Martyna była nieco zdezorientowana. Spojrzała na mnie badawczo, jakby czekając na pozwolenie. Musiałam przyznać rację Michałowi – dziewczyna bardzo się poświęciła, żeby sprawić nam przyjemność. Wieczór z nią okazał się nieporównywalny do żadnego z naszych wcześniejszych eksperymentów. Nie miało znaczenia to, czy lubiła dominację, czy nie. Należała się jej jakaś forma podziękowania. – Rzeczywiście, gra
Profil autora Weronika
Asystentka od czarnej roboty (cz. 5 z 6)
Michał zszedł z łóżka i ustawił się na podłodze za Martyną. Jego sztywny członek był dokładnie na wysokości cipki. Mój mąż delektował się momentem, w którym skorzysta z gościnności młodej szczelinki. Najpierw dotykał jej dłonią, potem przyglądał się z bliska, a na koniec wylizał szparkę i jej okolice. Wreszcie wsunął się w nią i zaczął
Asystentka od czarnej roboty (cz. 4 z 6)
Zamieniłam się miejscem z Martyną i wylądowałam na klęczkach z głową między nogami mojego faceta. Złapałam jego członka w dłoń. Był już całkiem sztywny. Delikatnie polizałam mu jądra, lekko trzepiąc nasadą fiuta. Językiem przesunęłam od spodu jąder, poprzez cały członek, aż do końcówki. Potem schowałam sobie fiuta w ustach. W tym samym momencie język Martyny
Asystentka od czarnej roboty (cz. 3 z 6)
Nocne miasto świeciło kolorowymi lampami i neonami reklam. Rozpędziłam samochód, łamiąc po drodze niemal wszystkie ograniczenia prędkości. Na szczęście o tej porze nie było już korków i szybko dotarłyśmy do zamkniętego osiedla poza ścisłym centrum. Zaparkowałam na podziemnym parkingu. Wyłączyłam silnik, ale nie otwarłam drzwi. Siedziałyśmy na chwilę w ciszy, a potem w aucie rozległ
Asystentka od czarnej roboty (cz. 2 z 6)
Początkowo trochę się wystraszyłam – to nie było normalne masowanie stóp. Po chwili jednak ogarnął mnie spokój i zaczęłam czerpać z tego przyjemność. Ciepły i wilgotny język sprawnie poruszał się pomiędzy palcami, gładząc skórę. Dotykał bardzo czułych i wrażliwych miejsc, z których promieniowały przyjemne dreszcze. – Widzę, że podobają ci się moje stopy – powiedziałam,
Asystentka od czarnej roboty (cz. 1 z 6)
Praca prezenterki telewizyjnej jest bardzo wymagająca i pracochłonna. Ludzie oglądają mnie przez pół godziny wieczorem, kiedy mam idealną fryzurę, świetną sukienkę i znakomitą formę. Tymczasem przygotowania do tego występu trwają przez cały dzień. Zawsze jest do wykonania więcej pracy, niż czasu, dlatego każda para rąk na pokładzie jest cenna. Nie pamiętam dokładnie, w jakich okolicznościach
Mam ochotę na ojczyma [2/2]
Znowu robiła te swoje sztuczki i nie potrafiłem szybko i sprawnie założyć jej tych rolek. Jej cipka była otwarta i nie tylko ją widziałem, ale również czułem jej zapach. Mój penis był całkiem sztywny w spodniach. Nie mogłem tego już dłużej wytrzymać. Złapałem ją w talii i położyłem na plecach na kanapie. Oparłem jej jedną
Mam ochotę na ojczyma [1/2]
Jestem Marta i już nie jestem chuda jak patyk. Teraz mam niezłe cycki… Ale wszystko zaczęło się od czegoś innego. Kiedy Janek został moim ojczymem, już wtedy mi się podobał. Od razu chciałam uprawiać z nim seks. Nie wiem jak mogłam się tak zachowywać wiedząc że mama dopiero co wzięła z nim ślub, ale miałam
Uwielbiam zabawę stopami cz. II
Marysia odpowiedziała: – Popatrz, pokażę ci. Położyła się i zaczęła mnie dotykać swoimi seksownymi nóżkami. Pocierała nimi klatkę piersiową i drażniła przez chwilę jednego sutka. Następnie przeniosła je wyżej i oparła o moje usta. Wiedziała że lubiłem ssać palce, co też zrobiłem. Leżąc na wznak, lizałem z pasją jej piękne podeszwy. Asia obserwowała nas i
Uwielbiam zabawę stopami cz. I
Mam koleżankę (nazwijmy ją Marta), z którą spotykam się regularnie od jakiegoś czasu. Przyznaliśmy przed sobą że nasza relacja jest czysto erotyczna i że nie pójdzie nigdzie dalej. Pokazałem jej seks z wykorzystaniem stóp, co wydawało jej się podobać. Zawsze byłem zaskoczony (i wdzięczny) tym jak wiele kobiet to lubi. Wydaje mi się że kręci

