0
(0)

Zaskoczyłeś mnie wycieczką na Walentynki do Warszawy. Tak się składa, że wiesz, że to jedna z moich największych fantazji i chciałeś ją dla mnie spełnić. Przyjechaliśmy około 14:00, dostaliśmy nasz pokój, zjedliśmy wczesną kolację, więc postanowiliśmy zobaczyć nocne życie stolicy. Właśnie minęliśmy popularny bar. To miejsce, o którym mówiłam ci wcześniej, więc weszliśmy do środka, ponieważ nie byłam tam od wielu lat.

Jest ciemno i wilgotno. W środku gra zespół, a kiedy wchodzimy, słyszymy jazzującego bluesa sączącego się przez wypełnioną dymem knajpę. Siadamy przy stoliku i obserwujemy zespół. Mam na sobie czarną spódniczkę i top bez stanika i majtek. Kiedy pochylasz się, całując mnie, zauważasz innych facetów patrzących na nas i instynktownie kładziesz rękę na moim udzie.

Około 2 minuty później widzisz, jak facet przy sąsiednim stoliku spogląda w dół mojego stanika. Pytasz go, na co patrzy, a on mówi, że na wspaniałe cycki. Zastanawiam się, czy uznać to za komplement, czy skopać mu tyłek. Żartujesz z nim, pytając, czy naprawdę chciałby je zobaczyć, a on szybko odpowiada „tak”. Więc odsłaniasz moją pierś tam w barze, przez chwilę ssiesz sutek, po czym mrugasz do niego, jakbyś chciał powiedzieć „słodki cycek”!

Zapytałam, czy zamierzasz zaoferować podzielenie się mną, a ty odpowiedziałeś „nie”. Ale kiedy twoje usta dotknęły mojej skóry, twoja ręka powędrowała do mojej spódnicy. Mmmmmm, kiedy to robisz, zdajesz sobie sprawę, jak bardzo jestem napalona i jak bardzo mnie pragniesz, i nie może to czekać do później, zwłaszcza po odkryciu, że jestem bardzo mokra. Następnie odwracasz się do faceta i mówisz mu, że jestem przemoczona, uśmiechasz się i całujesz mnie głęboko i namiętnie, dając mu znać, że jestem twoja.

Następnie wślizguję się pod stół i rozpinam twoje dżinsy, jest obrus, więc nikt nie wie, co robię, z wyjątkiem ciebie i tego kolesia. Głównie dlatego, że ciągle podnosisz obrus, żeby mógł zobaczyć. Kelnerka podchodzi i pyta, czy chcesz drinka. Na co uśmiechasz się tym swoim nikczemnie seksownym uśmiechem i mówisz, że przyniosła dwa kieliszki.

Wsuwasz swojego kutasa między moje gorące, mokre usta, pieścisz moje piersi pod stołem, zamawiając dwa podwójne drinki z lodem. Szybko je przynosi, a ty bierzesz długie, powolne łyki, podczas gdy ja nadal ssę twojego pulsującego kutasa. Kiedy to robię, zdajesz sobie sprawę, jak bardzo cię pragnę. Kiedy skończyłam ssać cię do sucha, wstaję, a ty mówisz mi, żebym poszła do łazienki i czekała tam na ciebie. Idę długim korytarzem, sikam, a kiedy wychodzę, stoisz tam.

Mówię ci, jak bardzo mnie podniecasz, kiedy popycham cię na ścianę. Potem bez słowa obracasz mnie. Ochhhhhh, pochylasz mnie i wkładasz we mnie głęboko palce, rozpinając spodnie. Popychasz mnie na kolana, wpychając swojego twardego kutasa w moje usta. Widzę, że chcesz więcej? Tak, więc dojdź dla mnie! Zaczynam ssać czubek i pieszczę językiem przy każdym pociągnięciu, owijając go wokół główki, a następnie zanurzam się całkowicie.

Stajesz z tyłu, pochylasz mnie i zanurzasz się we mnie głęboko i szybko. Rżnij mnie tutaj, mocno i szybko. Zastanawiam się, tak jak ty, czy zostaniemy złapani? Ale nie sądzę, żeby to było teraz najważniejsze. Masz mi więcej do zaoferowania, więc wychodzimy z baru i wracamy do pokoju. W drodze powrotnej widzę kilka osób zbliżających się do nas… i przyciągam cię do drzwi. O tak, kochanie, całujesz mnie i mówisz, że chcesz więcej tutaj i teraz! Klękam i ponownie zaczynam pożerać twojego słodkiego kutasa.

Szybciej i głębiej biorę cię za każdym pociągnięciem, zaciskam usta wokół ciebie, gdy słyszę, jak delikatnie jęczysz. Słyszę, jak mówisz do mnie bardzo cicho, co doprowadza mnie do szaleństwa i dobrze o tym wiesz. Twoje palce są wplecione w moje włosy, gdy mówisz takie rzeczy jak – ssij, kochanie, ssij tego twardego kutasa. Bawię się też twoim tyłkiem i popycham cię na pokrytą mchem ścianę. Pompuję twojego kutasa coraz szybciej, a ty cieszysz się tym całkowicie. Słyszę, jak mówisz „OCH TAK”, ale nie przestaję.

Chcę, żebyś dał mi to wszystko… Potem mam cichą nadzieję, że zabierzesz mnie z powrotem do pokoju i zwiążesz mnie na tym wielkim mahoniowym łóżku z baldachimem, które ma tyle satyny i koronki, że potrzebuje trochę niegrzeczności! Właśnie wtedy wystrzeliwujesz swój gorący ładunek. Połykam większość, ale oszczędzam wystarczająco dużo, całując cię bardzo głęboko, sprawiając, że smakujesz siebie w moich słodkich ustach.

Bierzesz mnie za rękę i prowadzisz alejką z powrotem do pokoju. Wchodzimy do środka, a dookoła są zapalone świece, fioletowe i czerwone płatki róż rozsypane dookoła i egzotyczne olejki obok łóżka na szafce nocnej. Nawet ich nie zauważasz, ponieważ patrzysz na mnie z niegrzecznym uśmiechem. Rozbierasz mnie do naga i kładziesz z powrotem na łóżku, a ja nie mówię ani słowa. Następnie przywiązujesz moje ręce do łóżka. Po prostu pozwalam ci robić ze mną, co chcesz. Z moimi związanymi rękami trzymasz swojego kutasa przy moich ustach, abym go posmakowała.

Kiedy to robisz, wkładasz we mnie palce głęboko i mocno, a potem zaczynasz mnie lizać i skubać moją łechtaczkę. Następnie, gdy jesz moją słodką cipkę, palcujesz mój ciasny tyłek! Po chwili wyjmujesz swojego kutasa z moich ust i wchodzisz między moje uda,  zanurzasz swojego kutasa we mnie szybko i mocno… OCH TAK! Moje sutki są twarde i widzisz, że potrzebują ssania, a następnie rozwiązujesz moje ręce i odwracasz mnie. Czy zamierzasz mnie teraz wziąć od tyłu? Ustawiasz się za mną i przyciągasz moje biodra do swojego szalejącego kutasa. TAK BARDZO CIĘ PRAGNĘ!

Z twardym kutasem w mojej cipce bierzesz lubrykant i wyciskasz trochę na dłoń. Pocierasz palcem i sondujesz mój ciasny tyłek. Och, robi się GORĄCO! Zanurzasz palec głęboko w moim tyłku. OCH, KOCHANIE! Możesz poczuć moje narastające pragnienie, ale wciąż jestem zdana na twoją wolę. Nagle całkowicie przestajesz. Odwracasz mnie i wkładasz swojego mokrego kutasa do moich ust. Mmmmmm, „Kocham cię” – mówisz słodko, a ja odpowiadam: „Ja też cię kocham”. Następnie bierzesz mnie w tyłek szybko i mocno bawiąc się moją łechtaczką. Wysyłasz swój słodki ładunek głęboko we mnie, ujeżdżając mnie bez litości.

Gdybyśmy umarli dziś wieczorem, moglibyśmy przynajmniej powiedzieć, że doświadczyliśmy pełnego pakietu walentynkowego.

Jak podobało Ci się nasze opowiadanie?

Oceń je!

Średnia ocena 0 / 5. Vote count: 0

Na razie nie ma żadnych ocen! Bądź pierwszym, który oceni!

O autorze