3.4
(8)

Wiele lat temu, jeszcze zanim poznałem moją żonę, w firmie, w której pracuję odbywała się impreza pożegnalna dla znajomej emerytki.

Pracowała tam też pewna kobieta, mężatka, na którą miałem ochotę. Wypiła o kilka drinków za dużo. Miała trzydzieści-siedem lat. Została obdarzona cudowną figurą i dużymi, pięknymi piersiami. Kiedy wszyscy wychodzili, wylądowałem z nią w pomieszczeniu w którym trzymane były akta, obściskując się z nią. To właśnie wtedy zapytałem się jej, czy mogę possać jej piersi. Wyjęła jedną z nich ze swojego stanika i zacząłem namiętnie ssać jej sutka, który w ciągu kilku chwil zesztywniał i zwiększył się o centymetr. Podczas gdy ssałem i lizałem, zapytałem się, czy wybiera się gdzieś.

– Chyba zaczynam. – Odpowiedziała.

Włożyłem rękę pod jej spódniczkę i przesunąłem jej majtki tak, żeby nie przeszkadzały mi w pieszczeniu jej cipki. Robiła się mokra.

– Masz ochotę na to, żeby to zrobić? – Zapytałem.

– Nie, on się o tym dowie – odpowiedziała.

– No weź, możesz mieć go całego. – Powiedziałem, ale ona nie chciała.

Wyciągnąłem już penisa ze spodni i zaczynał z niego kapać pre-ejakulat. Nagle, drzwi się otworzyły i do środka weszła konserwatorka. Piersi

Klaudii był nagie, a mój penis na wierzchu i w pełnym wzwodzie. Konserwatorka była dość atrakcyjna (tak bardzo jak była w stanie być dla mnie atrakcyjna czterdziestopięciolatka) i powiedziała:

– Też byłem kiedyś młoda, nie przeszkadzajcie sobie, ten pokój posprzątam później.

No cóż, to był koniec mojej przygody z Klaudią, ale początek relacji z konserwatorką. Klaudia uszykowała się i poszła do domu, ale sprzątaczka, Iwona, wróciła do pomieszczenia.

– Czyli jednak się nie zabawiliście?

– Nie, tym razem nie – opowiedziałem – No cóż, zobaczmy, czy jest jakiś sposób, żeby sobie ulżyć.

To, co stało się później było nie do uwierzenia. Iwona zrzuciła z siebie swoje dresy, ściągnęła swoje majtki i kazała mi się położyć na plecach. Po tym, jak chwilę bawiła się moimi penisem, przywracając go do życia, usiadła na mnie okrakiem i zaczęła skakać na nim w górę i w dół.

– No i co? Teraz jest dobrze?

Oj, żebyś wiedziała, że jest. Po kilku minutach obróciłem ją i wypieprzyłem tak, że zapomniała jak się nazywa. Była trochę spocona po pracy, ale to był przyjemny zapach. Doszedłem w środku jej cudownej cipki, a objęła mnie nogami. To był początek cudownych trzech lat. Był tylko jeden incydent z którego nie byłem zadowolony i miał miejsce pod koniec trwania naszej relacji. Trochę się upiła razem z kilkoma graczami rugby , a czterech z nich później ją wypieprzyło i doszli w środku jej cipki, a później sfotografowali wyciekającą spermę i wrzucili to do sieci. Obawiam się, że to był początek końca.

Myślałem, że była moja i tylko moja, ale niestety moje fantazje zostały zmieszane z błotem i doszło do mnie, jaka brutalna jest rzeczywistość.

Mam nadzieję, że to będzie dla Ciebie przestroga. Jeśli nie jesteś w stanie umysłowo poradzić sobie z prowadzącą bogate życie seksualne partnerką, wtedy nie ryzykuj. Ja to zrobiłem i zrujnowałem coś naprawdę wspaniałego.

Fantazja w umyśle to jedna rzecz, ale radzenie sobie z tym w rzeczywistości to zupełnie inna sprawa. Moja kobieta, wypełniona nasieniem innych mężczyzn, to mnie nie podniecało. Przepraszam, jeżeli zepsułem wam zabawę.

Jak podobało Ci się nasze opowiadanie?

Oceń je!

Średnia ocena 3.4 / 5. Vote count: 8

Na razie nie ma żadnych ocen! Bądź pierwszym, który oceni!

O autorze