0
(0)

Nie czytałeś poprzednich części? Sprawdź: 

Wyznanie Oli zupełnie zmieniło klimat i charakter naszych rozmów. Tym razem spoglądaliśmy na siebie już całkiem inaczej i we wszystkich układach w ramach naszego trójkąta. Dopiliśmy butelkę wina, a potem Kamil zadecydował, że bierzemy jeszcze jedną na wynos i zaprasza nas do swojego pokoju. Nie odmówiłyśmy. Kiedy szłyśmy po schodach do jego pokoju, Ola nieśmiało złapała mnie za rękę. Nie wyswobodziłam się z tego uścisku, pozwalając sobie przekroczyć własne granice i dopuszczając do siebie to, co mogło się zdarzyć za kilka minut. 

Zmęczenie całym tygodniem i spora ilość wina sprawiły, że nie pamiętam dokładnie, kto wyszedł z inicjatywą i zrobił pierwszy krok. Pierwsze co pamiętam, to usta Oli na moim ramieniu, a na drugim dłoń Kamila. To było tak irracjonalne, że potraktowałam jak sen i chyba tylko dlatego dałam się ponieść chwili. Ola zbliżyła swoją twarz do mojej. Straciła gdzieś charakterystyczną pewność siebie i teraz w jej oczach zobaczyłam niepewność. Zastanawiała się pewnie, czy przyjmę ją i pozwolę przejść dalej. Pozwoliłam i wysunęłam głowę odrobinę w jej kierunku. Połączyłyśmy się. Jej usta były miękkie i sprężyste, a język smakował Prosecco. To było niesamowite doznanie, bo pierwszy raz całowałam się z dziewczyną. Po chwili pierwszy raz całowałam się ze swoim zwierzchnikiem z pracy i jedyną różnicą było to, że jego policzki tarły moje ostrymi włoskami wczorajszego zarostu. 

Zrzucaliśmy z siebie ubrania w radosnym chaosie, który tak bardzo różnił się od mojego poukładanego życia. Wyłączyłam całkowicie myślenie, pozbyłam się oporów i puściłam wodze fantazji, żeby niosła mnie tylko w sobie znanym kierunku. Co mogło się zdarzyć złego w towarzystwie bliskich mi osób? 

Moja podświadomość nie zapisała całego wydarzenia, a jedynie pojedyncze sceny. Zapamiętałam swój wstyd, kiedy Kamil rozpinał zapięcie na placach, a Ola zsuwała ramiączka mojego stanika. Chwilę później, kiedy odsłoniłam piersi, a w jej oczach zobaczyłam zachwyt, to nieprzyjemne uczucie rozwiało się w powietrzu jak para wodna. Później Kamil delikatnie pieścił mnie od tyłu, wykonując koliste ruchy na piersiach i zostawiając delikatne pocałunki na szyi. Tymczasem ja spoglądałam na Olę, kiedy wyswobodziła ze stanika swoje potężne pełne piersi. Były piękne i poczułam nagłą potrzebę, żeby się do nich przytulić. Dziewczyna zachęciła mnie gestem i po chwili zanurzyłam twarz w jej biuście. 

Niedługo później leżałam już na łóżku całkiem naga i z rozłożonymi nogami. Ola leżała obok i wymieniała ze mną pieszczoty i pocałunki, tymczasem Kamil klęczał na podłodze przy łóżku i delikatnie pieścił palcami płatki mojej cipki. Już po jego pierwszych nieśmiałych zabiegach zrobiłam się wilgotna, a kiedy do dłoni dołożył jeszcze pieszczoty językiem, cichutko stękałam z rozkoszy. Wreszcie dałam mu znać, żeby zbliżył się do mnie i położył na łóżku na plecach, a potem uklęknęłam nad nim, pochyliłam się do nabrzmiałego członka i odwdzięczyłam tą samą pieszczotą. Wpuszczałam jego wielkiego kutasa do ust i słuchałam postękiwań. Wkrótce i ja postękiwałam, bo Ola skorzystała z tego, że wypięłam pupę i zajęła się moją cipką. Jej dotyk był całkiem inny niż pieszczota Kamila, bardziej precyzyjny i pobudzający więcej receptorów, jakby dziewczyna doskonale wiedziała, czego akurat teraz potrzebuję. Pod wpływem jej języka i drobnych palców niemal oszalałam z rozkoszy. 

Ola rozpaliła mnie tak mocno, że nie nie marzyłam już o niczym innym, tylko o męskim kutasie w sobie. Tak szczęśliwie się złożyło, że akurat jednego miałam pod ręką, a w zasadzie w ustach. Przesunęłam się wyżej i uklęknęłam na wysokości bioder Kamila, a potem opuściłam się na nogach i nadziałam się na jego fujarę. Krzyknęłam. W głowie mi zawirowało i musiałam oprzeć się rękami na jego klacie, żeby nie upaść. Po chwili zobaczyłam przed sobą Olę. Klęczała twarzą do mnie, a cipkę wystawiła w kierunku języka Kamila. Wyprostowałam się i oceniłam jej ciało. Mocne nogi, pełne piersi i zdrowa mocna sylwetka sprawiały, że była piękna. Uroku dodawały jej jeszcze pokręcone od wilgoci jasne włosy i delikatne różowe rumieńce na twarzy. Objęłam ją, pocałowałam i w takiej pozycji miarowo skakałyśmy, zaspokajając swoje pożądanie. 

Zeszłam z Kamila i zrobiłam miejsce Oli. Ona położyła mnie na plecach, a potem uklęknęła nade mną w taki sposób, że leżałyśmy równolegle do siebie, i przyjęła pozycję na pieska. Teraz obie nasze cipki były wystawione w stronę Kamila. Obserwując grymas twarzy Oli, wiedziałam, kiedy w nią wszedł. Stęknęła i przytuliła się do mnie. Poczułam jej piersi na swoich, język na ustach i ciepły oddech, który połączył się z moim. Przyjmowała przyjemność w skupieniu i miałam wrażenie, że czerpie ją wszelkimi receptorami. W jednej chwili zapragnęłam dać tej dziewczynie jak najwięcej przyjemności. Kiedy Kamil wyszedł z niej i niespodziewanie wszedł we mnie, zwróciłam się do Oli:

 – Chodź do mnie i pozwól, żebym cię wylizała. 

Uśmiechnęła się, jakby właśnie tego pragnęła, tylko obawiała się zaproponować. Podsunęła się wyżej i po chwili jej ociekająca sokami cipka znalazła się tuż nad moimi ustami. Smakowałam ją i penetrowałam, a Ola ruchami bioder nadawała rytm naszej zabawie. Dawałam przyjemność i jednocześnie odbierałam ją, całkowicie się w tym zatracając. Czułam się bezpiecznie, rozkosznie i błogo. Kiedy dziewczyna chwyciła mnie za głowę i przycisnęła ją sobie do krocza, szaleńczo ją lizałam i penetrowałam, chcąc, by jej orgazm był jak najpiękniejszy. W tej samej chwili ja dochodziłam przy akompaniamencie coraz mocniejszych pchnięć Kamila. Mężczyzna nagle wyszedł ze mnie w pół ruchu i po chwili, wśród krzyków i westchnień, obryzgał nas strumieniem ciepłej lawy ze swojego gejzera. Potem jeszcze długo leżeliśmy we trójkę wtuleni w siebie, czerpiąc radość z bliskości swoich ciał. 

Nasza delegacja zakończyła się wspaniałym sukcesem. Kamil wreszcie kochał się z dwiema dziewczynami jednocześnie, Ola miała w łóżku kobietę i mężczyznę, a ja… Ja otwarłam się na nowe doznania i zyskałam dwóch wspaniałych przyjaciół. Trzeba też wspomnieć, że system, który zamontowaliśmy, zadziałał bez zarzutów. 

Jak podobało Ci się nasze opowiadanie?

Oceń je!

Średnia ocena 0 / 5. Vote count: 0

Na razie nie ma żadnych ocen! Bądź pierwszym, który oceni!

O autorze