{"id":7062,"date":"2021-06-16T10:30:45","date_gmt":"2021-06-16T10:30:45","guid":{"rendered":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/?p=7062"},"modified":"2021-03-10T12:33:38","modified_gmt":"2021-03-10T12:33:38","slug":"wbrew-wszystkiemu-cz-1","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/fetysz\/wbrew-wszystkiemu-cz-1\/","title":{"rendered":"Wbrew wszystkiemu cz. 1"},"content":{"rendered":"\n<p>Wsta\u0142am i pos\u0142usznie posz\u0142am za nim do salonu.\nPo\u0142o\u017cy\u0142 talerze na stoliku do kawy i da\u0142 mi znak, abym usiad\u0142a. Zrobi\u0142am to,\nmy\u015bl\u0105c, \u017ce nie b\u0119d\u0119 w stanie je\u015b\u0107, ale kiedy poczu\u0142am zapach jedzenia, m\u00f3j\n\u017co\u0142\u0105dek zaskomla\u0142, wi\u0119c podnios\u0142am widelec i zacz\u0119\u0142am je\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Po kilku minutach spojrza\u0142am na niego. &#8211; Co\nsi\u0119 sta\u0142o, kiedy zatrzyma\u0142e\u015b si\u0119 w Lesznie? Zapyta\u0142am go.<\/p>\n\n\n\n<p>Odwr\u00f3ci\u0142 ode mnie wzrok i prze\u017cu\u0142 to, co mia\u0142\nw ustach, zanim odpowiedzia\u0142. Potrz\u0105sn\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105. \u201eTak jak powiedzia\u0142em, je\u015bli\nchodzi o mojego brata, by\u0142em idiot\u0105. Kiedy ja ci\u0119\u017cko pracowa\u0142em, pr\u00f3buj\u0105c\nznale\u017a\u0107 spos\u00f3b, aby go uratowa\u0107, on snu\u0142 w\u0142asne plany. Mia\u0142 innego kupca na\nnarkotyki. Chcia\u0142, \u017ceby\u015bmy je sprzedali, wzi\u0119li pieni\u0105dze i uciekli\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Sapn\u0119\u0142am zszokowana, a on skin\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105. \u201eNie\nmog\u0142em w to uwierzy\u0107, kiedy mi opowiedzia\u0142. Robi\u0142em co\u015b, co by\u0142o sprzeczne z\nwszystkim, za czym si\u0119 opowiada\u0142em, ca\u0142kowicie dla niego, a on nawet si\u0119 tym\nnie przejmowa\u0142. Po raz pierwszy spojrza\u0142em na niego i zobaczy\u0142em, \u017ce by\u0142 taki\njak m\u00f3j tata. Wtedy zda\u0142em sobie spraw\u0119, \u017ce niewa\u017cne jak bardzo stara\u0142em si\u0119 go\nuratowa\u0107, spr\u00f3bowa\u0107 zmieni\u0107 go, to nigdy si\u0119 nie uda\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8220;Co zrobi\u0142e\u015b?&#8221;<\/p>\n\n\n\n<p>Wzi\u0105\u0142 g\u0142\u0119boki oddech i wypu\u015bci\u0142. &#8211; Walczyli\u015bmy\nze sob\u0105. W\u0142a\u015bciwie to po raz pierwszy w \u017cyciu dosz\u0142o mi\u0119dzy nami do cios\u00f3w i\nkiedy to si\u0119 sko\u0144czy\u0142o, sta\u0142em nad jego nieprzytomnym cia\u0142em. Wsadzi\u0142em go do\nsamochodu i ruszy\u0142em do Sopotu.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8220;To musia\u0142o by\u0107 trudne.&#8221;<\/p>\n\n\n\n<p>Skin\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105. \u201ePo prostu chcia\u0142em, \u017ceby\nwszystko si\u0119 sko\u0144czy\u0142o\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Wyci\u0105gn\u0119\u0142am r\u0119k\u0119 i dotkn\u0119\u0142am jego d\u0142oni, kt\u00f3ra\nle\u017ca\u0142a na stole. &#8220;Przykro mi.&#8221;<\/p>\n\n\n\n<p>Ponownie skin\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105 i cofn\u0105\u0142 r\u0119k\u0119. \u201eMia\u0142em\ndu\u017co czasu na przemy\u015blenie i zda\u0142em sobie spraw\u0119, \u017ce skoro on i m\u00f3j tata nie\nzamierzali si\u0119 zmieni\u0107, musia\u0142em to zrobi\u0107\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Za\u015bmia\u0142 si\u0119 i potrz\u0105sn\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105. Siedzieli\u015bmy\nna pod\u0142odze przy stoliku do kawy, a kanapa by\u0142a za nim. Wzi\u0105\u0142 g\u0142\u0119boki oddech i\nopar\u0142 si\u0119 o ni\u0105. \u201eSnu\u0142em sobie te wszystkie plany w g\u0142owie. Zamierza\u0142em\nprzeprowadzi\u0107 si\u0119 w Tatry, gdzie b\u0119d\u0119 m\u00f3g\u0142 je\u017adzi\u0107 na nartach i snowboardzie.\nGdzie\u015b, gdzie nikt nie zna\u0142 mnie ani mojej rodziny. Mia\u0142em zamiar wyruszy\u0107 na\nw\u0119dr\u00f3wk\u0119 gdziekolwiek. Chcia\u0142em si\u0119 troszczy\u0107 tylko o siebie\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Ponownie pokr\u0119ci\u0142 g\u0142ow\u0105 i spojrza\u0142 w d\u00f3\u0142.\n&#8220;Powinienem by\u0142 wiedzie\u0107 lepiej.&#8221;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8220;Co si\u0119 sta\u0142o?&#8221;<\/p>\n\n\n\n<p>Spojrza\u0142 na mnie i po raz kolejny jego twarz\nby\u0142a pozbawiona wszelkiego wyrazu. Po raz pierwszy w \u017cyciu naprawd\u0119 zrozumia\u0142am\nwyra\u017cenie \u201epokerowa twarz\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Kiedy si\u0119 obudzi\u0142, pok\u0142\u00f3cili\u015bmy si\u0119. Powiedzia\u0142 wiele rzeczy, kt\u00f3re ukrywa\u0142. Nic nie powiedzia\u0142em. Powiedzia\u0142 mi, \u017ce mnie nienawidzi. Nienawidzi\u0142 by\u0107 moim bratem. Nienawidzi\u0142 by\u0107 por\u00f3wnywany do mnie\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Spojrza\u0142 na ogie\u0144 i potrz\u0105sn\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105. \u201ePotem\npojawi\u0142 si\u0119 g\u0142\u00f3d. Na pocz\u0105tku nie wiedzia\u0142em, o co chodzi\u0142o. Po prostu zacz\u0105\u0142\nsi\u0119 trz\u0105\u015b\u0107 i poci\u0107. I w\u015bcieka\u0142 si\u0119 na mnie bez przerwy.<\/p>\n\n\n\n<p>Za\u015bmia\u0142 si\u0119 bez humoru. \u201cJak powiedzia\u0142em,\nby\u0142em idiot\u0105, je\u015bli chodzi o niego. Ostatnie dwie godziny tej jazdy to by\u0142o\nistne piek\u0142o. By\u0142 ju\u017c wtedy w bardzo z\u0142ym stanie. Wymiotowa\u0142 na siebie, trz\u0105s\u0142\nsi\u0119, m\u00f3wi\u0142 o szalonych rzeczach i wylewa\u0142 rzeki potu. W ko\u0144cu zmusi\u0142em go do\nrozmowy ze mn\u0105 i powiedzia\u0142, \u017ce sko\u0144czy\u0142 mu si\u0119 oksykodon poprzedniej nocy.\nPlanowa\u0142 wzi\u0105\u0107 troch\u0119 z naszego towaru w baga\u017cniku, zanim go sprzedamy.&#8221;<\/p>\n\n\n\n<p>Si\u0119gn\u0105\u0142 w g\u00f3r\u0119, wytar\u0142 d\u0142oni\u0105 twarz i\nwestchn\u0105\u0142, zanim si\u0119 przeci\u0105gn\u0105\u0142. Nasze \u015bniadanie le\u017ca\u0142o na stole przed nami na\nwp\u00f3\u0142 zjedzone i zapomniane. Zagryz\u0142 doln\u0105 warg\u0119, a potem spojrza\u0142 na mnie. \u201eW\nko\u0144cu, po czym\u015b, co wydawa\u0142o si\u0119 trwa\u0107 lata w tym samochodzie, dotarli\u015bmy do\nSopotu. Andrzej by\u0142 tak zbity z tropu, \u017ce zostawi\u0142em go w samochodzie, kiedy\nwysiad\u0142em, \u017ceby porozmawia\u0107 z facetem\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Nagle poruszy\u0142 si\u0119 i wsta\u0142 z pod\u0142ogi, aby\nusi\u0105\u015b\u0107 na kanapie. Wzi\u0105\u0142 swoj\u0105 puszk\u0119 z napojem i opr\u00f3\u017cni\u0142 go. &#8211; By\u0142o czterech\nfacet\u00f3w. Facet, z kt\u00f3rym mia\u0142em do czynienia i jego grupa zbir\u00f3w. Otworzy\u0142em\nbaga\u017cnik, pokaza\u0142em mu rzeczy i wtedy wszystko posz\u0142o do diab\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Wytar\u0142 usta i przeczesa\u0142 palcami w\u0142osy,\npotrz\u0105saj\u0105c g\u0142ow\u0105. &#8211; Pieprzony Andrzej. By\u0142 tak popieprzony. Powinienem by\u0142\nwiedzie\u0107, powinienem by\u0142 pomy\u015ble\u0107, ale chcia\u0142em, \u017ceby wszystko by\u0142o zrobione.\nWysiad\u0142 z samochodu i wrzeszcza\u0142 na mnie, na faceta. To by\u0142o zupe\u0142nie szalone.\nPowiedzia\u0142em facetowi, \u017ceby si\u0119 pospieszy\u0142, \u017ceby po prostu sko\u0144czy\u0107 i dw\u00f3ch\ndu\u017cych facet\u00f3w przysz\u0142o, \u017ceby wyj\u0105\u0107 rzeczy z baga\u017cnika. Wtedy Andrzej\nkompletnie oszala\u0142. Rzuci\u0142 si\u0119 na nich. Widzia\u0142em faceta, z kt\u00f3rym mia\u0142em do\nczynienia, wyci\u0105gaj\u0105cego bro\u0144, a kiedy wycelowa\u0142 w Andrzeja, po prostu\nzareagowa\u0142em. Wyci\u0105gn\u0105\u0142em bro\u0144 i zanim zd\u0105\u017cy\u0142 zastrzeli\u0107 mojego brata,\nstrzeli\u0142em do niego.&#8221;<\/p>\n\n\n\n<p>Sapn\u0119\u0142am i spojrza\u0142am na niego. Jego twarz\nnadal by\u0142a pogodna, jakby m\u00f3wi\u0142 o chmurach na niebie, a nie zabijaniu\ncz\u0142owieka.<\/p>\n\n\n\n<p>Spojrza\u0142 na mnie. &#8211; Nagle miejsce to wype\u0142ni\u0142o\nsi\u0119 glinami. To wszystko by\u0142o ukartowane. Chcieli ludzi odpowiedzialnych za\nsprowadzenie Oksykodonu do Tr\u00f3jmiasta.<\/p>\n\n\n\n<p>J\u0119kn\u0119\u0142am. &#8211; Ale nie mog\u0142e\u015b wygra\u0107! Gdyby\u015b\nsprzeda\u0142 narkotyki w Lesznie, facet z Wroc\u0142awia zabi\u0142by ciebie i twojego brata.\nNie by\u0142o wyj\u015bcia z tej sytuacji!<\/p>\n\n\n\n<p>Skin\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105 i u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 do mnie. \u201cTo musia\u0142o si\u0119 \u017ale sko\u0144czy\u0107. Powinienem by\u0142 to wiedzie\u0107. Powinienem by\u0142 kierowa\u0107 si\u0119 zdrowym rozs\u0105dkiem. Ale odk\u0105d moja mama zmar\u0142a, gdy byli\u015bmy dzie\u0107mi, musia\u0142em chroni\u0107 mojego m\u0142odszego brata. Aby uratowa\u0107 go przed moim ojcem. Aby upewni\u0107 si\u0119, \u017ce wyro\u015bnie na przyzwoitego cz\u0142owieka. Nie zdawa\u0142em sobie sprawy, \u017ce to nigdy nie b\u0119dzie mo\u017cliwe. Mia\u0142 w sobie za du\u017co z mojego taty.&#8221;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8220;Mia\u0142?&#8221; Zapyta\u0142am go ze smutkiem.<\/p>\n\n\n\n<p>Skin\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105. &#8211; Tak. Aresztowali nas oboje.\nKiedy policjant zmar\u0142 w szpitalu, oskar\u017cono mnie o morderstwo pierwszego\nstopnia i oskar\u017cono Andrzejka o pomoc w zab\u00f3jstwie. Zmar\u0142, zanim sprawa trafi\u0142a\ndo s\u0105du. Umie\u015bcili go w o\u015brodku odwykowym i w jaki\u015b spos\u00f3b dosta\u0142 troch\u0119\noksykodonu. Przedawkowa\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Pokaza\u0142 wtedy emocje, ale tylko przez u\u0142amek\nsekundy. To smutek przemkn\u0105\u0142 przez jego twarz.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; I poszed\u0142e\u015b do wi\u0119zienia. Jak trafi\u0142e\u015b\ntutaj, na Podkarpacie?<\/p>\n\n\n\n<p>Tym razem jego \u015bmiech by\u0142 ironiczny. &#8211;\nPrzeludnienie. We Wronkach jest tak wielu wi\u0119\u017ani\u00f3w, \u017ce nie wiedz\u0105, co robi\u0107.\nMaj\u0105 jak\u0105\u015b wymian\u0119 mi\u0119dzy wi\u0119zieniami.<\/p>\n\n\n\n<p>Podesz\u0142am do krzes\u0142a przy kominku i usiad\u0142am.\nJu\u017c mia\u0142am zapyta\u0107 go o jego tat\u0119, kiedy nad g\u0142ow\u0105 rozleg\u0142 si\u0119 pot\u0119\u017cny grzmot.\nPodskoczy\u0142am i wyda\u0142am z siebie d\u017awi\u0119k strachu. W ci\u0105gu kilku sekund nast\u0105pi\u0142\nkolejny grzmot, a deszcz uderzy\u0142 w dach.<\/p>\n\n\n\n<p>Wsta\u0142, podszed\u0142 do drzwi i wyjrza\u0142. &#8211; Powinni\nteraz przesta\u0107 szuka\u0107 w nocy. Przed wschodem s\u0142o\u0144ca mnie nie b\u0119dzie.<\/p>\n\n\n\n<p>Odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119, \u017ceby na mnie spojrze\u0107. &#8211;\nPrzepraszam, \u017ce ci\u0119 w to wmiesza\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p>Skin\u0119\u0142am g\u0142ow\u0105 i odwr\u00f3ci\u0142am wzrok. Dopiero\nwtedy zda\u0142am sobie spraw\u0119, \u017ce przez kilka ostatnich minut zapomnia\u0142am si\u0119 ba\u0107.\nBy\u0142am zak\u0142adnikiem zbieg\u0142ego skaza\u0144ca i by\u0142o mi go \u017cal.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8220;Gdzie p\u00f3jdziesz?&#8221; Zapyta\u0142am bez\nnamys\u0142u.<\/p>\n\n\n\n<p>Za\u015bmia\u0142 si\u0119, a gdy patrzy\u0142am, znowu si\u0119\nprzeci\u0105gn\u0105\u0142 i wykr\u0119ci\u0142 ramionami. &#8211; Nie martw si\u0119. Gdzie\u015b daleko od ciebie.<\/p>\n\n\n\n<p>On spojrza\u0142 na mnie. &#8220;Co zrobisz?&#8221; &#8211;\nzapyta\u0142 cicho.<\/p>\n\n\n\n<p>Potrz\u0105sn\u0119\u0142am g\u0142ow\u0105 i odwr\u00f3ci\u0142am si\u0119 w stron\u0119\nognia. &#8211; Nie wiem. Chyba z\u0142o\u017c\u0119 wniosek o rozw\u00f3d.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Czy on b\u0119dzie z tob\u0105 walczy\u0142?<\/p>\n\n\n\n<p>Wzruszy\u0142am ramionami. &#8211; Nie wiem. Mam\nnadziej\u0119, \u017ce nie. Jego mama by\u0142aby zachwycona.<\/p>\n\n\n\n<p>Spojrza\u0142am na niego. Wci\u0105\u017c sta\u0142 odwr\u00f3cony\nplecami do mnie, patrz\u0105c na burzow\u0105 noc. &#8211; Co zrobi\u0105, je\u015bli ci\u0119 z\u0142api\u0105?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie zrobi\u0105 tego.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8220;Sk\u0105d wiesz?&#8221;<\/p>\n\n\n\n<p>Odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 i spojrza\u0142 na mnie przez rami\u0119.\n\u201ePlanowa\u0142em to przez ostatnie dwa lata. Wiem dok\u0142adnie, co musz\u0119 zrobi\u0107\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do okna, a potem szybko z\npowrotem spojrza\u0142 na mnie. &#8211; Wkalkulowa\u0142em nawet komplikacje, dlatego tu jestem\ni jeszcze nie jestem poza granicami kraju. Jeste\u015b jedyn\u0105 komplikacj\u0105, kt\u00f3rej\nnie zaplanowa\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p>Nerwowo prze\u0142kn\u0119\u0142am to i odwr\u00f3ci\u0142am wzrok.<\/p>\n\n\n\n<p>Odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 od okna i podszed\u0142 do mnie.\nZamiast usi\u0105\u015b\u0107 na kanapie, podszed\u0142 i usiad\u0142 na p\u0142ytach kamiennego paleniska. Jego\noczy nigdy nie opuszcza\u0142y mojej twarzy.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eO co chodzi z nago\u015bci\u0105?\u201d &#8211; zapyta\u0142 nagle.<\/p>\n\n\n\n<p>Poczu\u0142am rumieniec wstydu na mojej twarzy,\nszyi i spojrza\u0142am na swoje d\u0142onie. Za\u015bmia\u0142 si\u0119 cicho. &#8211; Dlaczego jeste\u015b tak\nzawstydzona?<\/p>\n\n\n\n<p>Potrz\u0105sn\u0119\u0142am g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wygl\u0105da\u0142a\u015b pi\u0119knie &#8211; szepn\u0105\u0142, a ja\nspojrza\u0142am na niego.<\/p>\n\n\n\n<p>Nasze oczy spotka\u0142y si\u0119, a ja patrzy\u0142am, jak\nskierowa\u0142 si\u0119 w d\u00f3\u0142, by spojrze\u0107 na moje usta. Nie mog\u0105c si\u0119 powstrzyma\u0107,\nobliza\u0142am je nerwowo, a on spojrza\u0142 mi w oczy. \u201eWstyd to zmarnowana emocja\u201d&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wsta\u0142am i pos\u0142usznie posz\u0142am za nim do salonu. Po\u0142o\u017cy\u0142 talerze na stoliku do kawy i da\u0142 mi znak, abym usiad\u0142a. Zrobi\u0142am to, my\u015bl\u0105c, \u017ce nie b\u0119d\u0119 w stanie je\u015b\u0107, ale kiedy poczu\u0142am zapach jedzenia, m\u00f3j \u017co\u0142\u0105dek zaskomla\u0142, wi\u0119c podnios\u0142am widelec i zacz\u0119\u0142am je\u015b\u0107. Po kilku minutach spojrza\u0142am na niego. &#8211; Co si\u0119 sta\u0142o, kiedy zatrzyma\u0142e\u015b<\/p>\n","protected":false},"author":5,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"episode_type":"","audio_file":"","cover_image":"","cover_image_id":"","duration":"","filesize":"","date_recorded":"","explicit":"","block":"","filesize_raw":"","footnotes":""},"categories":[4],"tags":[107,285,56],"class_list":["post-7062","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-fetysz","tag-ekshibicjonizm","tag-naturalisci","tag-ostry-seks"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7062","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/users\/5"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7062"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7062\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7063,"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7062\/revisions\/7063"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7062"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7062"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7062"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}