Byliśmy zajęci swoimi zwyczajnymi wtorkowymi zabawami, ale tym razem nieco urozmaiconymi. Po pierwsze, Karol stał na dwóch cegłach kiedy mocowałem jego nadgarstki, więc kiedy je zabrałem to ledwie muskał podłogę palcami związanych stóp. Mamy hasło „kaszmirowy sweter”, którego używa gdy sprawy zabrną za daleko. On nie lubi go tego mówić, bo to prawie jak poddanie
Profil autora Filip
Szef (zakończenie)
Nagle drzwi się otworzyły i stanął w nich pan Wilamowicz. Dokładnie jak na zdjęciach, był perfekcyjnie ubrany i gotowy do pracy. Wypowiedział moje imię z rozbrajającym, szerokim uśmiechem na twarzy. Był o wiele przystojniejszy niż na obrazkach i aż promieniał łobuzerską, szarmancką aparycją, która wypełniła pomieszczenie. Skinąłem głową, zbity z pantałyku. – Wejdź do środka.
Przyłapano nas! cz. 1
Cholera! Przyłapano nas! To był po prostu pech. W ścianie garażu była dziura. Prawdopodobnie była tam od zawsze, ale to wszystko przez sąsiada Karola. Nagle postanowił odsunąć rzeczy, które do tej pory ją zakrywały. Dzięki temu zobaczył co się dzieje po drugiej stronie. Karol i ja mamy pewną zabawę. Wszystko odbywa się we wtorkowe wieczory,
Szef (początek)
Mam na imię Jakub, a oto moja historia, i wyznanie zarazem. Pozwól że zacznę od kilku słów o sobie, żebyś mógł zrozumieć skąd to wszystko się wzięło. Mam 32 lata, ponad metr dziewięćdziesiąt wzrostu i około 90kg wagi. Jestem, i zawsze byłem, poszukiwaczem wrażeń. Kieruję się również praktycznym podejściem. Zdobyłem tytuł magistra zarządzania zasobami informatycznymi
Uwiedziony przez młodszego mężczyznę
Mój wiek? Wystarczy powiedzieć, że jestem po drugiej stronie pięćdziesiątki. I zmarnowałem lepszą część swojego życia. Zainicjowanie romantycznej relacji z osobą tej samej płci chodziło mi po głowie od dzieciństwa. Próbę podjąłem stosunkowo niedawno. Kiedy w końcu zdobyłem się na „odkrywanie” moich pasji, dołączyłem do jednego z gejowskich serwisów randkowych. Napisałem: „Pomocy! Dojrzały mężczyzna musi
Trójkąt z siksami z klubu
Poszedłem ostatnio w miasto, zmęczony po pracy, miałem wypić jedno piwko i wrócić grzecznie do domu. Nie wiem czemu, wszedłem do klubu w którym wcześniej nigdy nie byłem. Głośna muzyka, panienki, drinki… Już chciałem wychodzić, jednak moją uwagę przykuła panienka… Siedziała w rogu sali, sączyła drinka, wyglądała na tak samo znudzoną jak ja. “A co
Chłopak mojej mamy (druga część)
Niechętnie posłuchałem polecenia, zatrzymując się jedynie po to, żeby podłączyć telefon do ładowania. Nadal nie odbierał zasięgu. – Tutaj nie ma sieci. – skomentował Krzysztof, rozkładając swoje rzeczy – Musiałem założyć panele słoneczne, żeby mieć jakikolwiek prąd. Skrzywiłem się na dźwięk tych słów. To było wszystko czego potrzebowałem: on i mama pijący sobie z dziobków
Chłopak mojej mamy
Mój ojciec zmarł, kiedy miałem czternaście lat. Byłem zdruzgotany. Cały rok życia stał się ciężki do przejścia i nie zdałem do kolejnej klasy z powodu nieobecności w szkole. Od tamtego czasu zostałem sam z matką. Mama widywała się z mężczyznami, ale nie związała z żadnym na stałe. Zwykle kończyło się na jednej lub dwóch randkach.
Zdominowany
Zbliżając się do czterdziestki, Robert czuł się zawiedziony swoim życiem. Czegoś w nim brakowało. Świeżo po separacji przeprowadził się do starego mieszkania po drugiej stronie miasta, z dala od żony i dzieci. Nie był fanem idei małżeństwa, ale podobało mu się funkcjonowanie jako głowa rodziny. Przyłapanie żony w łóżku z 19-letnim studentem nie pomogło w
Rysunek
Uniosłem wzrok na mężczyznę, a następnie wróciłem do szkicownika. Wycieniowałem pola na jego policzkach, linię rzucaną przez okulary i ciemne plamy pod oczami. Mój rysunek nie był podobizną, zbliżał się za to do karykatury. Przedstawiał raczej zmęczonego sobowtóra nieznajomego pana w średnim wieku, pochylonego nad ekranem laptopa z kawą postawioną w bezpiecznym dystansie. Mało charakterystyczna

