dużo ludzi narzeka: "zamknięte nie powinno tak być" "otwarte jak to przy niedzieli pracować,do kościoła przecież trzeba iść" większości z tych wymienionych nie stać na normalne życie (taki kraj można powiedzieć) ,ale na ero wszyscy zadowoleni ,tutaj powinno się przeprowadzić ankietę społecznościową , dziewczyny pracują 24h (niektóre) ,inni się bawią i klikają cały dzień ,a marudzą ,że pracy nie ma (dziewczyny mają przecież) ,i tak mnie ciekawi ,czy życie bez wykwintności to droga do smutku ,bo przecież mówi się "kto biednemu zabroni bogato żyć " ,można by tu dużo pisać ,żeby wyjaśnić sens tej dyskusji ,ale pytanie końcowe - CZY MY POLACY JESTEŚMY SZCZĘŚLIWI ? byłem w różnych krajach ,biednych i bogatych ,ale w Polsce ludzie są wyjątkowo gburowaci i wyglądają (miny i zachowanie ) jakby ich spotkał jakiś "zły dotyk"