Niespodzianka u swingersów - opowiadanie erotyczne
0
(0)

Nie czytałeś poprzedniej części? Sprawdź: Niespodzianka u swingersów cz. 1

Dom w środku nie różnił się niczym od setek innych podobnych budynków ulokowanych na przedmieściach. Wnętrze urządzono minimalistycznie i schludnie. Zdjęliśmy buty w przedpokoju, a Rita zaprowadziła nas do salonu. To, co tam zobaczyłam, było dla mnie ogromnym zaskoczeniem, choć w odróżnieniu od Staszka miałam przynajmniej minimalną świadomość tego, dokąd idziemy. On musiał przeżyć wstrząs zbliżony do zderzenia z zamkniętymi drzwiami. Stał jak wryty i przyglądał się otoczeniu.

Na fotelu siedział około czterdziestoletni mężczyzna o przystojnej twarzy. Spodnie miał opuszczone do kostek, a między jego nogami klęczała nieco młodsza kobieta i stymulowała jego członka ustami. Jej duże, obnażone piersi falowały w rytm ruchów ciała, potrącając nogę mężczyzny. To jednak nie było wszystko. Obok niej ulokował się inny facet, prawdopodobnie jej partner, który przyglądał się z bliska temu, jak kobieta obciąga obcemu mężczyźnie. Dopiero po chwili zauważyłam, że jedną dłoń wsunął w majtki dziewczyny, a drugą we własne i pieścił ich miejsca intymne. Na sofie obok siedziały dwie pary, już w niekompletnych strojach, i przyglądały się trójce zgromadzonej wokół fotela. Przedział wiekowy wszystkich gości mieścił się między dwudziestym piątym a czterdziestym piątym rokiem życia.

– Słuchajcie, moi drodzy – odezwała się Rita donośnym głosem. – To jest Halina i Staszek. Są tu po raz pierwszy, dlatego bądźcie dla nich mili i wyrozumiali.

Kwartet przytulający się na sofie przywitał się z nami zwyczajowym „cześć”, facet rozłożony wygodnie na fotelu podniósł dłoń na powitanie, a obciągająca go dziewczyna i jej partner nawet nie zwrócili na nas uwagi. Rita wskazała nam fotel, a kiedy usiedliśmy na nim oboje, ja na kolanach Staszka, gospodyni kucnęła obok i wyjaśniła:

– Na razie sobie tu posiedźcie i oswójcie się z tym wszystkim. Wiem, że to coś nowego i może wzbudzać różne emocje, ale nie ma się czym denerwować. Niczego nie musicie robić, a wszystko możecie. Raczej nikt nie będzie się wam narzucał, ale jeśli poczujecie się nieswojo, wystarczy powiedzieć: STOP. Was też proszę o respektowanie tej naszej jedynej zasady bezpieczeństwa. No i bawcie się dobrze!

Musnęła mnie w ramię, a Staszka pogładziła po brodzie i dodała:

– Ten na fotelu to mój mąż – wskazała dłonią na mężczyznę rozpartego na fotelu, który za sprawą ust młodej dziewczyny powoli tracił kontakt z rzeczywistością. – Lubię patrzeć, jak kocha się z innymi kobietami. Gdybyś ty też chciała sprawdzić, jak to jest, chętnie zajmę się twoim facetem. Jest słodziutki i taki zaskoczony.

Uśmiechnęła się, zawiesiła przeciągłe spojrzenie na moim mężu, a potem podeszła do sofy i pieszczącego się tam kwartetu. Stanęła za nimi, zostawiając pocałunki na szyjach kobiet i mężczyzn.

– Co to za miejsce? – zapytał szeptem Staszek, kiedy był pewien, że Rita już nas nie słyszy.

– Marzyłeś o seksie grupowym, to teraz masz okazję – odparłam.

– Ja marzyłem? – zdziwił się Staszek.

– Przyłapałam cię na oglądaniu pornosów z takich imprez swingersów – powiedziałam, starając się, żeby w moim głosie nie było słychać zarzutu. – Pomyślałam, że ci się spodoba.

Staszek spojrzał na mnie badawczo, jakby szukał w moich słowach jakiegoś haczyka.

– Oglądanie pornosów to jedno, ale to już nie jest świat wirtualny. To namacalna prawda – powiedział. – Nie będziesz się czuła źle z tym, że będę w towarzystwie innej kobiety? Tak jak on?

Wskazał dłonią na mężczyznę na fotelu, którego Rita przedstawiła jako swojego faceta. Ten trzymał teraz dłonie na głowie dziewczyny i zdawało się, że za chwilę osiągnie szczyt przyjemności.

– Powinnam to jakoś przełknąć, jeśli ty nie będziesz zazdrosny o mnie – odpowiedziałam.

– Ty też chcesz być z innym facetem? – zapytał, jakby wcale nie brał tego pod uwagę.

– Z facetem, z kobietą… Dlaczego nie? – odparłam i rzuciłam tekstem, który kilka dni wcześniej przeczytałam w jakimś badziewnym poradniku. – Widzisz, swingowanie to sztuka dzielenia się partnerem z innymi. Ty korzystasz z kobiet innych facetów, ale nie dziw się, że oni korzystają z twojej kobiety.

Znów zawiesił na mnie badawczy wzrok i nic nie odpowiedział. Nie zamykając tej wymiany zdań żadną kreatywną puentą, przyglądaliśmy się baraszkującym ludziom. Siedząc na kolanach Staszka, poczułam pod pośladkami znany tulejkowaty kształt. Szybko zrozumiałam, że to jego penis nabiera krwi i zaczyna sztywnieć. Mojemu mężowi musiało się podobać to, co widział, i wcale nie starał się tego ukrywać. Stęknął, kiedy facet Rity doszedł wreszcie w ustach dziewczyny, a ta spojrzała mu w oczy i połknęła wszystko, co jej oddał, po czym rozchyliła usta, jakby chciała udowodnić, że są puste.

– Jesteś wspaniała, Lenka – powiedział mężczyzna, a potem powtórzył to samo jej partnerowi, klepiąc go po przyjacielsku po ramieniu. Tamten jednak już na to nie reagował, bo zsunął swojej kobiecie majtki, szybko w nią wszedł i zaczął posuwać od tyłu. 

Długo zastanawiałam się, na jak wiele pozwolę sobie tego wieczoru i ile luzu dam swojemu mężowi. Żeby jednak móc to sprawdzić, najpierw musiałam postawić pierwszy krok na tej drodze, a jak wiadomo, wtedy najlepiej trzymać za rękę najbliższą osobę. Wsunęłam więc dłoń za pasek spodni mojego męża i objęłam jego członka, który na chwilę musiał pełnić funkcję tej przyjacielskiej dłoni.

– Ściągaj gacie – powiedziałam. – Nie przyszliśmy tu tylko oglądać, jak bawią się inni.

Jak podobało Ci się nasze opowiadanie?

Oceń je!

Średnia ocena 0 / 5. Vote count: 0

Na razie nie ma żadnych ocen! Bądź pierwszym, który oceni!

O autorze