Oparł się o biurko, a zszedłem na dół, na kolana i zacząłem ssać jego nabrzmiałego penisa. Powiedział mi szepcząć i jęcząć jednocześnie, że chce poczekać z dojściem, aż przyjdzie Tomek. Z pełnymi ustami powiedziałem mu, że w porządku. No i kontynuowałem ruchy w górę i dół. Byłem w to naprawdę zaangażowany, podobnie jak Marek, bo nawet nie zauważyliśmy kiedy Tomek pzyszedł do mieszkania i stanął w drzwiach, a potem zaczął nas obserwować.

Marek stwierdził, ze to jest odpowiedni moment żeby wystrzelić mi prosto w gardło. Tomek szepnął coś na temat tego, że gdyby wiedział, że Marek ma u siebie takiego kolesia, w obcisłych majtkach i niesamowicie obciągającego to wyszedłby z pracy wcześniej. Miał oczy przyklejone do moich majtek, więc odpowiednio się ustawiłem, żeby pokazać mu mojego wielkiego kutasa wychodzącego z boku. A on podszedł do Marka i zaczął go całować, chwycił też swojego penisa i mi go podał. W trakcie gdy się nam przyglądał zdążył już mocno stwardnieć, a do tego był naprawdę spory.

Chwyciłem i przez chwilę bawiłem się nim w rękach, a następnie wziąłem go do ust. Smakował słodko, naprawdę słodko. Byłem bardzo podekscytowany i napalony, miałem wrażenie że zaraz dojdę z podniecenia. A Tomek z każdą chwilą w moich ustach stawał się coraz twardszy. Bawiliśmy się tak jakiś czas, ale  po chwili leżałem już na ziemi, a Tomek siedział okrakiem na mojej twarzy, a Marek ssał go w tym samym czasie.

To było niesamowite, jeszcze nigdy nie byłem tak nakręcony.  Marek patrząc na mnie, stwierdził, że chce tego kutasa, który chowa się w moich majtkach. Zanim się zorientowaliśmy, wszyscy mieliśmy już kutasy w ustach. Ja ssałem Tomka, Marek ssał mnie, a Tomek ssał Marka.

Marek powiedział, że zaraz dojdzie, gdy ja wciąż ssałem Tomka, który strzelił 5 albo nawet 6 potężnymi ładunkami w moje usta. Sperma zalewała mi gardło, a było jej tyle że ledwo umiałem ją przełknąć. To że spuścił się w moje usta sprawiało, że byłem ekstremalnie napalony. Wstałem i pozwoliłem im dzielić się moim fiutem. Ssali i lizali go na zmianę. Nie trwało do długo gdy doszedłem i oblałem ich moim nasiebiem. To był najlepszy orgazm jaki miałem do tej pory. Strzelałem im prosto w twarz swoim nasieniem.

Potem, gdy się ogarnęliśmy to wszyscy siedzieliśmy wokół i paliliśmy i rozmawialiśmy o tym, co jeszcze lubimy robić. Niedługo później ubraliśmy się i Marek poszedł spać, a ja i Tomek wyszliśmy. Zaparkował tuż za mną i gdy szliśmy do naszych samochodów to zapytał mnie czy chciałbym być kiedyś ostro wypieprzony…

Ciąg dalszy wkrótce.

O autorze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *