0
(0)

Następnego ranka obudziłam się wcześnie. Dźwięk ulewnego deszczu i grzmotu na zewnątrz wydawał się być główną przyczyną, ale kiedy przewróciłam się, by owinąć się wokół Eweliny i stwierdziłam, że jej brakuje, zdałam sobie sprawę, że było to o wiele bardziej prawdopodobne, że się obudziłam właśnie przez jej brak.

Siadam i widzę ją w jednej z moich koszul, siedzącą obok okna i obserwującą pogodę, z filiżanką herbaty w dłoni, z nagimi nogami podkulonymi pod nią.

„Piękny poranek”, mocniej owijam się kołdrą, „wracasz do łóżka?”

Uśmiecha się i wstaje z krzesła, moje oczy natychmiast przyciągają jej ciało, gdy koszula luźno zwisa z jej boków. Odstawia herbatę na stolik nocny i ustawia się nade mną, okrakiem na mojej talii.

“Myślę, że musisz zgubić tę koszulę.” Szepczę, podnosząc ręce do jej piersi i delikatnie ściskając.

„Hmmm, może,” pochyla się i całuje mnie, „ale najpierw musisz mi powiedzieć, kogo znasz, że uważa, że ​​dopuszczalne jest dzwonienie do ciebie co najmniej pięć razy tak wcześnie w niedzielny poranek”.

“Co?” Przesuwam kciukami po jej sutkach.

„Twój telefon nie przestał dzwonić”. Znowu mnie całuje.

„Kuuurwaa”. Jęczę, niechętnie siadam i sięgam po telefon. Nie to, żebym musiała wiedzieć, kto to jest!

„Co jest nie tak z tą kobietą ?!” Jedną ręką oplatam talię Eweliny i wolną ręką przewijam wiadomości.

“Jaka kobieta?” Pyta Ewelina, wyciągając telefon z ręki i całując mnie w szyję.

– Nina – mówię, starając się nie skomleć pod jej dotykiem. – Byliśmy razem w szkole medycznej. Zadzwoniła do mnie wczoraj, żeby powiedzieć mi o pracy.

“Praca?” Skubie moje ucho.

„Ta praca, ach”, sapię, kiedy ona szczypie mój sutek przez koszulę, „ta praca, której pragnęłam od lat”.

Znowu mnie całuje, jej język szuka mojego.

“Brzmi dobrze, w czym problem?”

“Jest w Gdańsku.”

Jej usta opuszczają moje, a jej wyraz twarzy staje się niespokojny.

– Czy nadal tego chcesz teraz? Pyta.

„Chciałam tego, odkąd byłam w szkole medycznej”, wzdycham, „przez lata cała moja kariera była skupiona bezpośrednio na zdobywaniu doświadczenia i kwalifikacji, aby się o nią ubiegać”.

„Odpowiedz na pytanie Magda”. Żąda, a jej głos nagle staje ostry.

„Ja…„ Patrzę jej w oczy ”… nie wiem. Ogromna część mnie chce przynajmniej pójść na rozmowę kwalifikacyjną i spróbować szczęścia, ale nie sądzę, żebym miała wymagane doświadczenie”.

– A co, jeśli to dostaniesz? Szepcze.

Nerwowo oblizuję usta. „Chciałabym to wziąć”. Próbuje się wyrwać, ale owijam mocno ramiona wokół niej i trzymam blisko siebie. „Chciałabym to wziąć kochanie, ale nie, jeśli to oznaczałoby, że cię stracę. Nasze życie jest tutaj, nasz dom, nasza praca, nasi przyjaciele…”

Jak podobało Ci się nasze opowiadanie?

Oceń je!

Średnia ocena 0 / 5. Vote count: 0

Na razie nie ma żadnych ocen! Bądź pierwszym, który oceni!

O autorze