki haczyk skierowany szczytem w stronę brzucha i dotknęły strefy najmocniej unerwionej. Zamknęłam oczy i z wanny przeniosłam się w krainę błogości. To było tak nieracjonalne i rozbieżne z rzeczami, jakie robiłam przez całe życie, że mój mózg chyba uznał, że śni i wyłączył wszystkie mechanizmy obronne oraz wewnętrzny opór. Zamiast tego nakazał mi cieszyć się przyjemnością wypływającą kolejnymi falami wzniecanymi przez dłoń Mileny. 

Dziewczyna doskonale wiedziała, co robić, w jakim tempie i ile czasu, bo wyjęła ze mnie palce, dopiero kiedy uspokoiłam spazmy pierwszego orgazmu. Otwarłam oczy i przez mgłę widziałam, jak rozwiązuje gorset, rozpina zapięcie stanika, zrzuca majtki i w samych pończochach przekracza brzeg wanny. Po chwili siedziałyśmy naprzeciwko siebie, obejmując się nogami. Nie mogłam oderwać wzroku od pełnych dużych piersi Mileny, które niczym dwa dojrzałe melony unosiły się nad taflą wody. Wysunęłam rękę i z ciekawości zważyłam w dłoni jej lewą pierś. Była ciężka i bardzo jędrna. Milena przytrzymała moją dłoń, a następnie pokierowała nią, wykonując okrężne ruchy. Kiedy uznała, że robię je we właściwym tempie i zataczam odpowiednio duże kręgi, chwyciła moją drugą dłoń i pociągnęła ją pod wodę, pomiędzy swoje uda. Zadrżałam z nieznanego wcześniej podniecenia, kiedy pod palcami poczułam jej ciepłą szczelinkę. Milena wysupłała z mojej garści jeden palec, pozostałe zamykając w pięści, i wsunęła go sobie do środka. Poruszałam nim delikatnie, starając się wykonywać takie ruchy, jakie mi samej sprawiały przyjemność. 

Milena przysunęła usta do moich. Rozchyliłam wargi i wpuściłam jej język do środka. Smakowała malinowym drinkiem zmieszanym z winem musującym, ale ważniejsze było to, że świetnie całowała. Kiedy się rozłączyłyśmy, objęła mnie za szyję jedną ręką, a drugą gładziła plecy w okolicach łopatek. Tymczasem ja stale pieściłam jej cipkę i bawiłam się dużymi piersiami. Głaskanie jej dłoni wkrótce zamieniło się w mocniejszy uścisk. Zrozumiałem, że Milena zbliża się do maksymalnego uniesienia, dlatego dołożyłam jeszcze więcej starania, żeby sprawić jej przyjemność. Wreszcie jej palce zacisnęły się na plecach, a paznokcie wbiły w naskórek. Zobaczyłam napięte mięśnie pod skórą dziewczyny niczym sękate korzenie prastarego drzewa. Wreszcie odetchnęła głęboko i rozluźniła uścisk. 

Teraz to ona spojrzała na mnie nieobecnym wzrokiem i powiedziała:

 – A teraz pokaże ci, ile przyjemności może dać język i usta. 

Kiedy skończyłyśmy lekcje, słońce wisiało już wysoko na niebie. Byłyśmy niewyspane, ale szczęśliwe i pełne nadziei na nowe rzeczy, które jeszcze mogą się między nami wydarzyć. A Miłosz? On miał nigdy się o niczym nie dowiedzieć. Zresztą, wszystko i tak zostaje w rodzinie. 

Jak podobało Ci się nasze opowiadanie?

Oceń je!

Średnia ocena 5 / 5. Vote count: 2

Na razie nie ma żadnych ocen! Bądź pierwszym, który oceni!

O autorze