Uprawiałam seks z szefem i opowiem Wam, jak było

Czy seks z szefem był kiedykolwiek Twoją fantazją seksualną? W końcu tyle czasu spędzamy w pracy, a w internecie można znaleźć sporo filmów porno, w których to szef uprawia seks z sekretarką albo też kobieta zdradza swojego partnera uprawiając seks z szefem.

Co się dzieje, gdyby ta fantazja staje się rzeczywistością? Co, gdy filmy dla osób dorosłych stają się inspiracją do przeżycia romansu w pracy, a osobista sekretarka zaczyna fantazjować o seksie z szefem? Co z naszymi partnerami? Czy wyrzuty sumienia sprawią, że nie wybaczymy tego sobie? A może stanie się rzecz absolutnie odwrotna i zamiast przepraszać zrozumiemy, że podnieca nas to i pozwolimy sobie na romans jeszcze raz…? Cóż, te pięć kobiet uprawiało seks z szefem, w różnych sytuacjach. Oto ich historie – z pierwszej ręki.

Byłam pewna, że tak to się skończy, a seks z szefem był kwestią czasu

 „Szczerze mówiąc, to było tylko kwestią czasu. Podczas mojej rozmowy kwalifikacyjnej przez cały czas flirtowaliśmy, a on dał mi swój prywatny numer telefonu, zanim mnie zatrudnił. Pracowałam jako jego asystentka przez dwa miesiące, zanim w końcu wylądowaliśmy w barze, wypiliśmy kilka drinków, które dość szybko doprowadziły do pierwszych pocałunków.

Od tego momentu wszystko działo się bardzo szybko i zaczęliśmy ze sobą być. Nikt w pracy jeszcze o nas nie wie. Zaprosiłam go na święta do domu, więc poznała go cała moja rodzina. Myślę, że za jakiś czas się pobierzemy. Wiem, że romans w pracy to nie jest dobry pomysł, ale przecież nie możesz decydować, w kim się zakochasz.” – Martyna K., 31 lat

Imprezy i wyjazdy ułatwiają małe poślizgi

„Imprezy świąteczne w pracy nigdy nie są dobrym pomysłem. Skończyło się na tym, że strasznie się upiłam i spędziłam noc z moim szefem. Wcześniej nic między nami nie było. To była pijacka przygoda i następnego ranka oboje obudziliśmy się zawstydzeni. Bałam się, że mnie zwolni. On bał się, że wszystkim powiem.

Przez kilka miesięcy było okropnie niezręcznie, ponieważ podlegam mu bezpośrednio i raz w tygodniu mamy spotkanie – sami. W końcu oboje wyluzowaliśmy i postanowiliśmy zostawić to za sobą. Minął rok i wreszcie zaczynamy zachowywać się normalnie. Nigdy, przenigdy nie zrobiłabym tego ponownie z szefem. Nasza impreza świąteczna jest w przyszłym tygodniu, ale nie zamierzam się tam pokazać.” – Kamila F., 29 lat

Po “przejrzeniu statystyk” wiedziałam, na co się piszę

„Mój szef ma reputację kobieciarza. W naszym biurze krążą plotki, że przespał z co najmniej pięcioma pracownicami. I jest naprawdę seksowny. W pewnym sensie wiedziałam, w co się pakuję, zanim skończyliśmy w łóżku. Wiedziałam, że to będzie tylko jednorazowa przygoda i nigdy nie doprowadzi do niczego poważnego. To było jak każda inna przygoda na jedną noc, tyle że z osobą, którą zdarza mi się codziennie widywać.” – Monika, 33 lata

Pierwszy raz w życiu uprawiałam seks na zemsty

 „Seks z moim szefem nazwałabym seksem dla zemsty. Planowałam zwolnić się w ciągu najbliższego miesiąca, ponieważ mój szef był okropny i chciałam kontynuować karierę gdzieś indziej. Pomyślałam, że będzie fajnie się z nim przespać, a potem odejść, bo facet wygląda naprawdę nieziemsko. To po prostu przystojny dupek.

Zaprosiłam go na drinka, a potem przespaliśmy się. Dwa tygodnie po tym spotkaniu złożyłam wypowiedzenie. Zrobiłam to tuż przed świętami, żeby przez jakiś czas nie mógł znaleźć kogoś, kto zająłby moje miejsce. Nigdy więcej z nim nie rozmawiałam”. – Dorota S., 34 lata

To cholernie seksowna przyjemność

 „Sypiam się z moim szefem od dwóch lat. Nie umawiamy się na randki, ale sypiamy ze sobą regularnie – sex jest świetny, relacja jest absolutnie dobrowolna i nie oczekuję na to, że dostanę podwyżkę. Nikt w naszym biurze o nas nie wie, a kiedy jesteśmy w pracy, udajemy, że właściwie nawet się nie lubimy. Dzięki temu moje życie jest interesujące.

Czasem zastanawiam się, czy inne osoby w moim biurze też sypiają ze swoimi szefami! Cała ta sytuacja sprawia, że czuję się cholernie seksowna zarówno w swoich oczach, jak i oczach pozostałych. Nie widzę w tym absolutnie nic złego!” – Karolina F., 27

Przeglądając witryny internetowe często można trafić na teksty i opowiadania o tym, jak dziewczyny i faceci uprawiają seks ze swoimi szefami. Wcześniej myślałam, że robią to w celu poprawienia swojej pozycji w pracy, że próbują w ten sposób zarobić na swój szybki sukces i na swój sposób sprzedają to, co najlepsze. Znajomy powiedział mi kiedyś o tym, jak uprawiał seks ze swoim przełożonym. Nie dlatego, żeby dostać podwyżkę, a po prostu strasznie jarała go wizja nierównej siły. Stwierdził, że uprawiając seks z szefem mógł być silniejszy od niego – uważał to za swojego rodzaju fetysz.