Mentalnie przygotowałem się na porażkę, ale nigdy nie miałem tak dobrej pierwszej randki. Karina nie jest wynikiem umiejętnej edycji zdjęć i filtrów. Jej błyszczące niebieskie oczy, jasny uśmiech, rozwiane blond włosy i idealne ciało są takie, jak w reklamie jakichś perfum. Bez nieproporcjonalnie dużego biustu i tak dostałaby 10/10 punktów, jak po zdanym egzaminie z
Profil autora Ania
W biurze po godzinach cz. II
Czekając, aż ekspres wypluje ciemny gęsty płyn, poszedłem do łazienki i przemyłem twarz zimną wodą. Chciałem w ten sposób nie tylko pobudzić ciało do aktywności, ale też ochłonąć po masażu. Do biura wróciłem po kwadransie, niosąc w dłoniach dwa duże kubki mocnej kawy. Jeden postawiłem przy biurku przed Kaśką, a sam usadowiłem się ze swoim
W biurze po godzinach cz. I
– To bez sensu! – krzyknęła Kaśka, przerywając ciszę. Pozbierała z biurka wszystkie wydrukowane zdjęcia i wykresy, pomięła je i wyrzuciła do śmietnika. – Jak będziemy wyrzucać do śmieci wszystkie koncepcje, to jutro nie będziemy mieli czego przedstawiać klientowi – zauważyłem. Spojrzała na mnie groźnie. Znałem ją od dobrych kilku lat, pracowaliśmy biurko w biurko,
Stara znajomość (cz. 3 z 3)
Po jakimś czasie chciałem się jeszcze czegoś napić, więc wróciłem do środka. Wziąłem sobie piwo i rozejrzałem się za żoną. Nigdzie jej nie było. Straciłem poczucie czasu będąc na zewnątrz, ale w środku nadal było jeszcze sporo ludzi. Przeszukałem każdy kąt, ale nie było jej na sali. Nagle zdałem sobie sprawę że nie ma też
Stara znajomość (cz. 2 z 3)
Zdziwiłem się. Ona nie tylko mu nie odmówiła, ale rozważała wyjście. Rozmawialiśmy przez ponad pół godziny, a ona stale powtarzała że nie wie co ma zrobić. Czuła, że ze względu na nasz związek, nie powinna. Ciężko mi się było z nią nie zgodzić. Szczerze mówiąc nie pamiętam o czym jeszcze rozmawialiśmy, bo cała rozmowa była
Stara znajomość (cz. 1 z 3)
Razem z żoną mamy po sześćdziesiąt kilka lat i jesteśmy małżeństwem od czterdziestu. Nasze życie erotyczne nigdy nie było szczególnie bogate, ale satysfakcjonowało nas oboje. Przynajmniej tak było przez pierwsze trzy dekady. W ciągu ostatnich dziesięciu lat, z łóżkowej relacji zniknęła ostatnia resztka przyjemności i żona uważała ją wyłącznie za jeden z domowych obowiązków. Żona
Nimfomanka cz. II
Mojemu partnerowi udało się znaleźć wolną kabinę, do której wnętrza przepuścił mnie przodem. Gdy tylko drzwi zamknęły się za nami, rzuciliśmy się na siebie w tym samym momencie. Nasze usta złączyły się w namiętnym pocałunku. Kochankowi puściły wszelkie hamulce, szarpnięciem podwinął mi do góry spódnicę, obnażając przed nim moją dolną część ciała. Kabina była
Nimfomanka cz. I
To znowu nadchodzi. Już wiedziałam, jak to się skończy. Będę musiała wyjść z domu, bo sama nie dam sobie z tym rady. Byłam chora, ale wstydziłam się na to leczyć, a już tym bardziej poprosić kogoś o pomoc. Szukałam pomocy na własną rękę, ale jak dotąd bezskutecznie. Oglądałam poradniki w internecie, wywiady z kobietami
Na plaży pod gołym niebem cz. II
„Zanim zajmę się Sarą, kochaj się z nią, pieprz ją językiem, chcę zobaczyć wielkiego kutasa, którego wczoraj podziwiałam. Och, jest taki gruby, taki twardy” – jęknęła Paulina, gdy z wielką przyjemnością pokazałem jej mojego już wyprostowanego kutasa z bliska. Sara od razu zaczęła lizać i ssać cycki Pauliny, ewidentnie ma coś do kobiet z cyckami
Na plaży pod gołym niebem cz. I
Moja żona Sara powiedziała mi już dawno temu, że jedną z jej niespełnionych fantazji było kochanie się na pustej plaży pod gołym niebem i wielokrotnie mi o tym przypominała. Pewnego dnia nadarzyła się okazja do kochania się nad samym morzem w gorącym słońcu podczas wakacji w tropikalnym kurorcie. Przeszliśmy kilometry pięknych, piaszczystych plaż, by zrealizować


