0
(0)

Pewnego razu kiedy miałam okres, mój chłopak był wyjątkowo napalony. Siedzieliśmy na kanapie, a on znienacka wyjął penisa ze spodni i znacząco na mnie spojrzał. Po dłuższym czasie namysłu wstałam z siedzenia i poszłam po żel intymny. Kiedy wróciłam do salonu, całkiem nagi chłopak już na mnie czekał.

Zaczęliśmy się całować, a ja pieściłam jego penisa. Czasami zatrzymywałam się tylko u podstawy, albo drażniłam sam czubek. Widziałam że chciałby żebym przyspieszyła ruchy, ale wolałam go trochę przeczekać. Bawiłam się z nim w ten sposób prawie przez godzinę. Za każdym razem kiedy był już bliski orgazmu, ja przestawałam.

Wpatrywałam się przez kilka minut w pulsującego penisa i wracałam do gry kiedy już się uspokoił. Po kilku razach chłopak niestety nie wytrzymał tej delikatnej zabawy. Prawie zasnął oparty o kanapę, więc bez ostrzeżenia znacznie przyspieszyłam ruchy i wzmocniłam uścisk. Już po kilku sekundach z penisa wytrysnął strumień spermy który był tak długi, że opryskał dywan, kanapę i moje ubrania. Trochę nasienia wylądowało nawet na mojej twarzy.

Nigdy wcześniej nie miał tak silnego wytrysku, więc byłam bardzo dumna ze swojej roboty. Czasami warto go trochę podrażnić. 

Jak podobało Ci się nasze opowiadanie?

Oceń je!

Średnia ocena 0 / 5. Vote count: 0

Na razie nie ma żadnych ocen! Bądź pierwszym, który oceni!