CZĘŚĆ I:

W 1492 roku Kolumb wypłynął na błękit oceanu. Zastanawiałeś się kiedyś, jak bardzo spragnieni byli wtedy mężczyźni? Wszyscy zamknięci w pomieszczeniach przez długi czas. Bez kobiet i ich ciepłych otworów. Ile spermy musiało się wtedy marnować? Spokojnie, o wszystkim pomyślałem i już tym dzielę z Wami.

            Pewnego pięknego wiosennego dnia w 1759 roku, wypłynął statek z ładunkiem herbaty, która dotarł do kolonii w Ameryce. Statkiem dowodził kapitan Wiesław Blum z załogą liczącą 49 osób. Ponad połowa z nich to doświadczeni marynarze, pozostali są mniej doświadczeni, ale chętni do zdobywania nowej wiedzy. Nikt nie był bardziej podekscytowany perspektywami niż szesnastoletni Łukasz, chłopak z kabiny i sługa kapitana.

Kapitan odbył dwie podróże zaczynając od Afryki, a kończąc na Indiach i Chinach. To była jego trzecia podróż do kolonii. Wiózł herbatę do Bostonu, a następnie popłynął w dół wybrzeża do Wirginii i zabrał ze sobą ładunek tytoniu na podróż powrotną do Anglii. Odkąd tytoń został wprowadzony do Anglii, jedna z firm połączyła handel herbatą z Chin z tytoniem z Wirginii. Był to strzał w dziesiątkę.

Kompania Wschodnioindyjska nagrodziła kapitana  dowództwem nowego statku odbywającego swój dziewiczy rejs do Kolonii. Przy dobrej pogodzie i dobrych wiatrach, podróż do Bostonu powinna trwać około dwóch miesięcy. Kapitan był bardzo seksownym, żonatym mężczyzną z trzema córkami. Za każdym razem, gdy wracał z podróży, pieprzył się z żoną i zostawiał ją w ciąży, gdy wyjeżdżał w kolejną podróż. Podczas każdej podróży kapitan wybierał kilka osób z załogi, aby zaspokoić swoją cielesną żądzę. Był szczególnie zadowolony z młodego Mistrza Łukasza i osobiście wybrał go na tę podróż. Niewiele wiedział o tym, czego można oczekiwać od niego podczas osobistej służby u kapitana.

Łukasz był szczupłym chłopakiem o blond włosach i bardzo jasnej karnacji, która wkrótce opaliłaby się do złotobrązowego koloru. Wszystko to czyniło go bardzo atrakcyjnym dla kapitana. Tydzień po wypłynięciu kapitan poczuł rosnącą potrzebę i wezwał młodego  do swojej kabiny. Grzecznie zapukał i czekał, aż kapitan powie mu, żeby wszedł.

– Wejdź Mistrzu.

Wchodząc do kabiny był całkowicie zaskoczony, że kapitan jest rozebrany. Jego męskość była twarda i trzymała się na brzuchu.

– Przepraszam, mogę wrócić później.

– Nie, nie. Wejdź i zamknij drzwi. Są pewne obowiązki, które masz dla mnie wykonywać, a które nie zostały jeszcze wyjaśnione. Pierwszym z nich jest to, że masz wykonać na mnie fellatio. Wiesz, co to oznacza?

– Nie bardzo.

– Po prostu, masz ssać mojego kutasa i przyjąć mój ładunek spermy, który szybko połkniesz. Rozumiesz?

Zamurowało go. Nie wiedział co powiedzieć.

CZĘŚĆ II:

– To usługa, którą będziesz dla mnie świadczył od czasu do czasu, a kiedy nadejdzie odpowiedni czas, zabiorę Cię do mojego łóżka i będę Cię ruchał. Teraz rozumiesz?

– Że ja, kapitan i seks analny?

– Dokładnie tak. Zerżnę Twój tyłek. Teraz podejdź tu, uklęknij i zacznij ssać mojego kutasa.

Powoli ruszając w kierunku kapitana, Łukasz padł na kolana. Twardy kutas kapitana był teraz na poziomie oczu.

– Chwyć kutasa i włóż go do ust.

Robił, co mu kazano. Chwyci kutasa kapitana obiema rękami i położył go na ustach. Gdy jego usta się otworzyły, kapitan wepchnął kutasa do środka. Chwycił go za głowę i wciągnął go na swojego długiego, twardego kutasa, aż trafił do gardła, powodując jego zakneblowanie. Kapitan zaczął pieprzyć usta chłopca jak cipkę, ale uważał, żeby się nie zadławił i nie zakneblował. Ciepłe, mokre usta sprawiały mu ogromną przyjemność, ale kapitan był zmuszony upomnieć go, żeby pilnował swoich zębów.

Łukasz nigdy nie ssał kutasa, więc był zupełnie niedoświadczony, ale łapał szybko i stwierdził, że naprawdę mu się to podobało. Czuł, że kutas kapitana zaczyna pulsować tuż przed zanurzeniem i wypuszczeniem dużej ilości spermy pokrywającej migdałki chłopca. Strumień spermy spowodował, że Łukasz zaczął się dusić, a kapitan powiedział:

– Połknij chłopcze, połknij.

Zrobił tak, jak mu powiedziano, a potem delektował się smakiem spermy, uznając ją za nieco słoną i słodko-gorzką, ale wcale nie nieprzyjemną. Dopiero wtedy zdał sobie sprawę, że jego własny kutas jest twardy jak skała i wycieka z niego sperma. Później się masturbował i znalazł swoje własne uwolnienie. W ciągu kilku tygodni uzależnił się od smaku i aromatu spermy. Łukasz szybko się uczył i stał się bardzo dobrym lachociągiem, ku uciesze kapitana. Codziennie go ssał.

CZĘŚĆ III:

W trzecim tygodniu rejsu kapitan poinformował go, że nadszedł czas, by się z nim pieprzyć. Kazano mu się rozebrać i wejść do łóżka kapitana. W łóżku kazano mu położyć się na czworaka. Kapitan połączył się z nim w łóżku, wsiadając za nim, gdy ten miał zamiar wsadzić młodemu chłopakowi od tyłu. Kapitan zamierzał wykorzystać swoją ulubioną pozycję podczas pieprzenia się z żoną. Łukasz doskonale czuł jak kapitan krąży wokół jego odbytu, a następnie jednym zdecydowanym pchnięciem włożył główkę, przedzierając się przez jego zwieracze. Zabolało do tego stopnia, że krzyknął z bólu. Kapitan zatrzymał się na chwilę, aby pozwolić bólu ustąpić, a następnie powoli rozpoczął pieprzony ruch z każdym pociągnięciem sięgającym głębiej, aż do momentu, gdy jadrami uderzał o jego jądra. Wkrótce ból został zastąpiony czystą przyjemnością, ponieważ kogut Kapitana dawał cudowny masaż prostaty Łukasza. Jego był twardy jak skała i przeciekał sperm a, tak jak wtedy, gdy ssał Kapitana. Ale tym razem stało się coś wspaniałego. Kiedy kapitan głęboko orał tyłek, Łukasz doznał fantastycznego orgazmu, lepszego niż kiedykolwiek podczas masturbacji. Doprowadziło to kapitana do orgazmu i zostawił cały ładunek w chłopaku. Wycieńczeni upadli razem na łóżko.

Przez resztę rejsu, Łukasz na zmianę ssał kapitana i oferował mu dupę do pieprzenia. Zarówno kapitan, jak i on byli zadowoleni seksualnie. Kapitan bardzo polubił Łukasza i zaczął myśleć o nim jako o potencjalnym mężu dla swojej najstarszej córki. Wyrósł na bardzo przystojnego i silnego młodego człowieka, zdolnego do wychowywania wielu wspaniałych wnuków dla Kapitana. Po trzecim wspólnym rejsie kapitan zabrał go do domu i przedstawił go swojej córce Marzenie, puszystej dziewczynie w wieku 16 lat. Od razu się w sobie zakochali. Uzgodniono, że po następnej podróży będą małżeństwem. Kapitan po raz kolejny zostawił dobrze wypieprzoną i ciężarną żonę. Jednak nie mieli też pojęcia, że Marzena również jest ciężarna. Podczas rejsu Łukasz często zastanawiał się, jak Marzenia stała się tak doskonałym lachociągiem i jak poznała wszystkie sztuczki, których go nauczyła, gdy się pierdolili. Nigdy nie miał odwagi poruszyć tego tematu z kapitanem.

O autorze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *