Starsze nie znaczy gorsze

Sylwester, kiedy miałem już 18 lat. Spędzałem go z rodziną ze strony mojej macochy (rodzice rozwiedli się dość wcześnie). Pierwszy rok, kiedy mogłem oficjalnie wznosić z nimi toasty alkoholem. Oczywiście wszyscy robili wszystko, żeby mnie upić. Starsze towarzystwo dobrze się bawiło moim kosztem.

Było zabawnie, ale ponieważ w tamtym czasie nie piłem zbyt często, upiłem się dość szybko i szybciutko zrobiłem się senny. Zdarzyło się to w domu moich dziadków. Nie dla wszystkich starczyło łóżek, więc spałem w jednym ze starszą koleżanką mojej macochy. Życzyłem wszystkim dobrej nocy i udałem się na spoczynek. Myślę, że zasnąłem całkiem szybko. Albo alkohol zrobił swoje. Nie jestem pewien. Pamiętałem to jak przez mgłę. Nie pamiętam, czy wcześniej się rozebrałem — ale to nie ma teraz znaczenia.

Kiedy rozbudziłem się tamtej nocy, leżałem na łyżeczkę z kobietą. Ja za jej plecami, przytulony do niej. Rękę miałem przerzuconą nad nią, a dłoń na brzuchu. Spała w długim t-shircie. A ja miałem na sobie tylko bokserki.

Przytuliłem ją mocniej i starałem się zasnąć. Nie mam pojęcia skąd mnie to naszło, ale po jakimś czasie zaczął mi stawać. Napierał boleśnie na bokserki, więc zmieniłem nieco pozycję, żeby wysunąć go lekko z bielizny, aby ulżyć sobie w bólu. Nie było opcji, żebym się brandzlował z obcą kobietą w jednym łóżku, więc pomyślałem, że pozwolę mojej erekcji po prostu odpłynąć. Z drugiej strony to było dla mnie śmieszne — nie mogłem sobie wyobrazić, że starsze kobiety jak ta mogą mnie podniecić.

Już odpływałem z powrotem w sen, kiedy poczułem jak macocha porusza się nieco i wciska we mnie tyłek. Poczułem jak mój fiut wchodzi między jej pośladki. Nie mogłem się ruszyć. Ogarnęło mnie zakłopotanie. Stanął mi znowu kompletnie w kilka sekund. Serce waliło mi jak młot. Poczułem, jak główka mojej pały wślizguje się jeszcze głębiej. Myślę, że jej t-shirt się podwinął, bo wyraźnie czułem dotyk ciała.

Oświeciło mnie nagle, że albo miała na sobie stringi (co wtedy nie było wcale popularne, a już w ogóle jeśli chodzi o starsze kobiety) albo pod t-shirtem nie miała na sobie nic. Tak czy siak, podniecało mnie to coraz bardziej. Powoli i delikatnie przesunąłem dłoń z jej brzucha na łono. Pod palcami poczułem kraniec t-shirtu. Wziąłem głęboki oddech i powoli wsunąłem palce. Poczułem włosy. Na pewno były to włosy łonowe. Nie miała na sobie bielizny. Czułem, jak bucha od niej żar.

W tamtej chwili odebrało mi rozum i instynkt przejął dowodzenie… Docisnąłem do niej biodra i główką penisa wyczułem zmarszczki na odbycie. Po kilku sekundach się wycofałem. Byłem przekonany, że w przeciwnym wypadku, prędzej czy później się obudzi.

Zsunąłem się nieco niżej, żeby mieć pewność, że mój fiut nie będzie dotykał jej tyłka. Przez kilka minut było OK, ale wkrótce poczułem, jak ta kobieta sama wepchała się na mnie. Byłem niżej, więc tym razem moja laska nie dotknęła jej tyłka. Wiedziałem, że jestem blisko, bo na fiucie czułem promieniujące ciepło. Jeden plus — nie dotykałem jej. W końcu udało mi się zasnąć.

Kiedy obudziłem się kolejny raz, ona powoli ocierała się o mnie. Czułem, jak koniuszek mojego fiuta dotyka jej cipki. Włosy łonowe łaskotały mnie. Ciągle byłem napalony. Ciągle mi stał. Nie wiedziałem, czy śpi i coś jej się śni, czy była rozbudzona. Prawdę mówiąc, mało mnie to już obchodziło. Bo odkryłem, że starsze działały na mnie bardziej, niż mogłem pomyśleć. Delikatnie wypchnąłem biodra i koniuszek mojego fiuta zanurzył się między jej wargami sromowymi. Tak mnie to podkręciło, że niemal doszedłem w tamtej chwili. Pchnąłem jeszcze trochę, wchodząc jeszcze nieco głębiej. Wydawało mi się, że jest bardzo mokra i gładka. Jej reakcja mnie zaskoczyła. Pchnęła biodra w moim kierunku, tak że cała główka weszła do środka. Myślę, że to ośmieliło mnie do pójścia na całość. Stopniowo wsuwałem w nią resztę mojej laski. Uczucie było boskie. Zacząłem obsypywać pocałunkami jej kark. Słyszałem, jak jęczy cichutko. Położyłem dłoń na jej piersi i zacząłem wchodzić i wychodzić z jej waginy. Poruszała się ze mną w jednym rytmie. Doszedłem szybko. Mój kutas cały pulsował, przez co też ugryzłem ją w ramię. Zacisnęła mięśnie miednicy wokół mojego kutasa i doszedłem w niej. Leżeliśmy tak objęci, aż w końcu wysunąłem się z niej, kiedy zeszło ze mnie napięcie. Zasnąłem tak przytulony do niej.

Rano wstała przede mną. Ubrałem się i poszedłem do kuchni, gdzie siedziała z resztą rodziny i znajomymi. Rozmawiali i pili kawę. Uśmiechnęła się witając mnie. Nigdy nie wspomniała o tym „incydencie” — ani mnie, ani innym. Ja też nigdy się nie odezwałem. Życie toczyło się dalej, tak jakby nie stało się nic. A ja już wiedziałem, że starsze mają w sobie ogień.