Łóżko skrzywiło się od ich intensywnych ruchów. Zdjęcia na nocnym stoliczku zatrzęsły się. Jej nadgarstki były przywiązane do  łóżka  jedwabnymi wstęgami, które pozostawiły czerwone ślady na jej ciele. Rolety tak jak zawsze były zasłonięte – sąsiedzi lubili być wścibscy. Dziś w planie była miłość grecka.

Światło kamery oślepiało ją, więc miała zamknięte oczy – dzięki temu scena była jeszcze bardziej erotyczna. Jej piersi podskakiwały jak mężczyzna pomiędzy jej nogami ujeżdżał ją raz za razem. Jej usta owinięte były mocno wokół dużego czarnego penisa. Podczas gdy ją pieprzyli, mężczyźni postękiwali z wyuzdaną satysfakcją. Używali jej jakby była ich małą kurwą.

Nigdy nie występowali ci sami mężczyźni dwa razy z rzędu. Co więcej, to nie zawsze byli mężczyźni! Czuła się szczególnie napalona kiedy nie dostawała porannego pieprzenia na do widzenia od swojego męża. Marcin śpieszył się rano i wychodząc dał jej tylko szybkiego całusa i wybiegł z mieszkania. Cóż… teraz by tego żałował.

Jęczała kiedy ssała czarnego fiuta. Wypełniał jej całą buzię. Ślina i sperma ściekały po jej podbródku. To był mokry, błotnisty i nieczysty widok. Drugi facet bzykał ją tak mocno, że chciała krzyczeć. Jego fiut rozciągał ją od wewnątrz wypełniając całkowicie jej cipkę. Była tak gorąca i mokra, że dźwięki ich seksu były wyraźnie słyszalne. Jego jaja uderzały o jej dupę.

To była trzecia runda. Miała nadzieję, że wkrótce dojdą do najważniejszego – miłość grecka była jej ulubiona. Dobrze się czuła w takiej pozycji. Lizanie tyłka też ją nakręcało i mogła wypaść lepiej na nagraniach. Raz już była pokryta ich spermą. Lepkie białe plamy wciąż lśniły na jej cyckach i brzuchu. Nasienie gromadziło się w jej pępku.

Kurwa, zjedź to wszystko!” Krzyknął czarny mężczyzna kiedy dochodził. Strzelał z penisa głęboko w jej gardło. Ona nie spodziewała się tego. Krztusiła się trochę, ale on trzymał jej głowę mocno przy swoim fiucie, zmuszając ją do przełknięcia. Wypiła wszystko. Połykała jego strzały jeden po drugim. Było tego za dużo. Kremowa ciecz wyciekała z kącików jej ust.

„Hej, Tomek!!” zawołał drugi facet. Jego fiut dostał skurczu głęboko w niej. Rozbryzgiwał spermę bardzo intensywnie w jej waginie.

Zatrzymała się – nie była w końcu na tabletce. No tak, Marcin nadal myślał, że się zabezpiecza. Nie chciał mieć więcej dzieci. Ona też tak naprawdę ich nie chciała, ale to był jej cichy protest przeciwko pracy Marcina. Podróżował zbyt dużo. Spędzał więcej czasu na spotkaniach firmowych lub biznesowych obiadach niż spędzał czas z nią. Nie pamięta już nawet kiedy ostatni raz uprawiali miłość grecką, choć on wiedział, że ona lubi eksperymentować.

Nagrywała przynajmniej trzy razy w tygodniu. Zawsze o innej porze. Za każdym razem kamera wychwytywała różne momenty. Pozycje też musiały być różne, sceny dynamiczne i urozmaicone. Czasami to była miłość grecka, oralna, lesbijska, seks grupowy, penetracja językiem oraz zabawa kajdankami i obrożą.

Wiła się dochodząc. Wyciągnęła z ust fiuta, aby mogła żarliwie krzyczeć. Sąsiadka podsłuchiwała. Miała nadzieję, że ta świętoszkowata suka, która lubi węszyć dookoła sąsiedztwa słyszy jej krzyk i żałuje, że nie jest wybzykana nawet w połowie tak dobrze jak ona teraz.

Facet między jej nogami pochylił się, by ją pocałować. Nazywał się Tomek, to akurat o nim wiedziała. Był z nią kilka razy. Jego fiut był gruby i idealnej długości. Lubił, gdy zapraszała do seksu innych. Lubił próbować innych mężczyzn na niej. Też to lubiła. Jego język był szorstki kiedy lizał jej ciało. Dynamiczny, wnikliwy, niemal bolesny. Była pewna, że jeśli on będzie ją tak nadal całować to na pewno będzie ciągle dochodzić. Jego fiut wciąż był zanurzony głęboko w jej. Żadna kropelka spermy nie miała prawa wyciec.

„Tomek, lubisz mój smak?” Zapytał Damian. Był nowy. Pogłaskał ją po głowie podczas gdy ona całowała Tomka.

„Zjednocz się ze mną.” Nakazała używając swojej stopy żeby odczepić od siebie Tomka. Spełnili jej żądanie. Zawsze się słuchali. Jasne, że przelecieliby ją mimo wszystko. Bzykaliby ją bardzo długo. Zostawiliby ją na łóżku jak kawałek śmiecia, ale słuchali się zawsze.

Oparła się na kolanach, czując jak wytrysk Tomka wycieka po obu stronach jej cipki. Cieknie po udach na pościel. Ona pieściła ich twarze. Pocałowała najpierw Damiana, potem Tomka. Następnie przyciągnęła każdego z nich na jej piersi, aby zlizali bałagan, który tam pozostawili.

Jęknęła kiedy ich usta zamknęły się wokół jej sutków. Ich języki wirowały po jej cyckach. Podgryzali ją i szczypali – Matko, jaka ona  była gorąca!

„Damian, połóż się!” Nagle ryknęła dając do zrozumienia, że potrzebuje więcej, jeszcze więcej. Szarpnęła go w dół, tak że jego głowa wisiała za łóżkiem. Ustawiła go tak, że wsunęła jego długiego, twardego kutasa do jej szparki. Była tak rozluźniona i mokra, że bez problemu wsunął się do środka. Zaczęła go ujeżdżać. Podskakiwała i ruszała biodrami w szybkim tempie. Cycki tak bardzo podskakiwały, że obijały się o kamerę.

„Tomek, pragnę teraz seksu analnego, wejdź we mnie od tyłu!” Miłość grecka bardzo jej odpowiadała podczas nagrywania. Wiedziała, że jak Marcin zobaczy takie sceny to będzie wściekły.

„Przecież nadal bzykamy się na jeźdźca.”

„Po prostu to zrób!” Krzyknęła. „Teraz, do cholery! Kurwa mać! Chcę, żeby on to widział!!”

Dłużej się nie sprzeciwiał. Usadowił się na łóżku za nią. Jego kutas był nadal mokry od jej soków i własnej spermy. Nie dała mu wiele czasu do zastanowienia. Spowolniła tylko ruchy na tyle, aby zmusić jego grubego fiuta na wejście do jej małej dziurki.

„Ohhh wrrrrr!!” Krzyknęła. Ból i przyjemność jednocześnie. Doszła natychmiast ocierając się o Damiana, podczas gdy Tomek pieprzył jej tyłek. Miłość grecka i oralna w jednym. Lepiej być nie może!

„Marcin, mam nadzieję, że to oglądasz!” Wrzasnęła do kamery. Jej oczy ćmiły się jak wpatrywała się w kamerę. Obydwie jej dziurki byłe solidnie ujeżdżane. Obie na raz. „To jest właśnie taki seks jaki prawdziwy mężczyzna powinien dać swojej kobiecie!”

Marcin wrócił do domu o 19:30. Dość ostrym tonem przywitał się w domu oczekując kolacji, a później zapewne relaksującego ciągnięcia druta. Zamiast tego przywitał go odgrzewany obiad i stos taśm wideo owiniętych czerwoną kokardką. Do nich dołączona była karteczka z ręcznie napisaną notatką:

„Hej, Kochanie, obiad zostawiłam na stole. Bądź teraz proszę małym sprośnym chłopczykiem i obejrzyj wszystkie te nagrania. Czas najwyższy żebyś nauczył się gdzie jest twoje miejsce w tym domu.”

O autorze