Darmowy seks na uczelni

Weszłam do dużego, akademickiego pomieszczenia. Po lewej i prawej stronie widziałam wysokie, drewniane półki z książkami. Drzwi za mną były nadal otwarte. Przede mną było ogromne okno z widokiem na ogród uczelni. Na ogrodzie bawiło się mnóstwo osób, które korzystały ze słonecznej pogody wiosennego popołudnia. Przed oknem widziałam imponujące, drewniane biurko. Było zawalone stosami papierów. Panował na nim lekki nieporządek. Mój cel tej wizyty był jasny. Przyszłam tam po darmowy seks.

Ona siedziała za biurkiem, w wysokim skórzanym fotelu. Trzy górne guziki od koszuli miała rozpięte. Blond włosy luźno opadały na jej ramiona. W dłoni trzymała książkę, którą czytała. Wiem, że zdawała sobie sprawę z mojej obecności. Jednak nie była gotowa tego przyznać. Stałam cicho w drzwiach, aby uniknąć zakłócenia jej myśli. Zgarbiłam się, pamiętając ostatni raz, kiedy jej przerwałam w pracy.

Dwadzieścia minut i dziesięć stron później, podniosła wzrok i spojrzała na mnie. Podziękowała za moje czekanie, jak gdybym miała wybór. Oparła plecy o fotel i kazała mi zamknąć drzwi biura. Otworzyłam usta, żeby coś powiedzieć. Jednak ona uniosła brwi. Natychmiast zdałam sobie sprawę z błędu i zamknęłam usta. Skrzyżowała ręce na klatce piersiowej. Spędziła minutę na patrzeniu się na mnie z daleka. Później odrobinę się relaksowała i uśmiechnęła. Najwyraźniej była zadowolona. „Chodź tutaj.” – Skinęła na mnie głową. Podeszłam do niej. Obróciła się lekko na fotelu w moją stronę.

Zaczęła rozpinać mi koszulę Jej ręce zaczęły mnie dotykać po obu stronach ciała. Zatrzymała się na biodrach i przyciągnęła bliżej do siebie. Pochyliła się trochę do przodu, żeby pocałować moje biodra i brzuch. Wstała z krzesła. Kontynuowała pocałunki po moim ciele, aż po moje duże cycki i szyję. Przycisnęła swoje ciało do mojego. Obie byłyśmy oparte o biurko. Dłonie trzymała na blacie po obu stronach mojego ciała. Jej usta całowały mnie wzdłuż szczęki i szyi. Wreszcie dotknęła nimi moich ust Przez moment zatraciłam się w tych pieszczotach i wsunęłam palce między jej blond włosy. Chciałam mieć ją blisko. Wtedy odsunęła się ode mnie i spojrzała mi głęboko w oczy. Złamałam regułę – żadnego dotykania – obie o tym wiedziałyśmy.

Zanim zdążyłam przeprosić, ona chwyciła mnie za biodra. Obróciła mnie i przykleiła do biurka. Czułam jak przyciska swoje ciało o moje. Czułam jej oddech na moim karku. Dostałam dreszczy gdy zaczęła muskać swoimi ustami po moim karku w kierunku ucha. Ugryzła mnie. Wsunęła prawą rękę pod moją bluzkę. Przyciągnęła mnie jeszcze bliżej siebie. Lewa ręka też wsunęła się pod moją bluzkę. Ścisnęła mi cycki. Sutki mi sterczały.

Obróciła mnie twarzą do siebie. Zdjęła mi bluzkę i biustonosz przez głowę. Potem ugryzła mnie w szyję i klatkę piersiową. Szybko pojawiły się siniaki. Ostatnie okaleczenia zdążyły już zniknąć. Cieszyłam się, że będę miała nowe. Będę mogła je podziwiać codziennie rano podczas ubierania. Popchnęła mnie znowu na biurko. Usiadłam na blacie. Stała między moimi nogami. Powiedziała, żebym zdjęła z niej pasek, ale ja nie chciałam tego robić. Zrobiła to sama. Złożyła go starannie i położyła na biurku obok mnie. Znowu skupiła uwagę na mnie. Popchnęła mnie na biurko. Czułam na plecach zimny blat. Sterta papierów wżynała mi się w plecy, ale nie miałam odwagi, żeby się odwrócić i je przesunąć. Zaczęła dobierać się do moich majtek. Po chwili byłam naga siedząc na krawędzi biurka. Chwyciła mnie za kark i mocno przysunęła do siebie. Głęboko mnie pocałowała.

Cały czas trzymała mnie za kark i intensywnie całowała z języczkiem. Podążałam za jej ustami. Zdjęła mnie z biurka. Stałam przed nią. Zaczęła się cofać, aż nagle się zatrzymała. Nasze usta się rozdzieliły. Popchnęła mnie do tyłu. Wylądowałam obiema rękoma na wielkiej szybie z widokiem na ogród, w którym było dużo ludzi. Czułam jej dominację. Robiła to, na co miała ochotę i nie pytała mnie o zdanie. Muszę przyznać, że zawsze tak było między nami. Ja byłam ta uległa. Nie miałam takich skrupułów jak ona. Odpowiadał mi taki układ. Nie musiałam się martwić o kolejną pozycję. Ona miała to przygotowane. A może, jej wyobraźnia była na tyle wybujała, że przychodziło jej to z łatwością. Czasami było tak, że karciła mnie za brak posłuszeństwa. Czułam się wtedy jak mała dziewczynka, która musi wykonywać polecenia rodziców. Pamiętam jak kiedyś klęczałam przed nią. Kolana już miałam prawie zdarte. Kazała mi wtedy zachowywać się jak szczenię i skomleć jak mały piesek. Musiałam piszczeć tak długo, aż wzbudziłam w niej litość. Wtedy pozwoliła mi wskoczyć na łóżko. Byłam jak na smyczy. Później musiałam się do niej przymilać, aż pozwoliła mi na dotyk swojego łona. Kiedy już mogłam ją dotknąć, chłeptałam jej soki jak dzika. Podniecały mnie jej zagrywki. Ona też lubiła patrzeć na mnie, jak z trudem wykonuję jej polecenia. Potrafiłyśmy się tak kochać godzinami. Czasami wyjeżdżałyśmy gdzieś na weekend i nie wychodziłyśmy praktycznie z sypialni. Był to dla nas najlepszy odpoczynek po całym tygodniu pracy. Nie miałyśmy dość wspólnych zabaw. Choć często polegały one na ostrym seksie, a nie na delikatnych łaskotkach. Cóż, taki był nasz związek i kochałam ją za to, że dominowała w łóżku. Zawsze podkreślała, że darmowy seks z lekkimi torturami to coś, co najbardziej ją podnieca.

Stałam całkowicie naga przed oknem. Jeśli ktoś z dołu podniósł wzrok znad książki lub oderwał się na moment od pikniku, to na czwartym piętrze stałam ja. Zupełnie goła. Każdy mógł mnie zobaczyć. Taka była cena za darmowy seks z moją panią. Zapomniałam na moment o mojej królowej. Poczułam jednak jak mnie trzyma za ramiona. Mocno przycisnęła mnie do szyby. Nie miałam szans, żeby uwolnić się z jej uścisku. Prawą ręką sięgnęła pomiędzy moje uda. Wyczuła, jak bardzo jestem mokra. Pocierała moją łechtaczkę przez moment. Bawiła się nią. Potem dała mi coś, czego naprawdę pragnęłam. Wsunęła we mnie palce. Nie mogłam powstrzymać głośnego jęku. Wiedziałam, że za to zapłacę, ale wtedy mnie to nie obchodziło. Nadal mnie pieprzyła swoją dłonią. Mocno i głęboko. Jej usta zbliżyły się do mojego ucha: „Wiem, że właśnie po to tutaj przyszłaś. Darmowy seks kręci cię najbardziej.” Oczywiście miała rację. Jej słowa doprowadziły mnie do wrzenia. Zbliżałam się do orgazmu. Jej lewa ręka objęła mnie wokół talii. Znowu wydostałam z siebie głośne jęczenie ponieważ poczułam błogi skurcz. Jej palce nadal były wewnątrz mnie.

Zanim zdążyłam wyprostować się, ona odsunęła się ode mnie. To chyba wszystko, jeśli chodzi o darmowy seks dzisiaj. Poprawiła włosy i koszulę. Szybkim krokiem podeszła do fotela przy biurku. Chwyciła za kurtkę i zaczęła iść w stronę drzwi. Spojrzała na mnie przez ramię i powiedziała: „Zanim wyjdziesz, nie zapomnij zmyć swoich śladów palców na szybie.” Stałam w osłupieniu. Wciąż ciężko oddychałam.