Niespodzianka u swingersów - opowiadanie erotyczne
0
(0)

Nie czytałeś poprzednich części? Sprawdź:

Sądząc po stękaniu i krzykach Rity, Staszek stanął na wysokości zadania. Rita złapała go za włosy i co jakiś czas przysuwała głowę mojego męża w rejony, które chciała stymulować jego językiem. Wreszcie puściła go i usiadła na nim okrakiem, nabijając się na sztywnego członka. Widziałam, jak chowa się w niej cały, aż po same jądra. Zdałam sobie sprawę, że w tej chwili i tym jednym gestem przekroczyliśmy jakąś granicę, która dotychczas była nienaruszalna. Staszek właśnie posuwał obcą kobietę i to na moich oczach. Znów targały mną mieszane uczucia, kiedy widziałam swojego męża dającego przyjemność Ricie. Poczułam się zazdrosna i miałam obawy, że jej gra może mu się spodobać bardziej niż to, co robi ze mną. Z drugiej strony dobrze było mieć wszystko pod kontrolą, a dzięki temu, że wybrałam dla niego swingersów, miałam pewność, że kobieta traktuje ten wieczór ze Staszkiem tylko w kategorii zabawy, a nie potencjalnego związku. 

Zanim poszłam w moich wątpliwościach jeszcze kilka kroków naprzód, uaktywnił się Gruda. Wobec tego, że Staszek właśnie posuwał jego kobietę, uznał zapewne, że ma wszelkie prawo do tego, żeby zająć się mną. Jego dłonie zsunęły się z piersi w dół i zatrzymały tuż ponad cipką, jakby czekał na mój ewentualny zakaz. Nie wypowiedziałam formuły, dlatego po chwili palce zsunęły się jeszcze niżej, po wypukłości wzgórka łonowego i dotarły do nabrzmiałych od podniecenia warg. Gruda z dużą wprawą toczył kółka palcami w górnej części łechtaczki, muskał pachwiny i pieścił uda. Kiedy poczuł, że wejście do mojej szparki jest już wilgotne, bardzo powoli wsunął do środka opuszek palca. Przyjęłam go z satysfakcją. Przymknęłam oczy, kiedy wsunął się głębiej i penetrował mnie w środku, a jednocześnie spod przymrużonych powiek widziałam przed sobą zgrabny tyłek Rity skaczący na fiucie mojego męża. Postanowiłam zupełnie się nie zastanawiać, czy to, co robimy, jest w porządku, ma sens i jaki będzie miało wpływ na nasz związek. Oddałam się przyjemności patrzenia na piękną kobietę w objęciach mojego faceta i odczuwania pieszczoty, jaką dawał mi Gruda. W jednej chwili zapragnęłam, żeby wypełnił sobą całą moją szparkę, ale do tego musiałby wsunąć tam swojego wielkiego członka. Ten jednak nadal był w stanie wpół spoczynku. 

W pewnej chwili tyłek Rity zatrzymał się, a kobieta zeszła z mojego męża. Przez chwilę widziałam jego twarz, na której rysowała się beztroska i przyjemność. Spojrzał na mnie i uśmiechnął się, ale zaraz jego zasłoniła mi go sylwetka Rity. Kobieta klęknęła przede mną i zanim zdążyłam w jakikolwiek sposób zareagować, jej język pobudzał receptory najczulszych miejsc mojego ciała. 

 – Odpręż się – powiedziała, kiedy odruchowo zsunęłam nogi i napięłam wszystkie mięśnie. – Pozwól dać sobie przyjemność. 

Pozwoliłam. Rozchyliłam uda i zapomniawszy o tym, gdzie jestem, oddałam się przyjemności. Liczyła się tylko moja cipka, mięsisty język Rity i jej warkoczyki muskające co jakiś czas skórę po wewnętrznej części ud. Do tego doszedł jeszcze palec Grudy, który penetrował mnie od tyłu i palce drugiej dłoni szczypiące sutki. Prawie zwariowałam, kiedy język i dłoń moich kochanków zatańczył w jednym rytmie. Ugięły się pode mną nogi i gdyby nie mocne ramiona Grudy, pewnie upadłabym na ziemię, wijąc się na dywanie w spazmach orgazmu. 

 – Wcale nie jesteś taką cnotką, jak mi się wydawało – skomentowała Rita. 

Dopiero po jej słowach zaczęła wracać mi świadomość i zrozumiałam, że nadal obejmują mnie ramiona Grudy. Otwarłam oczy i zobaczyłam mojego męża posuwającego jedną z młodszych dziewczyn, tą z kwartetu z sofy. Kobieta oparła się o brzeg mebla, a Staszek stanął za nią i brał ją od tyłu. Tymczasem Rita stała za nim i głaskała go po kroczu. Gruda, który cały czas znajdował się za moimi plecami, naparł na mnie fiutem, który powoli wracał do stanu używalności. Obok stał jakiś inny mężczyzna i z podziwem gapił się na moje piersi, a jednocześnie trzepał ręką swojego najlepszego przyjaciela. Wiedziałam, że wystarczy jeden gest i jedno skinienie, a będę miała w sobie któregoś z tych facetów, albo nawet obu na raz. W tej chwili chciałam, żeby wielki gruby penis wypełnił moją wilgotną szparkę, ale nie miał to być żaden z tych przypadkowych drągów. 

 – Te, mężusiu! – krzyknęłam. – Może jednak powinieneś zająć się porządnie swoją żoną. 

 – Jednak jesteś o niego zazdrosna? – zapytała Rita z uśmiechem. 

 – Nie, tylko to właśnie on najbardziej mnie dzisiaj pociąga.

Twarz Staszka rozpromienił ten uśmiech, który był zarezerwowany tylko dla mnie. Oderwał się od dziewczyny, klepnął ją delikatnie w pośladek i zbliżył się do mnie. Dziewczyna mogła nawet nie zauważyć, że zostawił ją na rzecz swojej żony, bo natychmiast jego miejsce zajął któryś z czekających facetów. Staszek pociągnął mnie za rękę i skierował w stronę sofy, gdzie chwilowo nie było nikogo. Ułożył mnie na plecach, rozchylił nogi i wszedł do wilgotnej szparki. Poczułam przyjemność tak wielką, że prawie natychmiast zaczęły mną trząść spazmy kolejnego orgazmu. Jego fiut był idealnie dopasowany do mojej cipki, jego ruchy doskonale grały z moimi, a brak obaw i niepewności sprawiły, że zbliżeniu z tym mężczyzną towarzyszyła tylko czysta przyjemność. Nawet nie wiem, kiedy otoczyli nas inni uczestnicy imprezy. W jednej chwili znaleźliśmy się w tłumie nagich ciał, na dodatek w samym ich centrum. Każdy nas dotykał, pocierał i pieścił, jakby chciał się przekonać na własnej skórze, jak wygląda prawdziwe pożądanie. Staszek długo starał się powstrzymywać nadchodzący szczyt, ale wreszcie doszedł, a chwilę później ja miałam kolejny orgazm i nasze płyny zmieszały się w jedno. Rozejrzałam się wokół po twarzach naszych towarzyszy. Zupełnie się nie przejmowałam tym, że stoją wokół nas, a nawet byłam z tego dumna. Pokonałam strach i wstyd. 

– Czy możemy liczyć, że w następną sobotę też nas odwiedzicie? – zapytała Rita, kiedy po godzinie wychodziliśmy z willi. – Tylko tym razem dajcie też innym spróbować tej energii. 

Roześmialiśmy się serdecznie. 

Jak podobało Ci się nasze opowiadanie?

Oceń je!

Średnia ocena 0 / 5. Vote count: 0

Na razie nie ma żadnych ocen! Bądź pierwszym, który oceni!

O autorze