3 fantazje seksualne, które są bardziej powszechne, niż mogłoby się wydawać

Parafilia jest terminem używanym przez psychiatrów i psychologów w odniesieniu do każdego nietypowego lub jakkolwiek odbiegającego od normy zainteresowania seksualnego. Liczba fantazji seksualnych, które zostały uznane za parafiliczne, znacznie wzrosła w ciągu kilku ostatnich lat. Do tego stopnia, iż w dniu dzisiejszym istnieją listy setek fetyszowatych rzeczy i zachowań, które są uznawane za pobudzające do działania. 

Jak się jednak okazuje, fantazje uznawane przez społeczeństwo za dziwne, wcale nie są tak rzadkie, jak by się wydawało na pierwszy rzut oka.

Oto przykłady trzech fantazji seksualnych, które do teraz uważane są za parafiliczne, choć biorąc pod uwagę ilość zwolenników – do rzadkich nie należą.

Po pierwsze, BDSM (co oznacza niewolę, dominację, uległość, sadyzm i masochizm) jest czymś, o czym ludzie wydają się fantazjować od zawsze, chociaż niektóre aspekty BDSM wydają się być nieco bardziej popularne niż inne.

Zainteresował mnie ten temat, więc przejrzałam dane statystyczne. Okazało się, iż 93% kobiet i 81% mężczyzn marzyło o byciu zdominowanym seksualnie; na pytanie natomiast, czy chcieliby zdominować kogoś w łóżku 85 % mężczyzn i 76 % kobiet odpowiedziało, że właśnie ta myśl sprawia, iż czują mrowienie w kolanach.

Fantazje dotyczące mieszania przyjemności z bólem były równie powszechne – 56% mężczyzn i 60% kobiet zgłaszało fantazje na temat sadyzmu (takie jak klapsy lub biczowanie partnera podczas seksu), a 79% kobiet i 49% mężczyzn zgłaszało fantazje o masochizmie (takie jak poniżanie lub zniewolenie).

Jak widać, BDSM, a zwłaszcza dominacja – uległość i niewola – jest dość powszechną fantazją, która ma na celu wzbudzić seksualne podniecenie.

Uprawianie seksu w miejscu publicznym to kolejna fantazja, pod którą podpisują się zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Według badań aż 81% mężczyzn i 84% kobiet przemknęła przez myśl fantazyjka o seksie w miejscu publicznym. Tą chrapkę na „publiczny spektakl” wielu nazywa ekshibicjonizmem, różni się on jednak od ściśle klinicznej definicji ekshibicjonizmu, który polega na wykorzystywaniu nagości lub aktywności seksualnej do obrażania lub nękania innych. To z kolei jest znacznie mniej powszechne (około 7% kobiet i 13% mężczyzn zgłosiło marzenia o demonstracji nagości bez zgody drugiej strony).  Zamiast tego, powszechne jest pragnienie występu przed chętną publicznością.

Jeszcze jedną fantazją, która jest dość popularna, szczególnie wśród mężczyzn, jest voyeuryzm lub akt podglądania nieświadomej osoby podczas rozbierania się lub uprawiania seksu. Wyniki badań statystycznych wykazały, że 72% mężczyzn i 48% kobiet wcześniej fantazjowało na ten temat.

Podsumowując, psycholodzy oraz specjaliści w zakresie zdrowia psychicznego powinni zachować ostrożność klasyfikując fantazje seksualne. Jak widać z podanych statystyk, niektóre fantazje, uważane za parafiliczne, reprezentują bardzo popularne wśród aktywnych seksualnie, pragnienia seksualne. Podkreślam jednak, że są to pragnienia. Nie oznacza to więc, że każde pragnienie osoba pragnie urzeczywistniać. Niektórym te sprośne myśli przemknęły przez myśl raz, inni natomiast marzą o tym non-stop. Ważne jest też rozróżnienie tego, czym jest fantazja i rozmowy o niej, a czym podżeganie do działania. W przypadku podglądania – często nie wychodzi to poza ramki naszej wyobraźni. W realu mało jest chętnych na to, ludzie wolą podglądać wirtualnie niż na żywo. Dobrym rozwiązaniem dla fantazjującym o podglądaniu są sex kamerki (dla przykładu zamieszczam linka https://www.erodate.pl/live).

Nie tylko masz frajdę z podglądania, ale też możesz czuć się bezpiecznie – nikt Cię nie przyłapie. Tu nikt nie ma problemu z tym, że kręci Cię podglądanie lasek czy facetów 😉

Każdy z nas ma prawo do fantazji erotycznych i nie powinniśmy się ich wstydzić. Musimy jedynie pamiętać o tym, że nieważne na jaką czynność mamy ochotę, musimy najpierw się upewnić, że nasz partner nie ma z tym problemu i się na nią zgadza.