Jak ja kocham kutasy cz. III

Wziąłem duży łyk piwa, gdy stałem przy łóżku i podziwiałem tego wielkiego mężczyznę-niedźwiedzia. Nie był gruby. Nie miał brzucha, który wisiałby nad jego pasem, był po prostu duży i szeroki wszędzie. Włącznie z jego kutasem. Kiedy stałem tam, patrząc w dół i podziwiając go, wyciągnął rękę i zaczął pieścić mojego twardego kutasa i jaja. Sięgnąłem

Czytaj więcej →

Jak ja kocham kutasy cz. II

*** Jestem bi odkąd pamiętam, ale nigdy w pełni nie zbadałem swojej gejowskiej strony. Po ponad 20 latach małżeństwa i wychowaniu dwójki dzieci, moja żona i ja jesteśmy od kilku miesięcy w separacji. Na początku była naprawdę wkurzona, ale od tego czasu już się uspokoiła i pracujemy wspólnie nad naszą przyszłością. Tydzień temu wprowadziłem się

Czytaj więcej →

Jak ja kocham kutasy cz. I

Libido mojej żony w ostatnich czasach sięga okolic dna. Staram się być cierpliwy, ale czasem muszę też dostać się do jej cipki. Dosłownie boli mnie kutas. Wpuszcza mnie tam mniej więcej raz w miesiącu. Zawsze mam nadzieję, że jednak się zgodzi, ale czasem jest tak sztywna, że żałuję, że w ogóle próbowałem. Wolałabym zwalić sobie

Czytaj więcej →

Autorska blokada cz. 2

Kiedy zniżyła się pod wodę, rozkazała żeby usiadł obok niej i umył jej plecy. W tamtym momencie Andrzej nie wiedział czy to aby na pewno kontent do nowej książki, czy tylko przebiegły plan żeby go przelecieć. Jego penis dotykał jej skóry i już dawno był gotowy na akcję, jeśli o to jej chodziło.  Zaczął przemywać

Czytaj więcej →

Autorska blokada cz. 1

Andrzej Wiśniewski miał 30 lat, był singlem i walczył o przetrwanie jako pisarz. Do tej pory pisał jedynie materiał techniczny, ale marzył o świecie fikcji. Właśnie w ten sposób poznał Zosię Celińską.  Żeby pomóc swoim ambicjom, postanowił że uda się na zjazd pisarzy do Wrocławia, na którym Zosia miała wygłaszać prelekcję. Po jej wspaniałej prezentacji

Czytaj więcej →

Małżeństwo szukające wrażeń

Przed Sylwestrem wyjechałem w delegację, i gdy dotarłem na miejsce, poszedłem na miasto żeby świętować nowy rok. Miałem nadzieję że zaliczę przynajmniej dobrego loda. Popijałem alkohol i gawędziłem z wieloma ludźmi, lecz skończyło się na rozmowie z kobietą o imieniu Laura. Powiedziała mi, że ma 28 lat, a jej mąż Stefan ma 30. Uzgodnili, że

Czytaj więcej →

W czwórkę raźniej cz. 2

Kontynuowaliśmy picie i rozmowę, dopóki nie zostaliśmy ostatnimi klientami w restauracji. Mężowie podtrzymywali nas na rękach, a my z Amelią wypełzłyśmy na zewnątrz, chichocząc.  – Poczekajcie sekundkę, moi drodzy. – powiedziałam, po czym odciągnęłam męża na bok. Wyjaśniłam mu pośpiesznie, co słyszałam wcześniej. Usiłowałam mówić bardzo cicho.  – A więc to cię tak podnieciło! Okej,

Czytaj więcej →

W czwórkę raźniej cz. 1

Kiedy Bartek brał prysznic, wyraźnie słyszałam przez ścianę parę z mieszkania obok. Dawali czadu. Ostro. Na początku to było tylko lekkie kołysanie łóżkiem i stękanie, ale po około 10 minutach kobieta zaczęła krzyczeć, a mężczyzna jęczeć. Chciałabym poczuć się urażona, ale w zamian poczułam wilgoć w majtkach. Jedyne czego chciałam, to popatrzeć jak uprawiają seks. 

Czytaj więcej →

Niebiańskie tortury cz. 2

– No dalej, kochanie! Chcę ci zrobić laskę! – powiedziałam. – Nie! Dziś wszystko kręci się wokół ciebie. – odpowiedział. – I właśnie dlatego chcę ci obciągnąć. – oponowałam, ale odpowiedź ponownie brzmiała ‘nie’. Żeby udowodnić że ma rację, przetoczył mnie na plecy i położył się na górze, w ten seksowny sposób w jaki mężczyźni

Czytaj więcej →

Niebiańskie tortury cz. 1

Leżeliśmy z Krzyśkiem w łóżku i całowaliśmy się. Było wspaniale, ponieważ zawsze był łagodny i kochający. Patrzał mi w oczy, delikatnie dotykał i mówił że jestem piękna, i że bardzo mnie kocha. Zaczęłam dotykać jego penisa, ponieważ podniecało mnie to co mówił. Zamknęłam na chwilę oczy. Po kilku minutach całowania powiedział, żebym na niego spojrzała. 

Czytaj więcej →