Analny seks z jej sztucznym kutasem

Barman podszedł do ich stolika i podał im drinki. Nie pili często alkoholu. Kiedy jednak od czasu do czasu spotykali się przy kieliszku, zawsze to był mile spędzony czas. Tymek stawał się coraz bardziej podchmielony i zaczął myśleć o tym, jak bardzo jej pragnie. Nie podejrzewał jeszcze, że czeka go analny seks z jej udziałem.

Po pewnym czasie zdecydowali się wracać do domu. Byli trochę bardziej pijani niż zamierzali być.

Wychodząc z baru w stronę samochodu Sandra chwyciła Tymka za rękę i wzięła na stronę.

„Dokąd idziemy?” – zapytał pijacko Tymek.

„Zobaczysz” – odpowiedziała Sandra. Aluzja w jej głosie sprawiła, że Tymek poczuł się lekko zażenowany.

Zaciągnęła go do alejki. Wokół nikogo nie było, przez co Tymek lekko się przestraszył. Nie musiał długo czekać ponieważ ona przeszła od razu do rzeczy. Sandra przykuła go do ściany. Tymek nie był słabym facetem, jednak był pod wrażeniem tego, z jaką siłą to zrobiła.

„Sss-sandra!?” – zawołał, kiedy ona spojrzała na niego zwierzęcym spojrzeniem.

„Ciiiicho, wkrótce staniesz się moim niewolnikiem. Tylko na tę noc.”

Tymek zaczerwienił się na samą myśl. Jego fiut zaczął twardnieć. Czy Sandra chciała nad nim dominować? Dlaczego zajęło jej tak długo czasu zanim mu to oznajmiła? Marzenia erotyczne z Sandrą w roli głównej miał już od kilku godzin, a alkohol sprawił, że stał się jeszcze bardziej napalony.

Zaczęła lizać go po szyi, powodując dreszcze wzdłuż jego kręgosłupa. Poczuł się jak w niebie i chciał więcej takich pieszczot. Dostał więcej. Kiedy Sandra ugryzła go w szyję, to sprawiło, że płakał wręcz z rozkoszy. Tymek poczuł, że jego członek pulsuje i rozpaczliwie chce się uwolnić ze spodni. Krew zaczęła krążyć szybciej i serce biło jak oszalałe. Jedyne o czym myślał, to kiedy Sandra będzie go pieścić.

Sandra to spostrzegła i pogłaskała jego kutasa. Tymek jęknął głęboko.

„Oooo, podoba Ci się to, prawda?” – Odpowiedziała z zacięciem w głosie. „Tak, teraz jestem pewna, że naprawdę spodoba Ci się to co mam dla Ciebie przygotowane!”

Tymek wiedział, że jest szalona i uwielbia eksperymentować. Jego pijackie myśli krążyły już wokół seksu z nią. Wiedział, że ona lubi analny seks i miał nadzieję, że dojdzie do tego już za moment. Jego fiut był nabrzmiały i czekał na dalsze bodźce.

Sandra była dość wyuzdaną kobietą i lubiła zboczone gry. Pozycja na stojąco i na jeźdźca były jej ulubionymi. Mogła bez końca bzykać się od tyłu. Dobrze też się czuła uprawiając analny seks z różnymi zabawkami. Tymek wiedział, że może się po niej spodziewać najróżniejszych niespodzianek. Krążyły w nim różne myśli. Czy seks w miejscu publicznym będzie tym co ona teraz knuje? W końcu Sandra przeszła do działania.

Sięgnęła głęboko do swojej torebki i wyciągnęła sztucznego penisa. Tymek poczuł rumieniec jakby na całym ciele. Nie spodziewał się, że to on będzie ofiarą tej gumowej zabawki. Z drugiej strony pragnął tego. Powiedziała mu, żeby się schylił. On posłusznie to zrobił. Czekał na dalsze polecenia.

„Dobry z Ciebie chłopczyk. Wypnij proszę teraz swój zgrabną i seksowną dupeczkę. Nie ważne, czy jesteś na to gotowy czy nie! Mam ochotę na analny seks z moim skrytym przyjacielem” – powiedziała Sandra, smarując lubrykantem końcówkę tej zabawki. Tymek cały czas klęczał na twardym betonie w alejce. Spodnie miał ściągnięte w dół, a tyłek w powietrzu wypięty w jej stronę. Był bardzo chętny do przyjęcia wszystkiego na co miała ochotę Sandra. Wiedział, że przeżyje dziś analny seks i będzie to rozkoszna namiętność.

To uczucie było nagłe i nieco bolesne. Wcisnęła grubego sztucznego penisa do jego ciasnej dupci. Zaczął krzyczeć z przyjemności. Nie był w stanie się powstrzymać. Nie zajęło mu wiele czasu aby dojść do orgazmu. Jego gorąca sperma tryskała dookoła na chodnik. Jego tyłek był cały podniecony. Seks analny dawał mu wiele przyjemności i satysfakcji. Szczególnie, że był pieszczony przez piękną kobietę, która była dla niego teraz laską z kutasem.

„Jeszcze nie skończyliśmy!” – Zawołała Sandra dziko wsadzając gumowego penisa do jego tyłka. Paznokcie wbiła w jego plecy. Uwielbiał to uczucie. Cielesna rozkosz otulała jego całe ciało. Ślina kapnęła z kącika jego ust, a ciało ociekało w pocie.

Wkrótce mógł poczuć nadchodzący kolejny orgazm. Jednak Sandra chciała żeby jeszcze nie szczytował.

„Nie waż się teraz spuszczać!” – Wyrzuciła z siebie Sandra. To spowodowało, że on był jeszcze bardziej napalony. Tymek próbował się powstrzymać, ale to nie było łatwe. Starał się myśleć o wszystkim innym byle nie o napływającej spermie do jego kutasa i erekcji. W innej sytuacji powstrzymałby się bez problemu, ale seks analny z jej zabawką podniecał go zbyt intensywnie.

„Wytrzymaj jeszcze trochę…trzymaj to!” Zarządziła Sandra podczas gdy ujeżdżała go sztucznym penisem. Był tak blisko, że nie był w stanie się powstrzymać.

„Muszę dojść!”

„Nie! Trzymaj!”

„Błagam! Już nie mogę..”

„Chociaż sekundę wytrzymaj dłużej!”

„Nie potrafię się powstrzymać!!”

„W porządku, teraz możesz się spuścić.” – Powiedziała Sandra. Czuła jak jego ciało się trzęsie ponieważ bardzo chciał się powstrzymać od orgazmu. Tymek eksplodował. Sperma wyciekła z czubka jego fiuta i rozlała się na chodniku jeszcze raz.

Pot przykrył całe jego ciało. Ramiona osłabły tak bardzo, że Tymek upadł na chodnik. Sandra wiedziała, że to dla niego max zabaw analnych jakie może przyjąć. Wyciągnęła z niego gumowego penisa. Tymek znowu jęknął. Tak się zakończył analny seks tego wieczoru.

„Dobry chłopiec!” – Zawołała Sandra. Wytarła erotyczną zabawkę z pozostałości lubrykantu i soków z tyłeczka Tymka. Swojego sekretnego przyjaciela schowała do torebki.

Sandra też była spocona po tym wieczorze analnym, chociaż nie była aż tak mokra jak Tymek. Wydawało jej się, że będzie on teraz bardzo zadowolony. Może odpocząć na zimnym betonie przez całą noc. Nie chciała go jednak zostawiać samego. Pomogła mu wstać. Utrzymywała go w pionie ponieważ miał bardzo chwiejne nogi.

Z jej pomocą Tymek wsiadł do auta. Odwiozła go do domu.

„Naprawdę dobrze się dzisiejszego wieczoru bawiłam” – Powiedziała Sandra. „Powinniśmy to powtórzyć w następnym tygodniu.” – Powiedziała puszczając mu oczko i uśmiechając się ironicznie. Potem pocałowała go w policzek i ruszyła w swoją drogę.