{"id":7903,"date":"2021-11-22T15:52:00","date_gmt":"2021-11-22T15:52:00","guid":{"rendered":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/?p=7903"},"modified":"2021-11-02T11:54:40","modified_gmt":"2021-11-02T11:54:40","slug":"maly-zloty-klucz","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/fetysz\/maly-zloty-klucz\/","title":{"rendered":"Ma\u0142y, z\u0142oty klucz"},"content":{"rendered":"\n<p>Sara przesz\u0142a przez wej\u015bcie do ma\u0142ego, lokalnego klubu i zatrzyma\u0142a si\u0119 na chwil\u0119, aby oczy przywyk\u0142y do przyciemnionego \u015bwiat\u0142a. W \u015brodku by\u0142o ca\u0142kiem sporo ludzi, jak na wczesny pi\u0105tkowy wiecz\u00f3r. Wst\u0105pi\u0142a tylko na jednego drinka w drodze z pracy, poniewa\u017c mieszka\u0142a tylko kilka ulic dalej i nie mia\u0142a \u017cadnych innych plan\u00f3w na wiecz\u00f3r.<\/p>\n\n\n\n<p>Wn\u0119trze by\u0142o wystarczaj\u0105co przytulne \u017ceby wpa\u015b\u0107 samotnie na drinka, ale r\u00f3wnie\u017c wystarczaj\u0105co przestronne \u017ceby sp\u0119dzi\u0107 w nim wiecz\u00f3r z kilkoma przyjaci\u00f3\u0142mi. Parkiet zapewnia\u0142 miejsce do ta\u0144czenia, a klubowa kapela gra\u0142a zar\u00f3wno klasyki, jak i nowe hity.<\/p>\n\n\n\n<p>Sara przeskanowa\u0142a wzrokiem znajome pomieszczenie. Wok\u00f3\u0142 parkietu u\u0142o\u017cono stoliki mieszcz\u0105ce dwie lub cztery osoby, a bar rozci\u0105ga\u0142 si\u0119 wzd\u0142u\u017c przeciwleg\u0142ej \u015bciany. Widz\u0105c wolny sto\u0142ek przy jego blacie, uda\u0142a si\u0119 w tamtym kierunku. W momencie, w kt\u00f3rym dotar\u0142a na miejsce i chcia\u0142a usi\u0105\u015b\u0107, poczu\u0142a d\u0142o\u0144 chwytaj\u0105c\u0105 j\u0105 za \u0142okie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Sara? Tak my\u015bla\u0142em, \u017ce to ty.<\/p>\n\n\n\n<p>Odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 w stron\u0119 przystojnej twarzy o ciemnych, b\u0142yszcz\u0105cych oczach. Przyjrza\u0142a si\u0119 jej przez moment w zamy\u015bleniu, pr\u00f3buj\u0105c przyporz\u0105dkowa\u0107 j\u0105 do sytuacji.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; To ja, Jacek. Wiesz, m\u0105\u017c Basi.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Oczywi\u015bcie, Jacku. Wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce wygl\u0105dasz znajomo. Co tutaj robisz? Czy jeste\u015b tu z Basi\u0105?<\/p>\n\n\n\n<p>Kobieta, o kt\u00f3rej mowa, by\u0142a wsp\u00f3\u0142pracowniczk\u0105 Sary. Obydwie pracowa\u0142y w jednej z najwi\u0119kszych kancelarii w mie\u015bcie, jako asystentki prawne. Sara pozna\u0142a przelotnie Jacka i widzia\u0142a go kilka razy, kiedy odwiedza\u0142 Basi\u0119 w biurze albo zabiera\u0142 j\u0105 na lunch. Je\u015bli dobrze pami\u0119ta\u0142a, wydawa\u0142o jej si\u0119 \u017ce Basia opowiada\u0142a jej, \u017ce by\u0142 w\u0142a\u015bcicielem ma\u0142ej agencji nieruchomo\u015bci. Zawsze wypowiada\u0142a si\u0119 o nim w superlatywach i sprawia\u0142a wra\u017cenie \u017ce \u015bwietnie sobie radz\u0105, zar\u00f3wno finansowo jak i prywatnie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tak\u2026 siedzi tam. &#8211; odpowiedzia\u0142, wskazuj\u0105c na ma\u0142y stolik w k\u0105cie sali.<\/p>\n\n\n\n<p>Sara spojrza\u0142a w tamtym kierunku i zobaczy\u0142a machaj\u0105c\u0105 do nich, u\u015bmiechni\u0119t\u0105 Basi\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jeste\u015b tutaj sama?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tak, &#8211; potwierdzi\u0142a \u2013 zatrzyma\u0142am si\u0119 tylko na szybkiego drinka w drodze do domu.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Je\u015bli nie masz innych plan\u00f3w, do\u0142\u0105cz prosz\u0119 do nas.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie chcia\u0142abym wam przeszkadza\u0107\u2026 &#8211; zawaha\u0142a si\u0119 my\u015bl\u0105c, \u017ce Jacek zaprasza j\u0105 jedynie z grzeczno\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nonsens, &#8211; zaprzeczy\u0142 \u2013 Basia zawsze wypowiada si\u0119 o tobie z du\u017cym szacunkiem. Wiem, \u017ce chcia\u0142aby, \u017ceby\u015b si\u0119 do nas przy\u0142\u0105czy\u0142a. By\u0142aby wr\u0119cz ura\u017cona, je\u015bli nie uda\u0142oby mi si\u0119 ciebie przekona\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Dobrze, skoro sprawa tak wygl\u0105da\u2026 W\u0142a\u015bciwie, bardzo ch\u0119tnie do was do\u0142\u0105cz\u0119. Wsp\u00f3lne sp\u0119dzenie czasu poza biurem to mi\u0142a odmiana. Ja r\u00f3wnie\u017c bardzo lubi\u0119 towarzystwo Basi.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wspaniale, wszystko ustalone. &#8211; Jacek uj\u0105\u0142 j\u0105 za \u0142okie\u0107 i odprowadzi\u0142 do stolika.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy usiad\u0142a, Basia uj\u0119\u0142a delikatnie jej d\u0142o\u0144 i powiedzia\u0142a, \u017ce bardzo si\u0119 cieszy \u017ce zgodzi\u0142a si\u0119 sp\u0119dzi\u0107 z nimi czas. Nagle wzmocni\u0142a u\u015bcisk r\u0119ki i z wyrazem zdziwienia na twarzy odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 w stron\u0119 Jacka.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Czy wszystko w porz\u0105dku? &#8211; zapyta\u0142a zdumiona Sara.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tak, tak. Oczywi\u015bcie. &#8211; odpowiedzia\u0142a Basia, wycofuj\u0105c r\u0119k\u0119. &#8211; Przepraszam, wszystko jest w porz\u0105dku.<\/p>\n\n\n\n<p>M\u00f3wi\u0105c te s\u0142owa, wbi\u0142a wzrok w blat, a po chwili popatrzy\u0142a na powr\u00f3t na kole\u017cank\u0119, jakby nic si\u0119 nie sta\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201e To by\u0142o dziwne\u201d, pomy\u015bla\u0142a Sara. Od tego momentu Basia zachowywa\u0142a si\u0119 ju\u017c normalnie, wi\u0119c nie zastanawia\u0142a si\u0119 nad tym d\u0142u\u017cej.<\/p>\n\n\n\n<p>Jacek przywo\u0142a\u0142 kelnerk\u0119 i zam\u00f3wi\u0142 drinki oraz przek\u0105ski. Rozmawiali ze sob\u0105 na r\u00f3\u017cne tematy i z czasem stopniowo poznawali si\u0119 lepiej. Cieszyli si\u0119 swoim towarzystwem, \u015bmiej\u0105c si\u0119 i opowiadaj\u0105c anegdoty. Kobiety \u015bwietnie si\u0119 bawi\u0142y, zmieniaj\u0105c si\u0119 na parkiecie i ta\u0144cz\u0105c z Jackiem W gruncie rzeczy, czas up\u0142ywa\u0142 im bardzo mi\u0142o. Sara uwa\u017ca\u0142a, \u017ce m\u0119\u017cczyzna jest bardzo uroczy, i to w bardzo naturalny spos\u00f3b. Wcale nie tak jak ci, kt\u00f3rzy sprawiali pozory lu\u017anego podej\u015bcia, b\u0119d\u0105c w rzeczywisto\u015bci spi\u0119tymi i nerwowymi. On i Basia byli bardzo zakochani w sobie. Jego opinie na r\u00f3\u017cne tematy zawsze by\u0142y bardzo interesuj\u0105ce, ale nie przechwala\u0142 si\u0119 wiedz\u0105. S\u0142ucha\u0142 uwa\u017cnie tego, co inni mieli do powiedzenia. Sara cieszy\u0142a si\u0119, \u017ce wiecz\u00f3r \u015bwietnie si\u0119 toczy i \u017ce w\u0142a\u015bnie zawi\u0105zuje przyja\u017a\u0144 poza \u015brodowiskiem pracy. Tak jak przeczuwa\u0142a, bardzo polubi\u0142a Basi\u0119 i uwa\u017ca\u0142a, \u017ce mo\u017ce si\u0119 mi\u0119dzy nimi zbudowa\u0107 silna wi\u0119\u017a.<\/p>\n\n\n\n<p>Zauwa\u017cy\u0142a te\u017c, \u017ce od czasu do czasu Basia wydaje si\u0119 by\u0107 zdekoncentrowana. Jej oczy spogl\u0105da\u0142y w przestrze\u0144, wbija\u0142a wzrok w blat stolika, zaciska\u0142a palce na siedzeniu i niekiedy zagryza\u0142a wargi. Takie zachowanie by\u0142o dziwne, poniewa\u017c Basia kt\u00f3r\u0105 zna\u0142a z biura nie by\u0142a tak ruchliwa i niespokojna, tylko raczej cicha i stonowana. Podczas tych epizod\u00f3w Jacek obejmowa\u0142 j\u0105 ramieniem i g\u0142adzi\u0142 d\u0142oni\u0105. Zawsze u\u015bmiecha\u0142 si\u0119 szeroko, oczy mu b\u0142yszcza\u0142y, a czasem wyra\u017anie by\u0142o wida\u0107 \u017ce dobrze si\u0119 bawi z tego powodu. Kiedy tylko moment przemija\u0142, Basia wraca\u0142a do normalnego zachowania. Sara pomy\u015bla\u0142a, \u017ce to wynik kilku kolejek drink\u00f3w, kt\u00f3re mieli za sob\u0105, i nie przejmowa\u0142a si\u0119 tym.<\/p>\n\n\n\n<p>W pewnym momencie Basia nachyli\u0142a si\u0119 do Jacka i wyszepta\u0142a co\u015b w ucho. Na jego twarzy pojawi\u0142o si\u0119 zdumienie, po czym u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 szeroko i spojrza\u0142 na Sar\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Co? &#8211; zapyta\u0142a. &#8211; Co si\u0119 dzieje? Czy wszystko jest w porz\u0105dku? &#8211; powiedzia\u0142a zaniepokojona.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie nie, wszystko gra. &#8211; zapewni\u0142a j\u0105 Basia. Odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 do Jacka i Sara us\u0142ysza\u0142a, jak szepcze:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; No dalej, Jacek, zg\u00f3d\u017a si\u0119\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Naprawd\u0119 wygodnie mi si\u0119 siedzi i nie chce mi si\u0119 wstawa\u0107. &#8211; odpowiedzia\u0142 jej, usi\u0142uj\u0105c wygl\u0105da\u0107 stanowczo, ale nie potrafi\u0105c pohamowa\u0107 u\u015bmiechu. &#8211; Co by\u015b powiedzia\u0142a na kolejnego drinka, kochanie? &#8211; zapyta\u0142, chichocz\u0105c.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie wierz\u0119, \u017ce mi to robisz! &#8211; niemal wykrzycza\u0142a rozdra\u017cniona Basia, z wyrazem desperacji na twarzy.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Co tu si\u0119 dzieje? &#8211; Sara wtr\u0105ci\u0142a si\u0119 w zdanie. Nie mia\u0142a poj\u0119cia w co si\u0119 pakuje i wiedzia\u0142a \u017ce to nie jej sprawa, ale jakim\u015b sposobem nie mog\u0142a si\u0119 powstrzyma\u0107, \u017ceby nie broni\u0107 swojej kole\u017canki.<\/p>\n\n\n\n<p>Jacek nachyli\u0142 si\u0119 nad stolikiem, \u017ceby by\u0107 bli\u017cej Sary, kiedy us\u0142ysza\u0142a \u017ce Basia szepcze:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie, Jacek, nie r\u00f3b tego.<\/p>\n\n\n\n<p>W zamian za to, popatrzy\u0142 jej w oczy i powiedzia\u0142:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Basia ma ma\u0142y problem. Musi i\u015b\u0107 do toalety, ale potrzebuje pomocy. Nie mia\u0142aby\u015b nic przeciwko, \u017ceby i\u015b\u0107 z ni\u0105? &#8211; po czym u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 i opar\u0142 o krzes\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Sara by\u0142a ca\u0142kowicie zdezorientowana. Patrzy\u0142a na u\u015bmiechni\u0119tego Jacka i Basi\u0119, w\u015bciekle zarumienion\u0105 i wbijaj\u0105c\u0105 wzrok w d\u0142onie, kt\u00f3re \u015bciska\u0142y z ca\u0142ej si\u0142y brzegi stolika.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; My\u015bl\u0119, \u017ce nie ma sprawy. &#8211; zwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 do kobiety, po\u0142o\u017cy\u0142a d\u0142o\u0144 na jej i doda\u0142a \u0142agodnie:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Oczywi\u015bcie, \u017ce ci pomog\u0119 kiedy tylko jest taka potrzeba. Nie ma problemu.<\/p>\n\n\n\n<p>Sara nie mog\u0142a sobie wyobrazi\u0107, jaka mo\u017ce by\u0107 skala problemu i dlaczego Jacek ma wszystko gdzie\u015b.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; O, super. Jestem naprawd\u0119 wdzi\u0119czna. &#8211; wymamrota\u0142a Basia, wstaj\u0105c z krzes\u0142a, bior\u0105c j\u0105 za r\u0119k\u0119 i prowadz\u0105c w stron\u0119 toalety.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Sara, zaczekaj na sekundk\u0119. Masz\u2026 b\u0119dziesz tego potrzebowa\u0107. &#8211; zawo\u0142a\u0142 Jacek, kiedy si\u0119 oddali\u0142y. Z tymi s\u0142owami wr\u0119czy\u0142 jej ma\u0142y, z\u0142oty klucz. Spojrza\u0142a na niego zaintrygowana.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Do czego on s\u0142u\u017cy?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Zobaczysz\u2026 &#8211; powiedzia\u0142 Jacek, kr\u0119c\u0105c g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Wzi\u0119\u0142a klucz i pospieszy\u0142a za Basi\u0105, czekaj\u0105c\u0105 w wej\u015bciu do korytarza prowadz\u0105cego do toalet. St\u0105pa\u0142a z nogi na nog\u0119, wierc\u0105c si\u0119 nerwowo.<\/p>\n\n\n\n<p>W damskiej toalecie by\u0142y dwie kabiny. Jedna o standardowej wielko\u015bci, a druga wi\u0119ksza, przystosowana dla os\u00f3b niepe\u0142nosprawnych. Obydwie sta\u0142y puste, a Basia otworzy\u0142a drzwi do tej wi\u0119kszej. Sara w\u0142a\u015bnie mia\u0142a powiedzie\u0107, \u017ce zaczeka na zewn\u0105trz w razie potrzeby, kiedy kole\u017canka wci\u0105gn\u0119\u0142a j\u0105 za rami\u0119 i zamkn\u0119\u0142a za nimi zatrzask.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Umm okej, albo po prostu od razu wejd\u0119 z tob\u0105 do \u015brodka. &#8211; powiedzia\u0142a Sara, czuj\u0105c si\u0119 niepewnie z plecami przyci\u015bni\u0119tymi do drzwiczek. Nie mia\u0142a poj\u0119cia, czego mo\u017ce si\u0119 spodziewa\u0107. Z tego co wiedzia\u0142a, Basia nigdy wcze\u015bniej nie mia\u0142a problemu z korzystaniem z \u0142azienki w pracy, wi\u0119c pomy\u015bla\u0142a \u017ce mo\u017ce po prostu nie chcia\u0142a by\u0107 sama. I po co do cholery by\u0142 jej ten klucz?<\/p>\n\n\n\n<p>Basia podci\u0105gn\u0119\u0142a brzegi sp\u00f3dniczki, dzi\u0119ki czemu ozdobne ko\u0144c\u00f3wki po\u0144czoch sta\u0142y si\u0119 widoczne. Sara skierowa\u0142a wzrok na sufit, \u015bciany, pod\u0142og\u0119, wsz\u0119dzie byle tylko nie na ni\u0105. Kobieta wydawa\u0142a si\u0119 niewzruszona obna\u017caniem przed wsp\u00f3\u0142pracowniczk\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Da\u0142 ci klucz? &#8211; zapyta\u0142a, \u0142api\u0105c oddech.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tak. &#8211; Sara wyci\u0105gn\u0119\u0142a r\u0119k\u0119, aby wr\u0119czy\u0107 go Basi.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Musisz to zrobi\u0107 za mnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Sara zmusi\u0142a si\u0119, \u017ceby na ni\u0105 spojrze\u0107. Oczy rozszerzy\u0142y jej si\u0119 ze zdziwienia. Basia sta\u0142a przed ni\u0105 ze sp\u00f3dniczk\u0105 podci\u0105gni\u0119t\u0105 wok\u00f3\u0142 talii, obna\u017caj\u0105c doln\u0105 po\u0142ow\u0119 cia\u0142a i obserwuj\u0105c wyraz twarzy Sary.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Co ty do cholery masz na sobie?! &#8211; zapyta\u0142a, niezdolna do odwr\u00f3cenia wzroku.<\/p>\n\n\n\n<p>Basia nie nosi\u0142a \u017cadnej bielizny, a zamiast niej mia\u0142a na sobie co\u015b, co przypomina\u0142o stringi. Dwa cienkie, sk\u00f3rzane paski bieg\u0142y do ty\u0142u wzd\u0142u\u017c smuk\u0142ych, ale zaokr\u0105glonych bioder. Spotyka\u0142y si\u0119 na \u015brodku p\u0142askiego brzucha w kszta\u0142t litery V. Na samym dole kolejny cienki pasek znika\u0142 pomi\u0119dzy nogami. Przylega\u0142 ciasno do cia\u0142a co sprawia\u0142o, \u017ce wargi sromowe oplata\u0142y go, rozchylone lekko na boki. Sara zauwa\u017cy\u0142a, \u017ce wzg\u00f3rek \u0142onowy jest ogolony na g\u0142adko, a wargi wygl\u0105da\u0142y na intensywnie nabrzmia\u0142e. Prze\u0142kn\u0119\u0142a \u015blin\u0119 zdaj\u0105c sobie spraw\u0119, \u017ce ten widok powoduje specyficzne uczucie w dole jej brzucha.<\/p>\n\n\n\n<p>Pochyli\u0142a si\u0119, \u017ceby si\u0119 dok\u0142adniej przyjrze\u0107. Nie mog\u0142a uwierzy\u0107, na co tak w\u0142a\u015bciwie patrzy. Ma\u0142y obiekt z dwoma klipsami otacza\u0142 \u0142echtaczk\u0119 Basi. Z zabawki zwisa\u0142 cieniutki drucik, przytwierdzaj\u0105cy j\u0105 do sk\u00f3rzanych string\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Co to jest? &#8211; zapyta\u0142a, spogl\u0105daj\u0105c na niemo\u017cliwy do rozszyfrowania wyraz twarzy Basi.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; To jest motyl, wibrator. Dzia\u0142a poprzez zdalne sterowanie pilotem. &#8211; powiedzia\u0142a, po czym u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 nie\u015bmia\u0142o i niegrzecznie zarazem. &#8211; Jacek ma go przy sobie.<\/p>\n\n\n\n<p>Sara potrzebowa\u0142a chwili, \u017ceby zebra\u0107 my\u015bli i zda\u0107 sobie spraw\u0119 co tak naprawd\u0119 oznaczaj\u0105 jej s\u0142owa. Spojrza\u0142a na Basi\u0119, rozumiej\u0105c pow\u00f3d jej wcze\u015bniejszego \u201edziwnego\u201d zachowania.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; I dlaczego mia\u0142am przyj\u015b\u0107 tu z tob\u0105? &#8211; zapyta\u0142a, poniewa\u017c brakowa\u0142o jej ostatniego elementu uk\u0142adanki.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Koniecznie musz\u0119 skorzysta\u0107 z toalety, a nie jestem w stanie poradzi\u0107 sobie sama z otwieraniem urz\u0105dzenia kluczykiem. Mog\u0142aby\u015b mi pom\u00f3c?<\/p>\n\n\n\n<p>Sara roze\u015bmia\u0142a si\u0119 g\u0142o\u015bno, potakuj\u0105c. Ul\u017cy\u0142o jej, \u017ce nowa przyjaci\u00f3\u0142ka nie ma \u017cadnych powa\u017cnych problem\u00f3w zdrowotnych, jak zaczyna\u0142a s\u0105dzi\u0107 po jej wcze\u015bniejszym zachowaniu.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Powiedz mi tylko, jak mam si\u0119 do tego zabra\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Sara przesz\u0142a przez wej\u015bcie do ma\u0142ego, lokalnego klubu i zatrzyma\u0142a si\u0119 na chwil\u0119, aby oczy przywyk\u0142y do przyciemnionego \u015bwiat\u0142a. W \u015brodku by\u0142o ca\u0142kiem sporo ludzi, jak na wczesny pi\u0105tkowy wiecz\u00f3r. Wst\u0105pi\u0142a tylko na jednego drinka w drodze z pracy, poniewa\u017c mieszka\u0142a tylko kilka ulic dalej i nie mia\u0142a \u017cadnych innych plan\u00f3w na wiecz\u00f3r. Wn\u0119trze by\u0142o<\/p>\n","protected":false},"author":7,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"episode_type":"","audio_file":"","cover_image":"","cover_image_id":"","duration":"","filesize":"","date_recorded":"","explicit":"","block":"","filesize_raw":"","footnotes":""},"categories":[4],"tags":[421,197,158],"class_list":["post-7903","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-fetysz","tag-kolezanka","tag-zabawki-erotyczne","tag-zdrada-kontrolowana"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7903","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/users\/7"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7903"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7903\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7904,"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7903\/revisions\/7904"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7903"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7903"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7903"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}