{"id":6330,"date":"2021-01-23T20:24:00","date_gmt":"2021-01-23T20:24:00","guid":{"rendered":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/?p=6330"},"modified":"2021-01-12T09:34:37","modified_gmt":"2021-01-12T09:34:37","slug":"myjnia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/mamuski\/myjnia\/","title":{"rendered":"Myjnia"},"content":{"rendered":"\n<p>Tu\u017c przed wyj\u015bciem z pracy Konrad zapyta\u0142, jak\nsi\u0119 miewa Kinga.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nic jej nie jest. Musz\u0119 tylko znale\u017a\u0107 dla\nniej opiekunk\u0119. C\u00f3\u017c, mam jedn\u0105, ale ona jest obecnie niedost\u0119pna i\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Mog\u0119 si\u0119 ni\u0105 zaj\u0105\u0107. W ka\u017cdej chwili. Po\nprostu daj mi zna\u0107 &#8211; powiedzia\u0142 jej Konrad w spos\u00f3b, kt\u00f3ry m\u00f3wi\u0142, \u017ce nie\n\u017cartuje.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Och, ja\u2026 nie mog\u0142abym &#8211; powiedzia\u0142a Bo\u017cena,\nnie mog\u0105c na niego spojrze\u0107, wiedz\u0105c, \u017ce potrzebuje niani po to, by wyj\u015b\u0107 z\ninnym m\u0119\u017cczyzn\u0105 &#8211; w jej wieku, kt\u00f3ry wci\u0105\u017c by\u0142 bardzo przystojny.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce mog\u0119 to zrobi\u0107. Nawet je\u015bli\nto dlatego, \u017ce&#8230; wybierasz si\u0119 na randk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Sk\u0105d wiedzia\u0142e\u015b, \u017ce taki jest pow\u00f3d? &#8211;\nzapyta\u0142a, po raz kolejny zdumiona jego wnikliwo\u015bci\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie wiedzia\u0142em &#8211; powiedzia\u0142 jej. &#8211; Ale wiem,\n\u017ce jeste\u015b pi\u0119kn\u0105 kobiet\u0105, a m\u0119\u017cczy\u017ani b\u0119d\u0105 ci\u0119 zaprasza\u0107 na randki. Nie trzeba\nby\u0142o wiele, \u017ceby doda\u0107 dwa do dw\u00f3ch. Kiedy mnie potrzebujesz?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Konradzie, nie mog\u0119 &#8211; powiedzia\u0142a, czuj\u0105c\nsi\u0119 niesamowicie winna.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Bzdury! Uwielbiam tego ma\u0142ego dzieciaka.\nMo\u017cemy opieka\u0107 pianki u\u017cywaj\u0105c kominka, wi\u0119c brzmi to dla mnie jak pomys\u0142 na\nidealny wiecz\u00f3r.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jeste\u015b pewien? To znaczy, nie masz poj\u0119cia,\njak niezr\u0119czne wydaje mi si\u0119 to ani na ile czuj\u0119 si\u0119 winna, \u017ce nawet\nzaoferowa\u0142e\u015b.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Bo\u017cena. My te\u017c jeste\u015bmy przyjaci\u00f3\u0142mi,\nprawda? Przyjaciele pomagaj\u0105 sobie nawzajem, wi\u0119c powiedz mi tylko kiedy.<\/p>\n\n\n\n<p>Skrzywi\u0142a si\u0119, a potem powiedzia\u0142a: &#8211; Dzi\u015b?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jasne, o kt\u00f3rej?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Um\u2026 mog\u0119 do ciebie zadzwoni\u0107? &#8211; zapyta\u0142a\nwci\u0105\u017c si\u0119 krzywi\u0105c.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tak, i prosz\u0119, odpr\u0119\u017c si\u0119. To nic wielkiego.\nWola\u0142bym widzie\u0107, jak wychodzisz i jeste\u015b szcz\u0119\u015bliwa, ni\u017c sp\u0119dzasz wiecz\u00f3r\nsama.<\/p>\n\n\n\n<p>Przerwa\u0142, po czym powiedzia\u0142: &#8211; Oczywi\u015bcie\nwola\u0142bym, \u017ceby\u015b si\u0119 ze mn\u0105 um\u00f3wi\u0142a, ale je\u015bli tak si\u0119 nie stanie, to nadal\nwola\u0142bym, \u017ceby\u015b mia\u0142a kogo\u015b innego w swoim \u017cyciu.<\/p>\n\n\n\n<p>Bo\u017cena westchn\u0119\u0142a, po czym powiedzia\u0142a: &#8211;\nJeste\u015b takim niesamowitym facetem, Konradzie Sobi\u0144ski.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Po prostu niewystarczaj\u0105co niesamowitym,\nprawda? &#8211; powiedzia\u0142 w spos\u00f3b, kt\u00f3ry nie brzmia\u0142 \u017ca\u0142o\u015bnie ani nie sprawi\u0142, \u017ce\npoczu\u0142a si\u0119 winna.<\/p>\n\n\n\n<p>Tego wieczoru Konrad przyjecha\u0142 kilka minut\nwcze\u015bniej, aby upewni\u0107 si\u0119, \u017ce ma wszystkie informacje, kt\u00f3re przekaza\u0142a\nBo\u017cena.<\/p>\n\n\n\n<p>Kinga prosi\u0142a o upieczenie pianek, gdy tylko\nwszed\u0142, a dziesi\u0119\u0107 minut p\u00f3\u017aniej wci\u0105\u017c go o to m\u0119czy\u0142a, kiedy razem z matk\u0105\nprzegl\u0105dali sporz\u0105dzon\u0105 przez ni\u0105 list\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Bo\u017cena wygl\u0105da\u0142a jeszcze bardziej niesamowicie ni\u017c wtedy, gdy wychodzi\u0142a z Konradem, a on jej to powiedzia\u0142. Podzi\u0119kowa\u0142a mu i poczu\u0142a si\u0119 jeszcze gorzej z ca\u0142\u0105 sytuacj\u0105 i zastanawia\u0142a si\u0119, jak mog\u0142a pozwoli\u0107 mu przyj\u015b\u0107 i opiekowa\u0107 si\u0119 c\u00f3rk\u0105, kiedy wiedzia\u0142a, co do niej czuje. Co gorsza, Bo\u017cena nadal nie by\u0142a pewna, co o nim my\u015bli. Nie, to nie by\u0142a prawda. Wiedzia\u0142a dok\u0142adnie, co do niego czuje, dop\u00f3ki potrafi\u0142a udawa\u0107, \u017ce ma co najmniej trzydzie\u015bci lat. Ale on nie mia\u0142 nawet tylu\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Otworz\u0119! &#8211; Kinga zawo\u0142a\u0142a ponownie, gdy\nzadzwoni\u0142 dzwonek.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Czy zamierzasz po\u015blubi\u0107 moj\u0105 mamusi\u0119? &#8211;\nzapyta\u0142a, kiedy Marek wszed\u0142 do \u015brodka.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; M\u00f3g\u0142bym &#8211; powiedzia\u0142, patrz\u0105c na jej matk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie, on nie o\u017ceni si\u0119 ze mn\u0105, kochanie &#8211;\npowiedzia\u0142a s\u0142odko.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Poniewa\u017c chcesz po\u015blubi\u0107 pana piankowego? &#8211;\nzapyta\u0142a naiwnie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Kto to? &#8211; zapyta\u0142 Mark, rozgl\u0105daj\u0105c si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; On! W\u0142a\u015bnie tam! &#8211; powiedzia\u0142a Kinga,\nwskazuj\u0105c na Konrada, kt\u00f3ry pomacha\u0142 raczej nie\u015bmia\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Kto to? &#8211; Marek zapyta\u0142 ponownie, ale tym\nrazem zapyta\u0142 bezpo\u015brednio Bo\u017cen\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; To m\u00f3j\u2026 szef\u2026 Konrad Sobi\u0144ski. Konrad, to\njest kto\u015b, z kim chodzi\u0142am do liceum oko\u0142o milion lat temu &#8211; powiedzia\u0142a,\nprzedstawiaj\u0105c ich.<\/p>\n\n\n\n<p>Marek u\u015bcisn\u0105\u0142 mu d\u0142o\u0144, po czym powiedzia\u0142: &#8211;\nTen dzieciak jest twoim&#8230; szefem?<\/p>\n\n\n\n<p>Nieco poirytowana Bo\u017cena powiedzia\u0142a: &#8211; Tak.\nJest. Ma w mie\u015bcie dwie myjnie, a patrz\u0105c na tempo rozwoju biznesu, wkr\u00f3tce\nb\u0119dzie mia\u0142 jeszcze kilka.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tak, okej. Cokolwiek. Gotowa do wyj\u015bcia?\nNawiasem m\u00f3wi\u0105c, wygl\u0105dasz naprawd\u0119 seksownie &#8211; powiedzia\u0142 ca\u0142kowicie ignoruj\u0105c\n\u201edzieciaka\u201d w pokoju.<\/p>\n\n\n\n<p>Bo\u017cena spojrza\u0142a na Marka, potem na Konrada,\npo czym powiedzia\u0142a: &#8211; Jeszcze raz bardzo dzi\u0119kuj\u0119 za zaopiekowanie si\u0119 King\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie chcia\u0142bym dzisiaj robi\u0107 niczego innego &#8211;\npowiedzia\u0142 z u\u015bmiechem.<\/p>\n\n\n\n<p>Poszed\u0142 u\u015bcisn\u0105\u0107 d\u0142o\u0144 Marka i \u017cyczy\u0107 mu mi\u0142ego\nwieczoru, ale starszy m\u0119\u017cczyzna zignorowa\u0142 to i powiedzia\u0142 do Bo\u017ceny: -Musimy\ni\u015b\u0107. Nie chcemy si\u0119 sp\u00f3\u017ani\u0107. To miejsce jest bardzo ekskluzywne i nie by\u0142o\n\u0142atwo zarezerwowa\u0107 stolik.<\/p>\n\n\n\n<p>Konrad nic nie powiedzia\u0142, ale zobaczy\u0142\nzdenerwowany wyraz oczu Bo\u017ceny, gdy chwyci\u0142a torebk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wszystko gotowe &#8211; powiedzia\u0142 jej Konrad. &#8211;\nPo prostu id\u017a i baw si\u0119 dobrze, dobrze?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Pa, mamo! &#8211; Kinga zawo\u0142a\u0142a, ci\u0105gn\u0105c za r\u0119k\u0119\nKonrada, by z ni\u0105 poszed\u0142 i zacz\u0105\u0142 pieczenie pianek.<\/p>\n\n\n\n<p>Bo\u017cena chcia\u0142a by\u0107 pod wra\u017ceniem limuzyny\nczekaj\u0105cej na nich na zewn\u0105trz, ale nigdy nie mia\u0142a okazji, bo Marek bez\nprzerwy opowiada\u0142 o sobie od chwili, gdy w ni\u0105 wsiedli, a\u017c do trzech godzin\np\u00f3\u017aniej, kiedy wysiad\u0142a z niej.<\/p>\n\n\n\n<p>Wystarczaj\u0105co \u017ale by\u0142o, gdy zacz\u0105\u0142 opowiada\u0107,\njak sp\u0119dza\u0142 \u201cna si\u0142ce\u201d kilka godzin ka\u017cdego dnia, ale kiedy przeszed\u0142 do\nswojego \u201cpakietu rekompensat za p\u00f3\u0142 miliona plus bonusy&#8221; lub ekskluzywnego\nrejonu, w kt\u00f3rym mieszka\u0142 z pokoj\u00f3wk\u0105 i innymi pracownikami, nie mog\u0142a\nuwierzy\u0107, \u017ce to ten sam mi\u0142y, s\u0142odki ch\u0142opak, kt\u00f3rego zna\u0142a od liceum.<\/p>\n\n\n\n<p>Prawie nic nie m\u00f3wi\u0142a przez ca\u0142y wiecz\u00f3r, a\nkiedy w ko\u0144cu uda\u0142o jej si\u0119 wypowiedzie\u0107 s\u0142owo na temat swojej c\u00f3rki, jedyn\u0105\nrzecz\u0105, kt\u00f3ra wydoby\u0142a si\u0119 g\u0142o\u015bno i wyra\u017anie, by\u0142 ca\u0142kowity brak ch\u0119ci\nposiadania dzieci.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie zrozum mnie \u017ale. Dzieci s\u0105 \u015bwietne. Do diab\u0142a, nawet by\u0142bym sk\u0142onny znie\u015b\u0107 posiadanie jednego w pobli\u017cu &#8211; dla odpowiedniej kobiety &#8211; powiedzia\u0142 jej\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy limuzyna si\u0119 zatrzyma\u0142a, Marek\npowiedzia\u0142: &#8211; To nie musi ko\u0144czy\u0107 si\u0119 w tym miejscu, wiesz. Mogliby\u015bmy wr\u00f3ci\u0107\ndo mnie, a kierowca m\u00f3g\u0142by przywie\u017a\u0107 ci\u0119 do domu rano. W ko\u0144cu masz swojego\nch\u0142opca-nia\u0144k\u0119 na g\u00f3rze obserwuj\u0105c\u0105 twoj\u0105 pociech\u0119, prawda?<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy wyci\u0105gn\u0105\u0142 r\u0119k\u0119, \u017ceby odgarn\u0105\u0107 jej w\u0142osy,\nsk\u00f3ra Bo\u017ceny zacz\u0119\u0142a dr\u017ce\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Naprawd\u0119 mi\u0142o sp\u0119dzi\u0142am dzi\u015b wiecz\u00f3r, Marku.\nPo prostu troch\u0119 boli mnie g\u0142owa, wi\u0119c my\u015bl\u0119, \u017ce odpuszcz\u0119 &#8211; powiedzia\u0142a,\nstaraj\u0105c si\u0119 zachowa\u0107 uprzejmo\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; To twoja strata, kochanie &#8211; powiedzia\u0142 w\nspos\u00f3b, kt\u00f3ry wskazywa\u0142, \u017ce nie \u017cartuje. &#8211; Bardzo si\u0119 zmieni\u0142em od czas\u00f3w\nliceum, zapewniam ci\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tak, to prawda &#8211; powiedzia\u0142a, zmuszaj\u0105c si\u0119\ndo u\u015bmiechu.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wi\u0119c co powiesz? &#8211; powiedzia\u0142, podchodz\u0105c\nbli\u017cej i pr\u00f3buj\u0105c obj\u0105\u0107 j\u0105 ramionami i poca\u0142owa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; M\u00f3wi\u0119, \u017ce zabierz ze mnie \u0142apy. Teraz! &#8211;\nBo\u017cena powiedzia\u0142a mu bez w\u0105tpienia.<\/p>\n\n\n\n<p>Wyci\u0105gn\u0105\u0142 r\u0119k\u0119 i otworzy\u0142 jej drzwi, po czym\npowiedzia\u0142: &#8211; Jak powiedzia\u0142em, to twoja strata.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Bez w\u0105tpienia &#8211; powiedzia\u0142a Bo\u017cena,\nwysiadaj\u0105c.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Je\u015bli zmienisz zdanie, nie \u015bpi\u0119 przez\nwi\u0119kszo\u015b\u0107 nocy &#8211; zawo\u0142a\u0142 do niej.<\/p>\n\n\n\n<p>Kierowca wyskoczy\u0142 i zamkn\u0105\u0142 jej drzwi po tym,\njak Bo\u017cena odm\u00f3wi\u0142a Markowi odpowiedzi. Rzadko si\u0119 z\u0142o\u015bci\u0142a, ale by\u0142a teraz\nbardzo blisko i musia\u0142a wzi\u0105\u0107 kilka g\u0142\u0119bokich oddech\u00f3w i przypomnie\u0107 sobie, \u017ce\ndwie osoby w \u015brodku nie wiedzia\u0142y, co si\u0119 sta\u0142o ani dlaczego by\u0142a tak\nzdenerwowana, zanim wesz\u0142a do \u015brodka.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Mamusia! &#8211; Kinga zawo\u0142a\u0142a, gdy tylko\nus\u0142ysza\u0142a drzwi.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Co jeszcze tutaj robisz? &#8211; zapyta\u0142a po\nprzytuleniu c\u00f3rki.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie czu\u0142a si\u0119 za dobrze &#8211; powiedzia\u0142 jej\nKonrad. &#8211; Zaraz po twoim wyj\u015bciu powiedzia\u0142a, \u017ce \u200b\u200bprzeszkadza jej \u017co\u0142\u0105dek.\nZmierzy\u0142em jej temperatur\u0119 i troch\u0119 si\u0119 podnios\u0142a. Nie chcia\u0142em zepsu\u0107 ci\nwieczoru, poniewa\u017c nie wygl\u0105da to powa\u017cnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Bo\u017cena po\u0142o\u017cy\u0142a r\u0119k\u0119 na czole c\u00f3rki i\nzapyta\u0142a, jak si\u0119 czuje.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Boli mnie brzuch &#8211; powiedzia\u0142a matce.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Zabierzmy ci\u0119 do \u0142\u00f3\u017cka, a ja przynios\u0119\ntylenol na twoj\u0105 gor\u0105czk\u0119, dobrze?<\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142o troch\u0119 po 23, kiedy w ko\u0144cu zasn\u0119\u0142a, a\njej czerwone policzki to znak, \u017ce Tylenol jeszcze nie kopn\u0105\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Bo\u017cena powiedzia\u0142a Konradowi, \u017ce mo\u017ce wr\u00f3ci\u0107\ndo domu, gdy tylko ona wr\u00f3ci, ale chcia\u0142 si\u0119 upewni\u0107, \u017ce z King\u0105 by\u0142o wszystko\nw porz\u0105dku.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jestem pewna, \u017ce \u200b\u200bnic jej nie b\u0119dzie.\nPrawdopodobnie to tylko jelit\u00f3wka albo przezi\u0119bienie. Dzieciaki zawsze co\u015b\ndostaj\u0105 &#8211; powiedzia\u0142a mu.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wi\u0119c jak ci posz\u0142a randka?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie pytaj &#8211; powiedzia\u0142a w spos\u00f3b, kt\u00f3ry\nodpowiedzia\u0142 na jego pytanie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tak \u017ale, co?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Gorzej &#8211; powiedzia\u0142a. &#8211; Nie znosz\u0119\naroganckich ludzi, a aroganccy narcyzi s\u0105 najgorsi z mo\u017cliwych.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Oj. Wydawa\u0142 si\u0119 w porz\u0105dku z tego, co\nwidzia\u0142em &#8211; powiedzia\u0142 Konrad, pomijaj\u0105c z\u0142o\u015bliwe komentarze i niech\u0119\u0107 do\npodania r\u0119ki.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ja te\u017c tak my\u015bla\u0142am &#8211; powiedzia\u0142a mu. &#8211; Jak m\u00f3wi\u0105, \u201ewygl\u0105d mo\u017ce myli\u0107\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie poddawaj si\u0119, ok? Jest tam jaki\u015b facet,\nkt\u00f3ry b\u0119dzie dla ciebie idealny. Po prostu szukaj dalej, a kt\u00f3rego\u015b dnia\nwejdzie prosto do twojego \u017cycia &#8211; powiedzia\u0142 Konrad z u\u015bmiechem.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jestem pewna, \u017ce masz racj\u0119 &#8211; powiedzia\u0142a\nmu. &#8211; O ile nie lubi\u0119 \u017cy\u0107 samotnie, wol\u0119 \u017cy\u0107 sam, ni\u017c by\u0107 w zwi\u0105zku z kim\u015b, kto\njest w sobie zakochany.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Uwa\u017cam si\u0119 za libertarianina, ale ca\u0142kowicie\nnie zgadzam si\u0119 z Ayn Rand przynajmniej w jednej kwestii &#8211; powiedzia\u0142 Konrad\nznik\u0105d.<\/p>\n\n\n\n<p>Bo\u017cena nie by\u0142a autorytetem w dziedzinie Rand\nani jej filozofii obiektywizmu, ale by\u0142a z ni\u0105 zaznajomiona.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Rand m\u00f3wi, \u017ce altruizm jest b\u0142\u0119dem. My\u015bl\u0119,\n\u017ce to cnota. Jak mo\u017cesz troszczy\u0107 si\u0119 o kogo\u015b i nie chcie\u0107 si\u0119 dla niego\npo\u015bwi\u0119ci\u0107? Jak mo\u017cesz nie przedk\u0142ada\u0107 jego potrzeb ponad w\u0142asne?<\/p>\n\n\n\n<p>Bo\u017cena i Stefan &#8211; ojciec Kingi &#8211; zawsze\nstawiali potrzeby Kingi ponad w\u0142asne, a potrzeby ka\u017cdego przed sob\u0105. Samo\nus\u0142yszenie, jak Konrad m\u00f3wi, \u017ce g\u0142o\u015bno j\u0105 poruszy\u0142o i wzmocni\u0142o to, co czu\u0142a\nwcze\u015bniej.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tak! Ca\u0142kowicie si\u0119 zgadzam &#8211; powiedzia\u0142a\nmu. &#8211; Ja stawiam samolubstwo na r\u00f3wni z narcyzmem.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tak, to nie s\u0105 cechy, kt\u00f3re uwa\u017cam za\npo\u017c\u0105dane u nikogo &#8211; zgodzi\u0142 si\u0119 Konrad. &#8211; Jedn\u0105 rzecz\u0105 jest powiedzie\u0107 komu\u015b,\n\u017ce go kochasz. Ka\u017cdy mo\u017ce to zrobi\u0107. Zupe\u0142nie inn\u0105 rzecz\u0105 jest im to pokaza\u0107. A\nje\u015bli tego nie oka\u017cesz, czy w og\u00f3le go kochasz?<\/p>\n\n\n\n<p>Bo\u017cena sta\u0142a i patrzy\u0142a na niego bez s\u0142owa.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Czy co\u015b jest nie tak? &#8211; zapyta\u0142 w ko\u0144cu,\nkiedy si\u0119 nie odezwa\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie, nic z\u0142ego. Mo\u017ce poza mn\u0105, \u017ce wiek to\ntaka wielka sprawa &#8211; powiedzia\u0142a cicho.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie jestem nachalny, Bo\u017ceno, ale jestem tu,\nkiedy mnie potrzebujesz &#8211; powiedzia\u0142 r\u00f3wnie cicho.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tak, jeste\u015b, prawda? &#8211; powiedzia\u0142a mu,\npatrz\u0105c mu w oczy, teraz nie tylko zrobi\u0142 na niej wra\u017cenie, ale tak\u017ce zobaczy\u0142a\npo raz pierwszy m\u0119\u017cczyzn\u0119 m\u0105drego, \u017cyczliwego i opieku\u0144czego znacznie bardziej,\nni\u017c wskazywa\u0142aby na to metryka.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; C\u00f3\u017c, chyba powinienem jecha\u0107 &#8211; powiedzia\u0142. &#8211;\nProsz\u0119, daj mi zna\u0107, jak Kinga si\u0119 czuje rano, dobrze?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Dam. Na pewno &#8211; obieca\u0142a, prowadz\u0105c go do\ndrzwi.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Je\u015bli musisz jutro zabra\u0107 j\u0105 do lekarza, po\nprostu id\u017a, dobrze? &#8211; powiedzia\u0142, gdy stali przy drzwiach.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Dzi\u0119kuj\u0119, Konradzie &#8211; powiedzia\u0142a mu.<\/p>\n\n\n\n<p>Spojrza\u0142a w d\u00f3\u0142, po czym powiedzia\u0142a: &#8211; My\u015bl\u0119,\n\u017ce dzisiejszy wiecz\u00f3r pom\u00f3g\u0142 mi lepiej widzie\u0107 rzeczy.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie b\u0119d\u0119 ci\u0119 prosi\u0107 o rozwini\u0119cie &#8211;\npowiedzia\u0142 cicho z lekkim u\u015bmiechem.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Dzi\u0119kuj\u0119 &#8211; powiedzia\u0142a, gdy spojrza\u0142a na\nniego. &#8211; I bardzo ci dzi\u0119kuj\u0119 za opiekowanie si\u0119 dzi\u015b moim dzieckiem. Naprawd\u0119\nci\u0119 kocha, Konradzie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; C\u00f3\u017c, ja te\u017c j\u0105 kocham &#8211; powiedzia\u0142 jej.<\/p>\n\n\n\n<p>Konrad powiedzia\u0142 jej dobranoc, odwracaj\u0105c si\u0119 do wyj\u015bcia, Bo\u017cena delikatnie z\u0142apa\u0142a go za przedrami\u0119 i poca\u0142owa\u0142a go w policzek\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Powinienem cz\u0119\u015bciej opiekowa\u0107 si\u0119 tob\u0105 &#8211;\npowiedzia\u0142 jej, gdy jego cia\u0142o chcia\u0142o j\u0105 obj\u0105\u0107 i poca\u0142owa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Konrad? &#8211; powiedzia\u0142a, nie odpowiadaj\u0105c na\njego komentarz.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tak?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Gdyby\u2026 je\u015bli, wiesz, gdyby\u015b nadal chcia\u0142\u2026\nmo\u017ce\u2026 spotka\u0107 si\u0119 kiedy\u015b\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Chcia\u0142bym. Bardzo bym tego chcia\u0142 &#8211;\npowiedzia\u0142, odwracaj\u0105c si\u0119 twarz\u0105 w stron\u0119 jej twarzy.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ja te\u017c &#8211; powiedzia\u0142a s\u0142odko, gdy spojrza\u0142a\nna niego.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; C\u00f3\u017c, wi\u0119c dobranoc &#8211; powiedzia\u0142 ponownie i\nodwr\u00f3ci\u0142 si\u0119, by wyj\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Ponownie delikatnie z\u0142apa\u0142a go za rami\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Konrad? &#8211; powiedzia\u0142a ponownie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; UH Huh?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ja\u2026 \u017ca\u0142uj\u0119, \u017ce nie\u2026 wysz\u0142am z tob\u0105 dzisiaj &#8211;\npowiedzia\u0142a mu, jej oczy spotka\u0142y si\u0119 z jego, zanim ponownie spojrza\u0142 w d\u00f3\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ja te\u017c &#8211; powiedzia\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Za trzecim razem odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119, a ona wzi\u0119\u0142a go\nza rami\u0119, wiedzia\u0142, \u017ce chodzi o co\u015b innego.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Konrad?<\/p>\n\n\n\n<p>Tym razem nie odpowiedzia\u0142. Po prostu spojrza\u0142\njej w oczy.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Czy m\u00f3g\u0142by\u015b\u2026 czy m\u00f3g\u0142by\u015b\u2026 poca\u0142owa\u0107 mnie?<\/p>\n\n\n\n<p>Jej g\u0142os by\u0142 mi\u0119kki, delikatny i pe\u0142en emocji,\ngdy patrzy\u0142a mu w oczy.<\/p>\n\n\n\n<p>Po\u0142o\u017cy\u0142 d\u0142o\u0144 na jej ramieniu i po raz pierwszy\ndelikatnie przycisn\u0105\u0142 usta do jej, gdy obj\u0119\u0142a go ramieniem za szyj\u0119 i odda\u0142a\npoca\u0142unek.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tak? &#8211; zapyta\u0142 cicho, kiedy si\u0119 sko\u0144czy\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Aha. Tak po prostu &#8211; powiedzia\u0142a z ciep\u0142ym\nu\u015bmiechem.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Naprawd\u0119 powinienem i\u015b\u0107 &#8211; powiedzia\u0142 jej.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Okej. Dobranoc i\u2026 dzi\u0119kuj\u0119. Dzi\u0119kuj\u0119 za\npilnowanie Kingi, abym mog\u0142a otworzy\u0107 w\u0142asne oczy na\u2026 co\u015b, czego inaczej bym\nnigdy nie zauwa\u017cy\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Po jej oczach m\u00f3g\u0142 stwierdzi\u0107, \u017ce chcia\u0142aby,\n\u017ceby znowu j\u0105 poca\u0142owa\u0142, wi\u0119c znowu j\u0105 poca\u0142owa\u0142, zanim wyszed\u0142 bez s\u0142owa.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy wyszed\u0142, Bo\u017cena sta\u0142a tam przez jaki\u015b czas,\nmy\u015bl\u0105c o tym, co wydarzy\u0142o si\u0119 tamtej nocy. Zacz\u0119\u0142a od poca\u0142unku i cofn\u0119\u0142a si\u0119\ndo czasu, gdy pojawi\u0142 si\u0119 Marek i zda\u0142a sobie spraw\u0119, \u017ce zbyt wiele robi\u0142a\nsobie z ich r\u00f3\u017cnicy wieku. Konrad by\u0142 znacznie bardziej dojrza\u0142y i znacznie\nlepszym cz\u0142owiekiem, ni\u017c Marek m\u00f3g\u0142 kiedykolwiek mie\u0107 nadziej\u0119, \u017ce b\u0119dzie ze\nswoimi pieni\u0119dzmi, swoim wielkim domem i si\u0142owni\u0105, kt\u00f3r\u0105 mia\u0142 w \u015brodku.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie mog\u0142a powiedzie\u0107, \u017ce jest zakochana w tym\nznacznie m\u0142odszym m\u0119\u017cczy\u017anie, ale wiedzia\u0142a, \u017ce \u200b\u200bdarzy go uczuciami i \u017ce nigdy\nnie pozwoli, by wiek sam przeszkodzi\u0142 jej w odkryciu tego. A je\u015bli oka\u017ce si\u0119,\n\u017ce nie by\u0142 tym idealnym facetem, o kt\u00f3rym wspomina\u0142 Konrad, kt\u00f3ry pewnego dnia\npo prostu wkroczy w jej \u017cycie, wiedzia\u0142a, \u017ce \u200b\u200bby\u0142oby jej lepiej, gdyby go\npozna\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Po raz pierwszy od \u015bmierci Stefana Bo\u017cena by\u0142a\npe\u0142na nadziei co do swojej romantycznej przysz\u0142o\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tu\u017c przed wyj\u015bciem z pracy Konrad zapyta\u0142, jak si\u0119 miewa Kinga. &#8211; Nic jej nie jest. Musz\u0119 tylko znale\u017a\u0107 dla niej opiekunk\u0119. C\u00f3\u017c, mam jedn\u0105, ale ona jest obecnie niedost\u0119pna i\u2026 &#8211; Mog\u0119 si\u0119 ni\u0105 zaj\u0105\u0107. W ka\u017cdej chwili. Po prostu daj mi zna\u0107 &#8211; powiedzia\u0142 jej Konrad w spos\u00f3b, kt\u00f3ry m\u00f3wi\u0142, \u017ce nie \u017cartuje.<\/p>\n","protected":false},"author":7,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"episode_type":"","audio_file":"","cover_image":"","cover_image_id":"","duration":"","filesize":"","date_recorded":"","explicit":"","block":"","filesize_raw":"","footnotes":""},"categories":[6],"tags":[276,174,281],"class_list":["post-6330","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-mamuski","tag-dojrzale-mamuski","tag-romantyczne","tag-sex-dojrzale"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6330","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/users\/7"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6330"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6330\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6331,"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6330\/revisions\/6331"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6330"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6330"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6330"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}