Odpowiednio szorstki cham cz.III

Nie czytałeś poprzedniej części? Sprawdź: Odpowiednio szorstki cham cz.I Odpowiednio szorstki cham cz.II W przypadkowym seksie z nowo poznanymi mężczyznami najbardziej lubiłam element niepewności. W życiu nie byłam hazardzistką, ale w seksie lubiłam postawić na czarnego konia. Niespodzianka tkwiła nie tylko w spodniach potencjalnego kochanka, bo wbrew temu, co się mówi, rozmiar też ma znaczenie

Czytaj więcej

Spotkanie w jacuzzi cz.III

Nie czytałeś poprzednich części? Sprawdź: Spotkanie w jacuzzi cz.I Spotkanie w jacuzzi cz.II Weszliśmy do jacuzzi, usiedliśmy naprzeciwko siebie, a kobieta uruchomiła panel i włączyła bąbelki. Z mojego miejsca bardzo dobrze widziałem kawiarnię i siedzących za szybą Gośkę i Przemka. Żona pomachała do mnie, a potem znów zanurzyła się w rozmowie ze swoim kolegą. Katarzyna

Czytaj więcej

Odpowiednio szorstki cham cz.II

Nie czytałeś poprzedniej części? Sprawdź: Odpowiednio szorstki cham cz.I Wieczorem poszłam do wspomnianego już baru w jakiejś obskurnej dzielnicy przemysłowej. W lokalu siedziało kilkunastu mężczyzn, wszyscy gapili się na mnie z zainteresowaniem, a wielu z bezczelnością, jednak tylko jeden okazał się na tyle odważny, żeby przysiąść się do mnie i zagadać. Roman był wielki, może

Czytaj więcej

Spotkanie w jacuzzi cz.II

Nie czytałeś poprzedniej części? Sprawdź: Spotkanie w jacuzzi cz.I Sztywny z przerażenia podszedłem za Gośką do stolika. Na szybko obmyślałem jakieś wytłumaczenie, dlaczego wieczorem na pływalni flirtowałem z obcą kobietą. W zasadzie do niczego nie doszło, poza dwuznaczną rozmową, ale zdałem sobie sprawę, że tego Gośka nie mogła słyszeć. Nawet jeśli nas widziała, to przecież

Czytaj więcej

Odpowiednio szorstki cham cz.I

Jako pierwszy z wnętrza speluny wydobył się ciężki odór skwaśniałego piwa latami odkładający się na elementach wyposażenia, ścianach, wykładzinie i gościach tego przybytku. Dopiero później zauważyłam mocniejszy blask światła dochodzący gdzieś z okolic baru i kilka słabszych lampek rzucających promienie świetlne na ustawione przy ścianach stoliki. Natychmiast poczułam na sobie wzrok kilkunastu par oczu, należących

Czytaj więcej

Spotkanie w jacuzzi cz.I

Ten weekend miał być wyjątkowy i rzeczywiście takim był, jednak z trochę innych powodów, niż przypuszczałem. Planowaliśmy go od dawna, a to dlatego, że oboje z moją partnerką mieliśmy mieć wolne. Gośka skończyła pracę przy jakimś bardzo ważnym projekcie dla niezwykle prestiżowego klienta i postanowiła wreszcie odpocząć. Ja z kolei zamierzałem spędzić z nią trochę

Czytaj więcej

Srebrny lis cz. II

– Jesteś wspaniałym wyzwaniem, Saro. Stanowisz rozkosz dla oczu prawdziwego znawcy. – Powiedz, co mi zrobisz tym kolczykiem w języku. – Wepchnę go jak najgłębiej pomiędzy twoje mokre wargi, dokładnie tak. A potem przesunę nim wzdłuż, o tak. A teraz okrążę nim twoją wielką łechtaczkę. Jest taka duża specjalnie dla mnie. Będę to robił dopóki

Czytaj więcej

Srebrny lis cz. I

Sara, moja kobieta, i ja, Remik, mieliśmy okazję spotkać Ambrożego, mężczyznę znanego jako srebrnego lisa, na wielu imprezach biznesowych. Nigdy jednak nie zapoznaliśmy się z nim. Srebrny lis był znany zarówno z sukcesów w branży, jak i seksualnych podbojów. Jak na swój wiek, bo miał ponad 70 lat, nadal był bardzo przystojny i miał grzywę

Czytaj więcej

Z jej najlepszą przyjaciółką (2/2)

                Zaczęliśmy się całować. Była w tym naprawdę dobra. Poruszała biodrami, ocierając się swoją cipką o mojego kutasa. Podwinąłem jej kusą spódniczkę i dotknąłem nagich pośladków kobiety. Jej pocałunki zaczęły schodzić wzdłuż mojej szyi. Czułem, jak wsuwa dłonie pod koszulkę i przesuwa paznokciami po moim umięśnionym brzuchu.                 Pomogłem jej zrzucić z siebie koszulkę, aby

Czytaj więcej

Z jej najlepszą przyjaciółką (1/2)

                Niespodziewany dzwonek do drzwi sprawił, że zerknąłem w tamtym kierunku. Kogo u licha niesie tym razem? Wstałem z kanapy przed telewizorem i udałem się w kierunku wejścia do mieszkania. Żona wyszła chwilę wcześniej, dlatego nie miałem pojęcia, komu ubzdurało się przyjść. Tym bardziej, że nie umówiłem się z żadnym ze swoich kumpli. A nawet

Czytaj więcej