{"id":7362,"date":"2021-08-14T06:40:00","date_gmt":"2021-08-14T06:40:00","guid":{"rendered":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/?p=7362"},"modified":"2021-08-10T12:10:54","modified_gmt":"2021-08-10T12:10:54","slug":"idealny-dzien","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/romantyczne\/idealny-dzien\/","title":{"rendered":"Idealny dzie\u0144"},"content":{"rendered":"\n<p>Karolina chcia\u0142a poliza\u0107 usta jak za ka\u017cdym razem, kiedy by\u0142a zdenerwowana. Na\u0142o\u017cy\u0142a truskawkow\u0105 pomadk\u0119 zaledwie chwil\u0119 wcze\u015bniej, wi\u0119c musia\u0142a by\u0107 ostro\u017cna. Je\u015bli zrobi\u0142aby to, zliza\u0142aby ca\u0142o\u015b\u0107 i musia\u0142aby poprawi\u0107 makija\u017c. W zamian zacisn\u0119\u0142a d\u0142onie w pi\u0119\u015bci, a\u017c paznokcie wbi\u0142y si\u0119 w sk\u00f3r\u0119. B\u00f3l przyci\u0105gn\u0105\u0142 jej uwag\u0119 i nagle zdenerwowa\u0142a si\u0119, poniewa\u017c nie by\u0142y pomalowane. Tak bardzo si\u0119 spieszy\u0142a, \u017ce nie zd\u0105\u017cy\u0142a zrobi\u0107 wszystkiego, co mia\u0142a zaplanowane. Tylko dzi\u0119ki g\u0142upiemu szcz\u0119\u015bciu okaza\u0142o si\u0119, \u017ce ma przy sobie pomadk\u0119. Nachyli\u0142a si\u0119, \u017ceby jeszcze raz przejrze\u0107 si\u0119 w tylnym lusterku samochodu. Czarne, falowane w\u0142osy nadal wygl\u0105da\u0142y nienagannie, a wielki pukiel lok\u00f3w sp\u0142ywa\u0142 na jej czo\u0142o, zakrywaj\u0105c po\u0142ow\u0119 twarzy. Starannie zaplanowany chaos, z dok\u0142adnie wymierzon\u0105 ilo\u015bci\u0105 pasm. Mia\u0142a na sobie najlepszy biustonosz. Sprawia\u0142 \u015bwietne z\u0142udzenie \u017ce zawiera du\u017co czego\u015b, czego zwykle Karolina nie mia\u0142a zbyt wiele. Za\u0142o\u017cy\u0142a str\u00f3j, kt\u00f3ry tylko na pierwszy rzut oka wygl\u0105da\u0142 na wygodny, a tak naprawd\u0119 wymaga\u0142 wielkiego wysi\u0142ku w skompletowaniu, i to podczas jazdy samochodem.<\/p>\n\n\n\n<p>Takie roztrz\u0119sienie i chaotyczno\u015b\u0107 by\u0142y zupe\u0142nie do niej niepodobne, ale stawka by\u0142a du\u017ca.<\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142 dwudziesty si\u00f3dmy dzie\u0144 brutalnej fali upa\u0142\u00f3w i kusi\u0142o j\u0105, \u017ceby poci\u0105gn\u0105\u0107 \u0142yk z butelki na wod\u0119. Wstrzyma\u0142a si\u0119. Pomi\u0119dzy autem a frontowymi drzwiami, wzd\u0142u\u017c betonowego podjazdu, sta\u0142y liczne drzewa zapewniaj\u0105ce cie\u0144, a \u0142agodna bryza wp\u0142ywaj\u0105ca przez okno dodatkowo odejmowa\u0142a ciep\u0142a. Jej bia\u0142y t-shirt przyklei\u0142 si\u0119 do sk\u00f3ry i \u017ca\u0142owa\u0142a, \u017ce wzi\u0119\u0142a ze sob\u0105 flanelow\u0105 koszul\u0119 nawet je\u015bli mia\u0142a by\u0107 tylko obwi\u0105zana wok\u00f3\u0142 pasa. Mia\u0142a nadziej\u0119, \u017ce czarne, obcis\u0142e spodnie i niskie koturny robi\u0142y w\u0142a\u015bciwe wra\u017cenie.<\/p>\n\n\n\n<p>Drzwi otworzy\u0142y si\u0119, kiedy wchodzi\u0142a po schodach na ganek. \u017bo\u0142\u0105dek podskoczy\u0142 jej do gard\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Karolina! &#8211; Eliza krzykn\u0119\u0142a, podskakuj\u0105c.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Cze\u015b\u0107! &#8211; zd\u0105\u017cy\u0142a wykrztusi\u0107 z siebie Karolina, zanim rudow\u0142osa kobieta wskoczy\u0142a na ni\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wiem, \u017ce min\u0119\u0142o zaledwie kilka tygodni, ale wydaje si\u0119 jakby to trwa\u0142o znacznie d\u0142u\u017cej.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Dok\u0142adnie. &#8211; powiedzia\u0142a i po chwili odwzajemni\u0142a u\u015bcisk, zamykaj\u0105c oczy &#8211; O wiele wi\u0119cej.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; St\u0119skni\u0142am si\u0119!<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ja te\u017c. &#8211; wyszepta\u0142a Karolina. U\u015bcisk wydawa\u0142 si\u0119 ci\u0105gn\u0105\u0107 w niesko\u0144czono\u015b\u0107. Po\u0142o\u017cy\u0142a g\u0142ow\u0119 na ramieniu Elizy pogr\u0105\u017caj\u0105c si\u0119 w jej rudych lokach, otoczona ich zapachem. By\u0142 osza\u0142amiaj\u0105cy.<\/p>\n\n\n\n<p>Szkoda, \u017ce to trwa\u0142o tylko przez moment.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Cze\u015b\u0107 Karolina. &#8211; beznami\u0119tny g\u0142os rozleg\u0142 si\u0119 zza drzwi.<\/p>\n\n\n\n<p>Jej oczy zw\u0119zi\u0142y si\u0119, kiedy spojrza\u0142a w g\u00f3r\u0119. Ca\u0142e oszo\u0142omienie znikn\u0119\u0142o w sekund\u0119. Wysoki ch\u0142opak w szarym podkoszulku, na sw\u00f3j spos\u00f3b przystojny, opiera\u0142 si\u0119 o framug\u0119 z niezadowolonym u\u015bmieszkiem.\u00a0<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Hej, Tomek. &#8211; odpowiedzia\u0142a spokojnie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wejd\u017a do \u015brodka. &#8211; zaprosi\u0142a j\u0105 Eliza \u2013 M\u00f3j bo\u017ce, pachniesz jak truskawki. Kocham truskawki!<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eWiem\u201d, pomy\u015bla\u0142a przelotnie i w ko\u0144cu podda\u0142a si\u0119 my\u015bli o polizaniu ust. \u201eBo\u017ce, jestem taka g\u0142upia.\u201d Tomek przytrzyma\u0142 dla nich drzwi, ale wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce robi to ch\u0119tniej dla Elizy ni\u017c dla niej.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie \u017cartowa\u0142a\u015b, kiedy powiedzia\u0142a\u015b \u017ce zaraz b\u0119dziesz. &#8211; za\u015bmia\u0142a si\u0119 Eliza.<\/p>\n\n\n\n<p>Karolina roze\u015bmia\u0142a si\u0119 i przeczesa\u0142a swoje w\u0142osy si\u0119gaj\u0105ce ramion. Przytakn\u0119\u0142a jej. Jej poczucie w\u0142asnej warto\u015bci balansowa\u0142o na kraw\u0119dzi.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; C\u00f3\u017c, by\u0142am w okolicy. &#8211; powiedzia\u0142a, cho\u0107 by\u0142o to k\u0142amstwo. Nie s\u0105dzi\u0142a, \u017ceby kt\u00f3re\u015b z nich si\u0119 zorientuje. &#8211; Mi\u0142o jest uciec od skwaru.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Hej, a przywioz\u0142a\u015b co\u015b ze sob\u0105? &#8211; zapyta\u0142 Tomek.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tomasz! Ogarnij si\u0119, przecie\u017c dopiero co przyjecha\u0142a. &#8211; zgani\u0142a go wzrokiem i przechyli\u0142a zawadiacko g\u0142ow\u0119 Eliza.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Musimy zaplanowa\u0107 pewne rzeczy \u2013 powiedzia\u0142 niewzruszony \u2013 Lepiej m\u00f3wi\u0107 od razu, w razie czego.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie, nie przywioz\u0142am\u2026 &#8211; odpowiedzia\u0142a Karolina, kul\u0105c si\u0119 w sobie \u2013 Przepraszam, ju\u017c nie handluj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Tomek przekln\u0105\u0142 i wywr\u00f3ci\u0142 oczami. Eliza wygl\u0105da\u0142a na zmieszan\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ale nadal mam kontakty. &#8211; powiedzia\u0142a niech\u0119tnie \u2013 Ile wam potrzeba?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tyle, ile zdo\u0142asz nam za\u0142atwi\u0107 za 300z\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Oh, wow. &#8211; powiedzia\u0142a, pewna \u017ce nie uda\u0142o jej si\u0119 ukry\u0107 zdziwienia.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie wszystko b\u0119dzie dla nas. &#8211; doda\u0142a pospiesznie Eliza \u2013 Przyjechali\u015bmy tu \u017ceby sprawdzi\u0107 czy rodzice maj\u0105 cokolwiek w domu, ale nie mieli nic. Kiedy powiedzia\u0142am im \u017ce spr\u00f3buj\u0119 za\u0142atwi\u0107 troch\u0119 od ciebie, poprosili \u017cebym wzi\u0119\u0142a te\u017c dla nich. Kazali ci\u0119 pozdrowi\u0107. &#8211; wyt\u0142umaczy\u0142a, po czym u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 szeroko. \u015awiat Karoliny sta\u0142 si\u0119 nieco ja\u015bniejszy.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; S\u0105 tu z wami? -zapyta\u0142a, ale Eliza pokr\u0119ci\u0142a g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; W\u0142a\u015bnie wychodzili, kiedy my dotarli\u015bmy na miejsce.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eKiedy dotarli\u015bmy na miejsce\u201d, powt\u00f3rzy\u0142a w g\u0142owie, rozmy\u015blaj\u0105c nad sensem tych s\u0142\u00f3w. \u201ePrzyjechali razem, wi\u0119c zapewne sp\u0119dzili gdzie\u015b wsp\u00f3lnie noc. G\u0142upia, g\u0142upia g\u0142upia.\u201d&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Tak jakby wyczuwaj\u0105c jej dyskomfort, Eliza poci\u0105gn\u0119\u0142a j\u0105 w kierunku kanapy i posadzi\u0142a na niej, szczerz\u0105c si\u0119.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jak ci leci?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Spoko. &#8211; odpowiedzia\u0142a beznami\u0119tnie. By\u0142a bole\u015bnie \u015bwiadoma wzroku Tomka na sobie, wi\u0119c wyci\u0105gn\u0119\u0142a telefon z kieszeni. &#8211; Napisz\u0119 tylko do kolegi. To zajmie chwilk\u0119, dobrze?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; No dalej, &#8211; pospieszy\u0142a j\u0105 Eliza \u2013 musisz opowiedzie\u0107 co\u015b wi\u0119cej. Jak posz\u0142y ci egzaminy?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Praktycznie same pi\u0105tki. &#8211; odpowiedzia\u0142a, wzruszaj\u0105c ramionami.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; To super!<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Taa. &#8211; przygryz\u0142a na moment warg\u0119 \u2013 Wydaje si\u0119, \u017ce wszystko posz\u0142o g\u0142adko jak tylko pouk\u0142ada\u0142am sobie w g\u0142owie w\u0142asne priorytety. Chcia\u0142abym zacz\u0105\u0107 si\u0119 uczy\u0107 ju\u017c na jesie\u0144, tak samo jak ty, ale mimo to mi si\u0119 uda\u0142o. Lepiej p\u00f3\u017ano ni\u017c wcale. Tak czy siak, chc\u0119 zmieni\u0107 uczelni\u0119. Zaczynam my\u015ble\u0107 o przeniesieniu si\u0119 na semestr lub dwa. &#8211; powiedzia\u0142a, po czym sp\u0142oszy\u0142a si\u0119 i spojrza\u0142a w d\u00f3\u0142. &#8211; Wiesz, gdzie\u015b indziej. Zobaczymy. P\u00f3ki co musz\u0119 utrzyma\u0107 dobr\u0105 \u015bredni\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Oh! &#8211; pisn\u0119\u0142a Eliza \u2013 Je\u015bli dostaniesz si\u0119 na politechnik\u0119, b\u0119dziemy mog\u0142y zamieszka\u0107 razem w akademiku!<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tak. &#8211; powiedzia\u0142a, ale patrzy\u0142a nadal na swoje kolana \u2013 Mo\u017ce.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Przecie\u017c zawsze rozmawia\u0142y\u015bmy o wsp\u00f3lnym mieszkaniu. &#8211; powiedzia\u0142a Eliza, odwracaj\u0105c si\u0119 do Tomka, \u017ceby wprowadzi\u0107 go w temat. &#8211; Robi\u0142y\u015bmy szalone plany rozk\u0142adu pokoju. Chcia\u0142y\u015bmy mie\u0107 osobne miejsce na trzymanie naszych z\u0142otych koron, jedne specjalnie dla ca\u0142owania ch\u0142opak\u00f3w, a inne mia\u0142o przypomina\u0107 zwyk\u0142y pok\u00f3j dzienny, ale mie\u0107 ukryt\u0105 klapk\u0119 w pod\u0142odze prowadz\u0105c\u0105 do zje\u017cd\u017calni pod pod\u0142og\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; I specjaln\u0105 kuchni\u0119, tylko na przek\u0105ski. &#8211; doda\u0142a Karolina, potakuj\u0105c \u2013 Oj tak.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; A ilu ch\u0142opc\u00f3w <em>ty<\/em> zamierzasz ca\u0142owa\u0107, Karolina? &#8211; g\u0142os Tomka dobieg\u0142 z okolic lod\u00f3wki, kiedy otworzy\u0142 jej drzwi.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Hej! &#8211; powiedzia\u0142a defensywnie Eliza \u2013 Uspok\u00f3j si\u0119. Planowa\u0142y\u015bmy to wszystko, kiedy mia\u0142y\u015bmy po dziesi\u0119\u0107 lat.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tak tylko m\u00f3wi\u0119\u2026 &#8211; powiedzia\u0142, podnosz\u0105c r\u0119ce na znak niewinno\u015bci. W obydwu mia\u0142 butelki z piwem. &#8211; Na dodatek, czy ty aby nie wiedzia\u0142a\u015b \u017ce jeste\u015b lesbijk\u0105 ju\u017c od trzeciej klasy podstaw\u00f3wki?<\/p>\n\n\n\n<p>Karolina chcia\u0142a wtopi\u0107 si\u0119 w sof\u0119 i zapa\u015b\u0107 pod ziemi\u0119, ale \u017cadne z nich nie zdawa\u0142o si\u0119 traci\u0107 jej z oczu.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Potrafisz by\u0107 niez\u0142ym dupkiem, wiesz o tym? I nie, nie chc\u0119 piwa. Jest dziesi\u0105ta rano. &#8211; zgani\u0142a go Eliza.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Oba s\u0105 dla mnie. &#8211; powiedzia\u0142 ze z\u0142o\u015bliwym u\u015bmieszkiem, odchodz\u0105c w kierunku tarasu z ty\u0142u domu.<\/p>\n\n\n\n<p>Czeka\u0142a, a\u017c zamkn\u0105 si\u0119 za nim drzwi, po czym powiedzia\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Dupek. Przepraszam ci\u0119 za niego.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wszystko w porz\u0105dku. &#8211; powiedzia\u0142a mi\u0119kko Karolina \u2013 To jak, wr\u00f3cili\u015bcie do siebie?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie. &#8211; odpowiedzia\u0142a szybko Eliza, mimo i\u017c odwr\u00f3ci\u0142a wzrok \u2013 Nie na serio.<\/p>\n\n\n\n<p>Karolina za\u015bmia\u0142a si\u0119 gorzko.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Co to znaczy \u201enie na serio\u201d? &#8211; zapyta\u0142a, pr\u00f3buj\u0105c nie zabrzmie\u0107 uszczypliwie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie wiem, to skomplikowane. &#8211; obj\u0119\u0142a si\u0119 ramionami i odchyli\u0142a na kanap\u0119, zatapiaj\u0105c si\u0119 w poduszki \u2013 Sp\u0119dzamy razem sporo czasu teraz, kiedy oboje wr\u00f3cili\u015bmy do domu na lato. Ale ja wiem, \u017ce w mi\u0119dzyczasie spotyka\u0142 si\u0119 z innymi dziewczynami z uczelni.<\/p>\n\n\n\n<p>Karolina nie skomentowa\u0142a tego, a Eliza kontynuowa\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Zerwali\u015bmy. Nie wiem dlaczego jestem o to z\u0142a. Ja przecie\u017c te\u017c nie jestem \u015bwi\u0119ta, ale\u2026 Nagle zachcia\u0142o mu si\u0119 do mnie wr\u00f3ci\u0107. Widujemy si\u0119 codziennie. Nie wiem. To nie jest przyjemne, kiedy czuj\u0119 si\u0119 jak\u2026 wygodna opcja.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Czy powiedzia\u0142a\u015b to <em>jemu<\/em>?<\/p>\n\n\n\n<p>Eliza zaprzeczy\u0142a. Nagle jej bluzka wydawa\u0142a si\u0119 na niej wisie\u0107, a ona sama sprawia\u0142a wra\u017cenie ma\u0142ej, zagubionej dziewczynki. Kiedy by\u0142y ma\u0142e, zazwyczaj chowa\u0142a si\u0119 za Karolin\u0105. Oczywi\u015bcie Karolina uwa\u017ca\u0142a, \u017ce jest najpi\u0119kniejsz\u0105 kobiet\u0105 na \u015bwiecie, ale nigdy nie zdo\u0142a\u0142a jej tego powiedzie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>A Tomek zrobi\u0142 to. Nigdy nie polubili si\u0119 z Karolin\u0105, ale ich relacje dodatkowo si\u0119 ch\u0142odzi\u0142y kiedy zacz\u0105\u0142 si\u0119 spotyka\u0107 z Eliz\u0105 na pierwszym roku studi\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna odchrz\u0105kn\u0119\u0142a i powiedzia\u0142a nieco pewniej:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; A co u ciebie? Jak tam Sabina?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Rozsta\u0142y\u015bmy si\u0119. &#8211; odpowiedzia\u0142a Karolina, patrz\u0105c jej w oczy.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Oh\u2026 Naprawd\u0119?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; To by\u0142 najwy\u017cszy czas. Sta\u0142y\u015bmy si\u0119 innymi osobami.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; To.. dobrze. Ciesz\u0119 si\u0119. &#8211; powiedzia\u0142a Eliza z wahaniem.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Cieszysz si\u0119, \u017ce zerwa\u0142y\u015bmy?<\/p>\n\n\n\n<p>Eliza przytakn\u0119\u0142a, po czym wyda\u0142a z siebie dziwny d\u017awi\u0119k i u\u015bmiechn\u0119\u0142a przepraszaj\u0105co.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie wiem co gadam. Je\u015bli ty si\u0119 cieszysz \u017ce to koniec, to ja te\u017c.<\/p>\n\n\n\n<p>Karolina pokiwa\u0142a g\u0142ow\u0105 i poszuka\u0142a innego tematu do rozmowy.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; No to jak\u0105 mamy dzi\u015b okazj\u0119? &#8211; zapyta\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Oh! Um, Jacek\u2026 &#8211; Eliza zatrzyma\u0142a si\u0119 na chwil\u0119 i zamruga\u0142a \u2013 Jacek zaci\u0105ga si\u0119 do piechoty morskiej. Jutro wyje\u017cd\u017ca do bazy. W sumie, chcemy si\u0119 dzisiaj spotka\u0107 w pe\u0142nym sk\u0142adzie zespo\u0142u, \u017ceby go po\u017cegna\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Rozumiem. &#8211; powiedzia\u0142a Karolina, przygryzaj\u0105c warg\u0119 i u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119. Nigdy nie nale\u017ca\u0142a do paczki.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Totalnie powinna\u015b p\u00f3j\u015b\u0107 z nami!<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; O nie, nie jestem tego pewna. &#8211; powiedzia\u0142a \u2013 Musia\u0142abym sprawdzi\u0107 w kalendarzu, ale prawdopodobnie b\u0119d\u0119 zaj\u0119ta tego dnia.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; M\u00f3j bo\u017ce, zamknij si\u0119. &#8211; Eliza za\u015bmia\u0142a si\u0119 \u2013 Prosz\u0119&#8230;? Naprawd\u0119 chcia\u0142abym, \u017ceby\u015b tam by\u0142a. &#8211; doda\u0142a, po czym si\u0119gn\u0119\u0142a po d\u0142o\u0144 Karoliny.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Dobrze. &#8211; wyszepta\u0142a. To by\u0142o wszystko, co zdo\u0142a\u0142a z siebie wydusi\u0107. Zrobi\u0142o si\u0119 cicho na oko\u0142o minut\u0119, wi\u0119c ci\u0119\u017cko by\u0142o jej uwierzy\u0107, \u017ce nic si\u0119 mi\u0119dzy nimi nie dzieje. Wiedzia\u0142a, \u017ce ten kontakt fizyczny nic nie znaczy\u0142, ale u\u0142uda by\u0142a tak pi\u0119kna\u2026 D\u0142o\u0144 Elizy by\u0142a niesamowicie mi\u0119kka w dotyku.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ja, um\u2026 &#8211; Eliza odchrz\u0105kn\u0119\u0142a i u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 \u2013 Wiem, \u017ce m\u00f3wi\u0142am to ju\u017c wcze\u015bniej, ale naprawd\u0119 doceniam to \u017ce przyje\u017cd\u017ca\u0142a\u015b w odwiedziny w ostatnim p\u00f3\u0142roczu. My\u015bla\u0142am \u017ce oszalej\u0119, a twoja obecno\u015b\u0107\u2026 &#8211; odwr\u00f3ci\u0142a wzrok, zak\u0142opotana \u2013 Jestem pewna, \u017ce mia\u0142a\u015b lepsze rzeczy do roboty, ale\u2026 Dzi\u0119kuj\u0119 ci.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie ma za co. &#8211; powiedzia\u0142a Karolina, patrz\u0105c jej g\u0142\u0119boko w oczy.<\/p>\n\n\n\n<p>Drzwi na taras rozsun\u0119\u0142y si\u0119, a Eliza wycofa\u0142a d\u0142o\u0144 w tym samym momencie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jakie\u015b wie\u015bci? &#8211; zapyta\u0142 Tomek, wciskaj\u0105c g\u0142ow\u0119 do \u015brodka.<\/p>\n\n\n\n<p>Karolina popatrza\u0142a na niego przez chwil\u0119, po czym spojrza\u0142a na sw\u00f3j telefon. Zielona, migaj\u0105ca dioda wskazywa\u0142a na nieodczytan\u0105 wiadomo\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie. &#8211; powiedzia\u0142a z wahaniem \u2013 Jeszcze nie.<\/p>\n\n\n\n<p>Chcia\u0142a za wszelk\u0105 cen\u0119 gra\u0107 na zw\u0142ok\u0119, \u017ceby zyska\u0107 cho\u0107 troch\u0119 wi\u0119cej czasu z Eliz\u0105. Pragn\u0119\u0142a tego ca\u0142\u0105 sob\u0105.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Karolina chcia\u0142a poliza\u0107 usta jak za ka\u017cdym razem, kiedy by\u0142a zdenerwowana. Na\u0142o\u017cy\u0142a truskawkow\u0105 pomadk\u0119 zaledwie chwil\u0119 wcze\u015bniej, wi\u0119c musia\u0142a by\u0107 ostro\u017cna. Je\u015bli zrobi\u0142aby to, zliza\u0142aby ca\u0142o\u015b\u0107 i musia\u0142aby poprawi\u0107 makija\u017c. W zamian zacisn\u0119\u0142a d\u0142onie w pi\u0119\u015bci, a\u017c paznokcie wbi\u0142y si\u0119 w sk\u00f3r\u0119. B\u00f3l przyci\u0105gn\u0105\u0142 jej uwag\u0119 i nagle zdenerwowa\u0142a si\u0119, poniewa\u017c nie by\u0142y pomalowane. Tak<\/p>\n","protected":false},"author":5,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"episode_type":"","audio_file":"","cover_image":"","cover_image_id":"","duration":"","filesize":"","date_recorded":"","explicit":"","block":"","filesize_raw":"","footnotes":""},"categories":[40],"tags":[111,268,63],"class_list":["post-7362","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-romantyczne","tag-lesbijki","tag-opowiadania-erotyczne-lesbijki","tag-przyjaciele"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7362","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/users\/5"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7362"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7362\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7363,"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7362\/revisions\/7363"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7362"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7362"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7362"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}