0
(0)

Zdobądź teleskop” – to wszystko, co było napisane na karteczce. Na kopercie nie było adresu zwrotnego, ale pieczątka pocztowa była z tego samego miasta. Jedyne, czego mogłem być pewny to to, że napisała to ręka kobiety. Na początku pomyślałem, że to coś dla poprzedniego najemcy tego mieszkania, ale odwróciłem kopertę i było tam podane moje nazwisko.

Po upływie tygodnia znów dostałem liścik od tej samej osoby: „Piątek 21:00, 6. piętro, 2. okno. Serdecznie zapraszam do oglądania.”

Byłem zaintrygowany, tym razem na odwrocie był odcisk ust z czerwonej szminki i czułem zapach perfum. Podszedłem do okna mojego nowego mieszkania i spojrzałem na budynek po drugiej stronie ulicy. Postukałem kartą w udo i poczułem delikatny dreszczyk podniecenia. Zainteresowała mnie.

W porządku – pomyślałem – zobaczmy, o co w tym wszystkim chodzi.

Nie miałem planów na piątek i miałem nadzieję, że wyjdę z biura o normalnej porze. Nie miałem pojęcia, skąd znała moje imię, ale jakoś mnie to nie martwiło. Nie kupiłem teleskopu, stwierdziłem, że mam wystarczająco dobrą kamerę, którą postawiłem na statywie przy oknie.

W końcu nadszedł długo oczekiwany przeze mnie piątek. Wróciłem do domu, zjadłem obiad i co chwilę spoglądałem na zegarek. Przesunąłem kamerę i skierowałem ją na wskazane okno i stwierdziłem, że jest tam ciemno. Nalałem sobie kolejnego drinka, wziąłem kopertę ze stolika w korytarzu i przyłożyłem do nosa. Sprawdziłem godzinę, było kilka minut po ósmej, więc spojrzałem ponownie i zobaczyłem światło w jej oknie.

Spojrzałem przez wizjer aparatu i zobaczyłem słabo oświetlony, dobrze wyposażony salon. Była tam kanapa, krzesło i ładny stolik do kawy, reszta pokoju była niewidoczna. Podobnie jak moje, jej mieszkanie miało drewniane podłogi, a tuż pod oknem znajdowała się długa półka z jakimiś przedmiotami. Zapaliły się światła. Do pokoju weszła kobieta, trzymając telefon i kieliszek wina. Miała na sobie ładny biznesowy strój, szarą, krótką spódnicę i czarną, satynową bluzkę. Zrobiłem zbliżenie na jej twarz i zobaczyłem, że ma na oczach koronkową maskę. Uśmiechnąłem się, widząc jej pragnienie ukrycia swojej tożsamości. Spojrzała prosto w moje okno, a ja zamarłem, zastanawiając się, czy widzi, jak ją obserwuję. Uniosła kieliszek wina w pozdrowieniu i pociągnęła długi łyk. Położyła telefon na stacji dokującej, stuknęła go kilka razy i zaczęła się lekko kołysać. Musiała złapać rytm muzyki, ponieważ zaczęła tańczyć. Była niezwykle atrakcyjną kobietą. Im dłużej tańczyła, tym lepiej widziałem jej zabójczą figurę.

– O cholera! – powiedziałem z cichym chichotem.

Rozpięła mankiety, po czym zaczęła powoli rozpinać guziki bluzki. Mój kutas natychmiast zesztywniał i napiął moje spodnie. Piosenka musiała się zmienić, ponieważ zaczęła szybciej poruszać biodrami, obracając się, żeby pokazać swój tyłek. Sięgnęła do tyłu, chwyciła suwak spódnicy i powoli go rozpięła. Skrzyżowała nogi i zsunęła spódnicę do kostek, pochylając się do przodu. Czarna bluzka zakrywała tylko część jej tyłka, ale to, co było widoczne, było doskonałe. Nosiła czarne pończochy, a jej nogi były wspaniałe. Wyszła ze spódnicy, odsunęła się kilka kroków od okna i oparła się o tył kanapy. Kiedy wróciła do okna, pociągnęła kolejny długi łyk wina i oblizała usta. Miały kolor wina, więc spojrzałem na kopertę w mojej dłoni i okazało się, że usta na papierze były w tym samym kolorze, co jej usta teraz.

Wróciła do tańca i powolnego zrzucania ubrań, a mi zrobiło się ciepło. Wypiłem ostatni łyk mojego drinka i spojrzałem na nią ponownie, a ona miała wyciągniętą dłoń do góry i poruszała swoim kciukiem do góry i w bok. Wyglądało, jakby chciała mnie zapytać, czy mi się podoba, więc szybko podniosłem kciuk, mając nadzieję, że to zobaczy. Chyba się udało, bo uśmiechnęła się do mnie szeroko. Rozpięła ostatni guzik i ujrzałem jej pięknie wyrzeźbioną sylwetkę. Nie pamiętam momentu, w którym przestałem oddychać. Musiałem niechcący nacisnąć przycisk na aparacie i lampa błyskowa mnie oślepiła.

– O kurwa!

Zakryłem oczy ręką. Spojrzałem ponownie w aparat i światła u niej zgasły.

– Kurwa!

Byłem na siebie wściekły. Zrobiłem sobie nowego drinka i wypiłem od razu połowę. Podszedłem do okna i spojrzałem na jej mieszkanie. W pokoju było ciemno. Spieprzyłem to. Usiadłem na kanapie i poczułem, że mój kutas jest dalej sztywny. Rozpiąłem rozporek, wyciągnąłem go i zacząłem pocierać, przypominając sobie jej schylone ciało. Postawiłem drinka na stoliku do kawy i poszedłem wziąć prysznic, gdzie mogłem sobie spokojnie ulżyć bez robienia bałaganu.

Po 22 nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Otworzyłem w szlafroku, nie mając pojęcia, kto o tej porze mógł do mnie przyjść. Zobaczyłem portiera z kopertą w ręku.

– List do pana. Poproszono mnie, aby go natychmiast dostarczyć.

– Dziękuję.

Wziąłem kopertę i zamknąłem drzwi. Wyciągnąłem kartkę i gdy ją otworzyłem, wypadł z niej kawałek czarnej koronki. Pochyliłem się, żeby go podnieść i okazało się, że to były czarne koronkowe majtki, które były wilgotne. Tym razem pisała pospiesznie i mniej artystycznie. „Błąd nowicjusza, mówiłam, że masz mieć teleskop, lornetka też by się nadała. A miałam nadzieję, że będziemy mieć cudowny wieczór. Nowi obserwatorzy podniecają mnie tak bardzo, że musiałam dojść zaraz po zgaszeniu świateł. Ciesz się dowodami, a ja skontaktuję się z Tobą, gdy uznam, że zasłużyłeś na kolejną szansę.”

Uniosłem jej majtki. Miały świeży, piżmowy zapach, który sprawił, że mój kutas drgnął pod szlafrokiem. Po kilku dniach oczekiwania straciłem nadzieję.

Jak podobało Ci się nasze opowiadanie?

Oceń je!

Średnia ocena 0 / 5. Vote count: 0

Na razie nie ma żadnych ocen! Bądź pierwszym, który oceni!