Uwielbiam widzieć, jak moja żona się podnieca. Jesteśmy małżeństwem już całkiem długo i z czasem staliśmy się bardziej otwarci na nagość. Być może, wraz z upływem lat, opinia innych ludzi po prostu przestaje być taka ważna. Pewnego razu podczas wakacji, kiedy opalaliśmy się na plaży, znaleźliśmy z żoną ustronne miejsce pomiędzy skałami. Kobieta rozebrała się
Wyniki wyszukiwania dla:
Oto, co dla Ciebie znaleźliśmy
Zazdrosny mąż (cz. 2 z 3)
Potem, dla odmiany, powiedział żeby się położyła na łóżku, i żebym ustawił się nad nią. Postanowiłem że zrobię wszystko co w mojej mocy żeby ją ochronić. W końcu była moją pracownicą, i to o wiele młodszą ode mnie. Zawsze uważałem siebie za jej mentora. Problem w tym, że do tej pory oznaczało to jedynie pomoc
Gorący współlokator
Poznałam swojego męża poprzez ogłoszenie w internecie. Mieszkał w mieszkaniu w centrum miasta i wystawił ogłoszenie o wynajem pokoju. Ja studiowałam wtedy medycynę i przebywałam w akademiku. Desperacko potrzebowałam się stamtąd wyrwać, więc wysłałam do niego maila z zapytaniem. Spotkaliśmy się na mieście na śniadaniu, bo akurat był po nocce w pracy. Przystojny strażak po
Co żona robi ze swoim kolegą
Moja żona to niezła sztuka, która w dodatku uwielbia seks. Po tym jak mi opowiedziała historię o sobie i dwóch kolegach rżnących wszystko co się ruszało w akademiku, postanowiłem się nią podzielić. Od tamtego momentu szukaliśmy kogoś do trójkąta, ale bezskutecznie. Od wielu lat miała kumpla z którym stale utrzymywała kontakt i często się spotykała.
Zazdrosny mąż (cz. 1 z 3)
Joasia to najlepsza asystentka jaką kiedykolwiek miałem. Była sprytna, wydajna i godna zaufania. Prezentowała się na tyle dobrze, że można było się z nią pokazać na spotkaniach zarządczych. Była na tyle ładna, że ludzie się za nią odwracali kiedy wchodziła do pomieszczenia. Joasia to niska, zgrabna i piękna kobieta, ale łączyła nas tylko praca. Była
Żona nie może się dowiedzieć [3/3]
Pchnąłem biodrami w przód i wszedłem jeszcze trochę głębiej, a ona jęknęła z rozkoszy. Z każdym ruchem ja stękałem, a ona mnie zachęcała: – Dokładnie tak! Mocniej. JESZCZEEE! Gdy już doszedłem w środku, odwróciła się i spojrzała na mnie. – A teraz pocałuj mnie i powiedz że mnie kochasz. Skoro tego chciała, pocałowałem ją lekko
Asystentka od czarnej roboty (cz. 6 z 6)
Martyna była nieco zdezorientowana. Spojrzała na mnie badawczo, jakby czekając na pozwolenie. Musiałam przyznać rację Michałowi – dziewczyna bardzo się poświęciła, żeby sprawić nam przyjemność. Wieczór z nią okazał się nieporównywalny do żadnego z naszych wcześniejszych eksperymentów. Nie miało znaczenia to, czy lubiła dominację, czy nie. Należała się jej jakaś forma podziękowania. – Rzeczywiście, gra
Żona nie może się dowiedzieć [2/3]
Westchnąłem i wykonałem polecenie. Kliknęła przycisk na wibratorze i przycisnęła go do mnie. Nie chciałem żeby to się stało, ale poczułem przypływ podniecenia. Kiedy naciskała na mnie drżącą zabawką, powiedziała: – No, dalej! Wiem że potrafisz to zrobić. Musi ci stanąć, specjalnie dla mnie. W końcu dotarłem do momentu w którym nie mogłem się już
Asystentka od czarnej roboty (cz. 5 z 6)
Michał zszedł z łóżka i ustawił się na podłodze za Martyną. Jego sztywny członek był dokładnie na wysokości cipki. Mój mąż delektował się momentem, w którym skorzysta z gościnności młodej szczelinki. Najpierw dotykał jej dłonią, potem przyglądał się z bliska, a na koniec wylizał szparkę i jej okolice. Wreszcie wsunął się w nią i zaczął
Żona nie może się dowiedzieć [1/3]
Sytuacja była beznadziejna. Trzy lata wcześniej odszedłem z dobrze płatnej posady na wczesną emeryturę, w wieku 46 lat. Mądrze ulokowałem swoje oszczędności i byłem pewien że do końca życia zapewniłem byt sobie i mojej żonie. W branży inwestycyjnej mieliśmy powiedzenie „Byki zarabiają, niedźwiedzie zarabiają, ale świnie idą do rzeźni”. Jak się okazało, ja byłem świnią.

