0
(0)

– Rozumiem – powiedział Jan. – Teraz zwiążę ci łokcie. Czy kiedykolwiek miałaś je związane?

– Tak, proszę pana… – odpowiedziała nieśmiało.

Byłam pod wrażeniem, nasza nauczycielka była niezwykle elastyczna.

– Czy jesteś w stanie o tym zapomnieć, jeśli chciałbym ją wziąć?

– Tak, uczelnia to uczelnia. Tutaj mogę o tym zapomnieć. Ale nie będzie miała łagodniejszego traktowania tylko dlatego, że jest nauczycielką! – powiedział Wojtek.

– Czy kiedykolwiek wcześniej miałaś związane piersi?

– Tak, proszę pana… mój były lubił je wiązać.

Jan skinął głową i kontynuował pracę, owijając pętle liny wokół jej tułowia powyżej i poniżej jej piersi.

– A czy tobie nie będzie sprawiało problemu obsługiwanie Wojtka?

Zarumieniła się i potrząsnęła głową.

– Szczerze mówiąc, wolałabym, żeby był okrutny. Myślę, że obaj jesteście świetnymi Mistrzami, ale gniew Wojtka da mi więcej siniaków i więcej orgazmów, a właśnie po to tutaj przyszłam. Chcę zostać wykorzystana, ukarana i nagrodzona. Emocjonalnie i fizycznie.

Wojtek był pod wrażeniem. Gestem nakazał swojemu przyjacielowi stanąć z boku, sam złapał linę i zaczął bezlitośnie owijać sznur wokół jej piersi.

– Czy nie jest Ci za ciasno?

– Nie. Jest trochę ciaśniej, niż jestem przyzwyczajona, ale chcę się nauczyć znosić jak najwięcej.

Wojtek uśmiechnął się po raz pierwszy, odkąd weszła i wrócił na swoje miejsce.

– A co z uderzeniami laskami i szpicrutami? Co z klapsami? – zapytał.

– Uwielbiam to – odpowiedziała bez wahania. – Mam nadzieję, że zbijesz mnie na kwaśne jabłko. Strasznie mnie to podnieca.

– Wiem, że mnie nie pytałeś o zdanie, ale myślę, że powinieneś nazywać ją „Kociakiem” albo „Kicią” – powiedział Jan, szczerząc się w uśmiechu.

– Nie wybiegajmy w przyszłość. Zobaczmy, jak będzie sobie radzić. Musi nam udowodnić, że się nadaje.

Jan poinstruował Kociaka, aby położyła się na brzuchu, twarzą do mnie. Uśmiechnęłam się do niej zachęcająco, gdy związywał jej stopy.

– Czy podoba ci się pomysł bycia meblem? – zapytał Wojtek.

– Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ale wygląda to seksownie.

Zarumieniłam się. Jan związał jej nogi w kostkach oraz powyżej i poniżej kolan. Podejrzewałam, że to przesada, nie było mowy, żeby mogła wyrwać się z jego niewoli, ale on chciał zademonstrować właściwe poczucie bezradności. Następnie owinął linę wokół węzłów na jej kostkach i przeciągnął ją przez pętlę, która mocno trzymała jej łokcie.

– Zobaczmy, czy ta joga się na coś przyda.

Młody mężczyzna ciągnął za linę tak, że jej stopy zbliżały się do łokci. Była naprawdę elastyczna.

– Czy mogę jeszcze mocniej? – zapytał Jan.

Kicia skinęła głową. Jan powoli zwiększał nacisk, aż jej plecy wygięły się w łuk, a jej stopy znajdowały się tylko kilka centymetrów od jej ramion.

– Nieźle – mruknął Wojtek. – Możesz wytrzymać dłużej w tej pozycji?

Kicia skinęła głową. Jan związał liny, żeby została bez ruchu, a Wojtek wstał i do niej podszedł. Kilka razy uderzył ją w cycki, a następnie włożył jej kutasa głęboko do ust. Została zmuszona do maksymalnego odchylenia głowy. Wtedy Jan szybko wplótł w jej włosy dwa sznurki, związał je mocno, a ich końce przywiązał do jej stóp. Teraz, kiedy Wojtek wycofał swojego kutasa, nie mogła nawet poruszyć głową bez sprawienia sobie bólu. To było najbardziej ekstremalne wiązanie, jakie kiedykolwiek widziałam.

– Cóż, jeśli ty jej nie chcesz, to ja ją zatrzymam – powiedział Jan.

– Może zobaczymy, jak dochodzi, zanim podejmiemy decyzję? – zapytał Wojtek.

Jan skinął głową. Z nogami związanymi razem w trzech miejscach uzyskanie dostępu do jej cipki byłoby niemożliwe bez pewnych korekt. Odwiązał jej liny wokół kolan i ułożyła się w pozycji skorpiona. Wojtek założył jej rozpórkę na uda, upewniając się, że nie może złączyć nóg. Wojtek wsunął w nią palec do środka, gdy Jan sprawdzał, czy jej warkocze są nadal dobrze związane, a głowa unieruchomiona.

– Jest idealnie mokra i rozgrzana – powiedział Wojtek.

Jan też ją sprawdził i gwizdnął z podziwem.

– Czy nie miałbyś nic przeciwko, żebym przetestował jej usta, kiedy będziesz doprowadzał ją do orgazmu? – zapytał, rzucając swojemu przyjacielowi duże dildo, które mieli tylko na specjalne okazje. Wojtek wzruszył ramionami.

– Śmiało, nie krępuj się.

Nie wiem, co Kociak o tym myślał, ponieważ Jan od razu włożył jej swojego kutasa do gardła. Osiągnęła orgazm w zaskakująco krótkim czasie. Nie byłam zdziwiona. Gigantyczne dildo mogło zdziałać cuda. Mistrz Wojtek łaskawie nie przestał od razu jej stymulować. Wyciągnął gigantycznego kutasa i zastąpił go swoim palcem, żeby masować jej punkt G, gdy jej orgazm powoli odchodził w cień. W międzyczasie Jan wyciągnął swojego penisa z jej ust. Podczas gdy Kicia jęczała i wiła się w swojej niewoli, Jan spuścił się na jej twarz. Nasienie kapało z jej brody, gdy krzyczała z rozkoszy. Dzięki pracy palców Wojtka drugi orgazm przyszedł znienacka. Po wszystkim Jan ją rozwiązał, a Wojtek poszedł umyć ręce.

– Co o tym sądzisz? Chcesz ją zatrzymać?

– Myślę, że tak – odpowiedział Wojtek.

Uwolniona nauczycielka zwinęła się w kulkę, masując obolałe miejsca na swoim ciele.

– A co z tobą, Kociaku? Czy nadal chcesz, aby Wojtek był twoim Mistrzem?

Wciąż trzęsła się lekko po orgazmach, a sperma kapała z jej twarzy.

– O, tak. Kurewnie.

– Świetnie! – Wojtek klasnął w dłonie. – Chcę, żebyś przychodziła tu codziennie punktualnie o 19:00 przez cały tydzień. W piątek też. Tylko nie spodziewaj się, że wrócisz do domu przed niedzielnym wieczorem. Musisz zostać odpowiednio przeszkolona. Mamy jeszcze dużo do zrobienia.

Jak podobało Ci się nasze opowiadanie?

Oceń je!

Średnia ocena 0 / 5. Vote count: 0

Na razie nie ma żadnych ocen! Bądź pierwszym, który oceni!

O autorze