...pierwszego dnia idąc ulicą słyszała tylko kpiny i pogardliwe spojrzenia za sobą , pokazywali palcami mówiąc '' Ta .......'' ...drugiego dnia On poszedł z Nią,,, pod Jego spojrzeniem gięły się dumne karki, głos zamierał w gardle... groza i przerażenie, wierne psy,obwąchiwały wczorajszych bohaterów... słyszał ich oddech i łomot serc... trzeciego dnia powiedział do Niej '' idź śmiało, nie obawiaj się...'' albowiem On znał ludzkie serca, wiedział jakie są okrutne i bezlitosne, ale też widział w nich pragnienia, wstydliwie ukrywane nawet przed sobą, potrzebę miłości, czułości i zaufania.... Idąc ulicą tego dnia widziała tylko podziw w ludzkich oczach .. niewypowiedziane słowa.. '' ..jaka wspaniała kobieta,jaka silna,...silna Jego miłością..''' ich myśli o Nim. ''.. ten mężczyzna,jaki silny... silny Jej miłością...'' Tacy są ludzie, od nienawiści do uwielbienia tylko jeden krok, jeden dzień i to jest właśnie wspaniałe i cudowne,,, a miłość to najwspanialsza ''rzecz'' jaką stworzyliśmy na tym świecie...

napisał