0
(0)

Przez jej twarz przebiegł diabelski uśmiech. Zepchnęła moją dłoń ze swojej talii na pośladki. Instynkt wziął górę i sam znalazłem drogę do celu. Oplotła mnie nogami w pasie i teraz trzymałem jej idealny, okrągły tyłek obiema dłońmi. Rozkoszując się każdą sekundą dotykania jej delikatnej skóry, powróciłem do gorączkowego całowania. Kierowana moim dotykiem, zaczęła ocierać się o moje krocze. Dzięki cienkiemu materiałowi kąpielówek, penis stwardniał w momencie. 

– Nie masz na co liczyć w tej chwili, dziewczyno. – powiedziałem jej, uśmiechając się wrednie.

– Dlaczego nie?! – zapytała, jakbym odmówił czterolatce cukierka.

– Bo nie byłaś wystarczająco niegrzeczna, żebym musiał dać ci klapsa.

Z moich ust wylatywały straszne głupoty i brzmiałem jak idiota. Mimo wszystko, wydawało mi się że jakimś cudem powiedziałem właściwe rzeczy, ponieważ dziewczyna przygryzła dolną wargę i popatrzała mi głęboko w oczy, zanim powiedziała:

– Jak bardzo niegrzeczna mam być?

Zaraz po tym pocałowała delikatnie moją szyję, po czym nieco mocniej, a na koniec zsunęła się wzdłuż klatki piersiowej. W momencie w którym przygryzła mojego sutka trochę za mocno, obudziłem się z tego całego ‘łapania szansy’.

– Nie teraz, koleżanko! Jeszcze cię złapię, nie martw się o to. Teraz nie pozostawiłaś mi wyboru. – powiedziałem, podnosząc się z wody z szerokim uśmiechem.

Spojrzałem na nią, a ona popatrzała na mnie wielkimi oczami kota w butach.

– Nie. No chodź, musimy już wracać.

Niechętnie wstała i wyszła za mną z wody. Sutki wyraźnie sterczały spod stanika.

Mój umysł pędził przed siebie. Szalone myśli krążyły po głowie niczym żużlowcy: „Co by się stało, gdybym zdołał zgromadzić wszystkie trzy dziewczyny naraz, w jednym miejscu”, „Jeśli te trzy laski mnie pragną, to co z pozostałymi dwoma?”, a to tylko niektóre z rzeczy o których nie powinienem był myśleć. 

W międzyczasie Basia zarzuciła mi ręce na szyję. 

– Szczęściarz z ciebie, kolego. Wielu mężczyzn byłoby gotowych zabić, byle móc dotknąć którąś z nas.

Na moje usta wypełznął uśmiech, kiedy zdałem sobie sprawę, że miała całkowitą rację. 

– Dlaczego tak bardzo chcecie mnie zaliczyć? Przecież nie jestem najlepszą partią na świecie…

– Nie, nie jesteś. – przyznała mi rację, z kamienną twarzą.

– Jezu, dzięki! – powiedziałem, śmiejąc się – Teraz naprawdę świetnie się czuję sam ze sobą!

– Ale obchodzi cię to co mówimy, jesteś słodki i opiekuńczy. I, szczerze mówiąc, wcale niebrzydki. – powiedziała, rumieniąc się.

Nie potrafiła już spojrzeć mi w oczy. Poczułem się doceniony, ponieważ nie dostawałem wiele komplementów odnośnie wyglądu. 

– Wiesz co, Basiu? Jesteś jedną z najbardziej niezwykłych kobiet jakie znam. Masz świetne poczucie humoru, jesteś bystra i cholernie seksowna!

Dziewczyna uśmiechnęła się i przelotnie pocałowała mnie w usta. 

Resztę drogi powrotnej przeszliśmy w ciszy. Usiedliśmy na sofach na tyłach domku i rozmawialiśmy o mojej małej przygodzie zeszłej nocy. 

– Naprawdę powinniśmy przestać o tym gadać. Za bardzo mnie podnieca ta historyjka o lesbijskiej akcji.

– A więc mój plan działa! – uśmiechnąłem się.

– Jaki plan?!

– Mój plan, który ma na celu wkręcenie cię do zabawy z Asią i Dominiką.

Moja odpowiedź była oczywista i ucieszyłem się, widząc niegrzeczną minę jaką zrobiła Basia kiedy to usłyszała.

– Jest pan niegrzeczny, proszę pana. Najpierw chcę ciebie całego tylko dla siebie, dopiero potem możesz próbować mnie wciągać do grupowej zabawy.

– Czy sauna zamyka się na klucz?

Znałem odpowiedź, ale liczyłem na to że dziewczyna połknie haczyk.

– Wiesz, że nie mam pojęcia? Chodź, sprawdźmy. – powiedziała, wstając i łapiąc moją dłoń – Czy to dobry pomysł?

Spojrzała na mnie pytająco. 

– Nie, jest głupi, ale ostatnio nieźle na tym wychodzę.

Weszliśmy do sauny i zaryglowaliśmy drzwi. Nadal stałem przodem do nich, kiedy poczułem że Basia obejmuje mnie dłońmi od tyłu i przyciska ciało do moich pleców. Przesunęła opuszkami palców po gumce szortów i zadrżałem w oczekiwaniu, ponieważ delikatnie pocałowała moją szyję. Wiedziałem że wpakowałem się w kłopoty. Nie było szans na to, że sprawa zakończy się tylko na tym jednym razie. 

Odwróciłem się na pięcie i złapałem ją w talii, po czym przyciągnąłem do siebie. Pocałowałem ją namiętnie. Przeniosła dłonie na moje plecy i splotła palce. Oddychała szybko i głęboko, przyciskając do mnie piersi. 

Westchnąłem, czując niesamowity biust o miseczce C na klacie. Mimo iż czułem że coś jest nie tak w związku z tą sytuacją, bez wahania odnalazłem sznureczki przytrzymujące bikini na szyi i pociągnąłem za nie. Dziewczyna szybko odrzuciła skąpy kawałek materiału do kąta i przylgnęła do mnie. Jej ręce nie powróciły jednak na moje plecy. 

Zahaczyła kciukami o szorty i zaczęła je sugestywnie pociągać. Popatrzała na mnie błagającym wzrokiem, a ja pozwoliłem je zdjąć. Stałem teraz kompletnie nagi, a Basia zrobiła krok w tył żeby rzucić na mnie okiem. 

Odwróciłem się bokiem, pozwalając jej nacieszyć oczy, i przycisnąłem przycisk na tablicy z kontrolkami. Sauna zaczęła się powoli wypełniać parą. Basia zdjęła ostatni element ubrania i oboje byliśmy nago. Zrobiła piruet, żebym mógł podziwiać jej wspaniałą figurę. 

– Cholera, dziewczyno! Dlaczego jesteś tak niesamowicie seksowna? W moim okrzyku nie było żadnej przesady. Miała kształt idealnej klepsydry, zwieńczonej wydatnym, jędrnym biustem i zgrabnym tyłeczkiem. Podeszła powoli do jednej z ławek i usiadła na niej, rozkładając nogi. Dała mi niezły pogląd na ogoloną cipkę, lśniącą od soków płynących od czasu początku naszego przekomarzania się. 

Jak podobało Ci się nasze opowiadanie?

Oceń je!

Średnia ocena 0 / 5. Vote count: 0

Na razie nie ma żadnych ocen! Bądź pierwszym, który oceni!

O autorze