{"id":5323,"date":"2020-08-15T11:55:02","date_gmt":"2020-08-15T11:55:02","guid":{"rendered":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/?p=5323"},"modified":"2020-08-06T12:16:35","modified_gmt":"2020-08-06T12:16:35","slug":"wylacz-swoj-mozg","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/gejowskie\/wylacz-swoj-mozg\/","title":{"rendered":"Wy\u0142\u0105cz sw\u00f3j m\u00f3zg"},"content":{"rendered":"\n<p>Tego dnia by\u0142o ci\u0119\u017cko. La\u0142o jak z cebra i zdawa\u0142o si\u0119 to trwa\u0107 ju\u017c od d\u0142u\u017cszego czasu. Nad miasto nadci\u0105gn\u0119\u0142y g\u0119ste ciemne chmury, kt\u00f3re zdawa\u0142y si\u0119 po\u0142yka\u0107 s\u0142o\u0144ce i zaciemni\u0107 niebo. Upa\u0142 szybko zosta\u0142 zast\u0105piony przez wilgo\u0107, kt\u00f3ra p\u0119cznia\u0142a przez ca\u0142e popo\u0142udnie, kumuluj\u0105c si\u0119 w orze\u017awiaj\u0105co zimnym prysznicu, kt\u00f3ry zala\u0142 r\u00f3\u017cne dzielnice w centrum miasta, b\u0142ogos\u0142awi\u0105c betonow\u0105 i smolist\u0105 d\u017cungl\u0119 ch\u0142odnym dotykiem natury. <\/p>\n\n\n\n<p>Tego dnia nie wraca\u0142e\u015b do domu. Gdy spojrza\u0142e\u015b w g\u00f3r\u0119, sk\u0105d siedzia\u0142e\u015b przez ostatnie kilka godzin za swoim monitorem, zda\u0142e\u015b sobie spraw\u0119, \u017ce w biurze jest teraz ciemno. Kilku ostatnich pracownik\u00f3w zgasi\u0142o \u015bwiat\u0142a w drodze do domu, co by\u0142o nawykiem ukszta\u0142towanym przez niezliczone nagany kierownika dbaj\u0105cego o utrzymanie wysokich zysk\u00f3w i niskich koszt\u00f3w og\u00f3lnych. Patrz\u0105c z okna, usuni\u0119to diody IED, kt\u00f3re pomog\u0142y Ci zapomnie\u0107 o reszcie \u015bwiata, pozwalaj\u0105c, by dotar\u0142 do Ciebie d\u017awi\u0119k deszczu wznoszony na g\u0142o\u015bnych dachach z cynku. <\/p>\n\n\n\n<p>Ma\u0142y zegar w rogu Twojego ekranu zaznaczy\u0142, \u017ce jest 21:00. Kopce papierkowej roboty pozosta\u0142y niedoko\u0144czone, z obietnic\u0105, \u017ce w nast\u0119pnych dniach b\u0119dzie ich wi\u0119cej.<\/p>\n\n\n\n<p>Rozci\u0105gaj\u0105c si\u0119 w miejscu, w kt\u00f3rym siedzia\u0142e\u015b, poczu\u0142e\u015b b\u00f3l w plecach. <\/p>\n\n\n\n<p>Zmartwienie w Twoich oczach, kt\u00f3re da\u0142o Ci przerw\u0119, bo my\u015bla\u0142e\u015b o godzinach ruchu drogowego, przez kt\u00f3re musia\u0142by\u015b dzi\u015b siedzie\u0107 w korku, \u017ceby wr\u00f3ci\u0107 do domu. Pulsuj\u0105ce uczucie z ty\u0142u Twojej g\u0142owy od godzin gapienia si\u0119 na ekran. Da\u0142e\u015b sobie chwil\u0119 na przypomnienie siebie, pierwsz\u0105 chwil\u0119 wytchnienia, od kiedy zosta\u0142e\u015b wrzucony w t\u0119 nieko\u0144cz\u0105c\u0105 si\u0119 p\u0119tl\u0119 pracy dzisiaj, a wspomnienia zacz\u0119\u0142y w ni\u0105 wsi\u0105ka\u0107. <\/p>\n\n\n\n<p>Cienie k\u0142\u00f3tni od znajomych twarzy rodziny i bliskich przyjaci\u00f3\u0142. Ciep\u0142e, pocieszaj\u0105ce miejsca, kt\u00f3re kiedy\u015b zna\u0142e\u015b jako dom, a teraz \u015bcie\u017cki rozbi\u0142y si\u0119 o strz\u0119py przyja\u017ani i s\u0142owa, kt\u00f3re ka\u017cdy chcia\u0142by m\u00f3c zabra\u0107 z powrotem. <\/p>\n\n\n\n<p>W ciemnym, samotnym zag\u0142\u0119bieniu kabiny, czu\u0142e\u015b \u0142zy w oczach, gdy cicho szlocha\u0142e\u015b do swoich otwartych d\u0142oni, zgarbiony w fotelu tak ma\u0142ym, jak mog\u0142e\u015b by\u0107 w cichym biurze. <\/p>\n\n\n\n<p>Czu\u0142e\u015b si\u0119 lepiej stoj\u0105c tam na chodniku na zewn\u0105trz. Ulice w kompleksie przemys\u0142owym budynk\u00f3w mieszkalnych by\u0142y spokojne o tej porze nocy, zgie\u0142k ogranicza\u0142 si\u0119 do dr\u00f3g za nimi, samochody i inne pojazdy wtapia\u0142y si\u0119 w zad\u0142awione arterie, kt\u00f3re prowadzi\u0142y z miasta i na przedmie\u015bcia, gdzie na ich w\u0142a\u015bcicieli czeka\u0142y wygodne domy. Nie by\u0142o nikogo innego w okolicy. <\/p>\n\n\n\n<p>Nikt Ci\u0119 nie os\u0105dza\u0142, poniewa\u017c pozwala\u0142e\u015b, by deszcz przesi\u0105kn\u0105\u0142 do Twojego ubrania, zmywaj\u0105c l\u0119ki, kt\u00f3re dr\u0119czy\u0142y Tw\u00f3j umys\u0142 a\u017c do momentu, gdy zamkn\u0105\u0142e\u015b dr\u017c\u0105cymi r\u0119kami \u017celazne grille, t\u0142umi\u0105c szloch, kt\u00f3ry grozi\u0142 Ci, a\u017c wybuchn\u0105\u0142e\u015b ze schod\u00f3w z g\u00f3rnych pi\u0119ter i wszed\u0142e\u015b w zas\u0142ony wody. Bez wzgl\u0119du na to, jak ci\u0119\u017ckie wydawa\u0142o si\u0119 Twoje ubranie, nie wydawa\u0142o si\u0119, aby Ci\u0119 obci\u0105\u017ca\u0142o, kiedy sta\u0142e\u015b z twarz\u0105 przechylona do g\u00f3ry. Gdy krople deszczu sp\u0142ywa\u0142y po Twojej twarzy, \u0142zy nie s\u0105 do odr\u00f3\u017cnienia od wodospadu, kt\u00f3ry wydawa\u0142 si\u0119 uwalnia\u0107 g\u0142\u0119bi\u0119 Twojej duszy. <\/p>\n\n\n\n<p>Akt buntu przeciwko systemowi, kt\u00f3ry nadal szlifowa\u0142by swoje pionki, dop\u00f3ki nie z\u0142ama\u0142by si\u0119 lub nie wyszed\u0142by poza granice swoich mo\u017cliwo\u015bci. Dop\u00f3ki pewnego dnia nie przemaszerowa\u0142e\u015b do biura swojego mened\u017cera, \u017c\u0105daj\u0105c lepszych warunk\u00f3w i mniej godzin, trzymaj\u0105c si\u0119 w miejscu patriarchatu, kt\u00f3ry chce Ci\u0119 zatrzyma\u0107. A\u017c do tego czasu, oto jeste\u015b. <\/p>\n\n\n\n<p>A wasze problemy wydawa\u0142y si\u0119 ma\u0142e w por\u00f3wnaniu z ogromem \u015bwiata poza nim. Wiedzieli\u015bcie wtedy, \u017ce nie mo\u017cecie wr\u00f3ci\u0107 do domu. Nie mogliby\u015bcie wr\u00f3ci\u0107 do domu, przynajmniej dop\u00f3ki nie poczuliby\u015bcie si\u0119 lepiej w stosunku do siebie i do skrzy\u017cowania, na kt\u00f3re zostali\u015bcie zepchni\u0119ci, bez wyboru przez kaprysy egoistycznych ludzi i ich samolubne potrzeby.<\/p>\n\n\n\n<p>Troch\u0119\n\u015bwiat\u0142a przyci\u0105gn\u0119\u0142o Twoj\u0105 uwag\u0119. Kawiarnia, kt\u00f3ra sta\u0142a na rogu alejki, gdzie\nzaparkowa\u0142e\u015b sw\u00f3j samoch\u00f3d, zabudowana weranda, aby zapobiec gromadzeniu si\u0119\nwody deszczowej. Pozostawa\u0142a otwarta do p\u00f3\u017anej nocy, ma\u0142y bastion nadziei dla\nmened\u017cer\u00f3w pal\u0105cych olej, aby uzyska\u0107 fili\u017cank\u0119 ciep\u0142a, miejmy nadziej\u0119, \u017ce z\nkawa\u0142kiem czego\u015b s\u0142odkiego dla umys\u0142u. W jednym momencie przysz\u0142o zimno, a\nimpulsywna brawura ust\u0105pi\u0142a miejsca rzeczywisto\u015bci, gdy dotar\u0142e\u015b do samochodu,\ngdzie trzyma\u0142e\u015b ubrania na zmian\u0119 i r\u0119cznik na wypadek sytuacji awaryjnych. Bior\u0105c\ntorb\u0119, wszed\u0142e\u015b po schodach i popchn\u0105\u0142e\u015b drzwi kawiarni, kt\u00f3re by\u0142y otwarte.<\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142o tu ciep\u0142o. Ostry kontrast z ch\u0142odn\u0105 zewn\u0119trzn\u0105\nstron\u0105, gdzie lampy uliczne ledwo o\u015bwietlaj\u0105 mokr\u0105, pozbawion\u0105 ludzi noc.\nAromat \u015bwie\u017cej kawy ulatnia\u0142 si\u0119 z kuchni, zmieszany z lawend\u0105 z r\u00f3\u017cnych ro\u015blin\ndoniczkowych obecnych na ka\u017cdym stole. Mi\u0119kka muzyka odfiltrowana z g\u0142o\u015bnik\u00f3w\n\u015bciennych, kt\u00f3ra natychmiast wo\u0142a\u0142a do Ciebie, zach\u0119caj\u0105c do zaj\u0119cia miejsca i\nrelaksu. Stoliki by\u0142y puste, a barista za ekspresem do kawy trzyma\u0142 oczy\nopuszczone, przyklejone do telefonu w r\u0119ku. Nikt Ci\u0119 nie zatrzymywa\u0142, gdy wraca\u0142e\u015b\ndo przestronnej \u0142azienki z ty\u0142u, aby si\u0119 wysuszy\u0107 i przebra\u0107. Para szort\u00f3w i\npozosta\u0142o\u015bci z zesz\u0142otygodniowej imprezy.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie by\u0142e\u015b pewien, kiedy zam\u00f3wiony przez Ciebie nap\u00f3j dotar\u0142 do stolika, prosty bia\u0142y kubek na delikatnym spodku, delikatnie dymi\u0105cy z obr\u0119czy. Ciep\u0142o i przytulnie, cho\u0107 atmosfera by\u0142a taka, \u017ce nic nie powstrzymywa\u0142o my\u015bli od powrotu w cieniste zakamarki Twojego umys\u0142u, kt\u00f3ry czyha na Ciebie, a\u017c do momentu, gdy u\u015bwiadomi\u0142e\u015b sobie, \u017ce trzeba by\u0142o zag\u0142uszy\u0107 go, skupiaj\u0105c si\u0119 na odg\u0142osie deszczu wznosz\u0105cym si\u0119 na szybie. <\/p>\n\n\n\n<p>Podnios\u0142e\u015b kubek do ust, p\u0142yn\u0105\u0142 przez Ciebie ciep\u0142y p\u0142yn, kt\u00f3ry rozpo\u015bciera\u0142 si\u0119 w Twoim ciele jak koc, przykrywaj\u0105c Ci\u0119 w jego obj\u0119ciach. Patrz\u0105c w g\u0142\u0105b br\u0105zowego wiru aromatycznej kawy, poczu\u0142e\u015b, \u017ce \u0142zy powracaj\u0105, gdy zastanawia\u0142e\u015b si\u0119, czy kiedykolwiek jeszcze b\u0119dziesz cieszy\u0107 si\u0119 wytchnieniem jak tego wieczoru. Musia\u0142by\u015b w ko\u0144cu stawi\u0107 czo\u0142a jutro. <\/p>\n\n\n\n<p>Przerazi\u0142a Ci\u0119 my\u015bl o otwarciu oczu po mi\u0142ej nocy, wiedz\u0105c, \u017ce od tej pory Twoje \u017cycie b\u0119dzie puste, \u017ce Twoja praca nieustannie trwa\u0142a bez Ciebie. Terminy nadejd\u0105, Twoje problemy nie b\u0119d\u0105 mia\u0142y wp\u0142ywu na \u017c\u0105dania Twojego mened\u017cera, kt\u00f3ry b\u0119dzie \u017c\u0105da\u0142 aby\u015b oczy\u015bci\u0142 stosy papierkowej roboty na biurku lub stan\u0105\u0142 przed konieczno\u015bci\u0105 podj\u0119cia dzia\u0142a\u0144 dyscyplinarnych. <\/p>\n\n\n\n<p>Ponura przysz\u0142o\u015b\u0107 przepe\u0142niona rozpacz\u0105, z nikim poza Twoj\u0105 w\u0142asn\u0105 si\u0142\u0105, by stawi\u0107 jej czo\u0142a. Czuj\u0105c, \u017ce \u0142zy wracaj\u0105, si\u0119gasz po chusteczk\u0119, kt\u00f3ra przysz\u0142a wraz z napojem. Wtedy w\u0142a\u015bnie zauwa\u017cy\u0142e\u015b, \u017ce nie jeste\u015b sam.<\/p>\n\n\n\n<p>Jak d\u0142ugo siedzia\u0142 tam naprzeciwko ciebie? Nie mog\u0142e\u015b powiedzie\u0107. Ledwie pami\u0119tasz, ile czasu min\u0119\u0142o, odk\u0105d wszed\u0142e\u015b tu, by schroni\u0107 si\u0119 przed deszczem, zdr\u0119twia\u0142y do up\u0142ywu czasu, gdy przyt\u0142acza\u0142y Ci\u0119 uczucia. Twoj\u0105 pierwsz\u0105 my\u015bl\u0105 by\u0142o ukrycie tego. <\/p>\n\n\n\n<p>Zaci\u015bni\u0119cie emocji, kt\u00f3re wylewa\u0142y si\u0119 z Ciebie przed tym obcym. Czu\u0142e\u015b si\u0119 w\u015bciek\u0142y, \u017ce Ci\u0119 widziano, w takiej prywatnej chwili, \u017ce wtargn\u0105\u0142 w Twoj\u0105 przestrze\u0144, kiedy jedyne, co chcia\u0142em zrobi\u0107, to zosta\u0107 sam na sam z b\u00f3lem i \u017calem. <\/p>\n\n\n\n<p>Nie mog\u0142e\u015b zmusi\u0107 si\u0119 do m\u00f3wienia, \u017ceby Tw\u00f3j g\u0142os m\u00f3g\u0142 Ci\u0119 jeszcze bardziej zdradzi\u0107. Czu\u0142e\u015b, \u017ce Twoje dr\u017c\u0105ce usta nie b\u0119d\u0105 w stanie uformowa\u0107 godno\u015bci, kt\u00f3rej potrzebowa\u0142e\u015b, by wys\u0142a\u0107 tego rozm\u00f3wc\u0119 do swojego \u017cycia. Zamiast tego poczu\u0142e\u015b, \u017ce skr\u0119casz si\u0119 dalej w swojej skorupie, Twoje oczy unikaj\u0105 jego spojrzenia.<\/p>\n\n\n\n<p>Mo\u017cesz p\u0142aka\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Jego g\u0142os. Srebrny z odrobin\u0105 szorstko\u015bci, wszystko na raz pocieszaj\u0105ce. Postrzeganie bez os\u0105du. Nie mog\u0142e\u015b si\u0119 powstrzyma\u0107 od patrzenia. Jego twarz by\u0142a czysto ogolona, w\u0142osy chrupi\u0105ce na wierzchu z \u017celem. Mia\u0142 na sobie bia\u0142\u0105 koszul\u0119 z guzikami. Nie wygl\u0105da\u0142 na kogo\u015b, kto tu pracowa\u0142, ale nie mo\u017cna by\u0142o mie\u0107 pewno\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Chcesz mi o tym porozmawia\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>Nie\nwiedzia\u0142e\u015b, czy powiniene\u015b. Nie zna\u0142e\u015b tej osoby ani nie wiedzia\u0142e\u015b, czego od Ciebie\nchcia\u0142. W jego g\u0142osie znajdowa\u0142o si\u0119 co\u015b koj\u0105cego, co wydawa\u0142o si\u0119 wabi\u0105c Twoje\ns\u0142owa z wn\u0119trza. Dwie r\u0119ce, kt\u00f3re przynagla\u0142y Ci\u0119 do przodu, aby\u015b nie\nprzejmowa\u0142 si\u0119 swoimi obawami i obawami zwi\u0105zanymi z dzieleniem si\u0119 swoj\u0105\nhistori\u0105 \u017cycia z obcymi. Niebezpiecznie rozbrajaj\u0105ce. Otworzy\u0142em usta i\nopowiedzia\u0142em histori\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Lepiej by\u0142o to wydosta\u0107 z siebie. Lepiej, teraz gdy mog\u0142e\u015b przem\u00f3wi\u0107 do kogo\u015b, kto nie mia\u0142by \u017cadnego wp\u0142ywu na Twoje \u017cycie po tym jednym spotkaniu. S\u0142uchanie siebie samego jak wyja\u015bnia si\u0119 zupe\u0142nie obcej osobie, jak sprawy potoczy\u0142y si\u0119 w ten spos\u00f3b, da\u0142o Ci pewn\u0105 perspektyw\u0119, \u017ce mog\u0105 nadej\u015b\u0107 lepsze czasy. Pomog\u0142o to us\u0142ysze\u0107 i zrozumie\u0107 Twoje w\u0142asne frustracje wo\u0142ane do kogo\u015b, kto by\u0142 sk\u0142onny po prostu s\u0142ucha\u0107 i kiwa\u0107 g\u0142ow\u0105 na Twoje wybuchy. B\u00f3l i surowy gniew przenika\u0142y przez Twoje \u017cy\u0142y, kiedy czu\u0142e\u015b, \u017ce Twoje pi\u0119\u015bci zaciskaj\u0105 si\u0119, Twoje \u0142zy wracaj\u0105 do oczu, kiedy czu\u0142e\u015b, \u017ce ig\u0142y przebijaj\u0105 Twoje serce po raz kolejny na my\u015bl o tym, przez co musia\u0142e\u015b przej\u015b\u0107. To by\u0142o wyzwolenie. Wzruszaj\u0105ce uczucie, kt\u00f3rego szuka\u0142e\u015b dzisiaj. Punkt, w kt\u00f3rym mo\u017cna by\u0142o przesta\u0107 si\u0119 obwinia\u0107 i zacz\u0105\u0107 akceptowa\u0107, \u017ce \u017cycie to tylko \u017cycie i \u017ce po prostu trzeba by\u0142o sobie z tym poradzi\u0107. <\/p>\n\n\n\n<p>Nadal bolesne. \u015awie\u017cy b\u00f3l tkwi\u0142 w Twoich my\u015blach. Logika nie by\u0142a w stanie wyrwa\u0107 ich z Twojego umys\u0142u z czego\u015b tak prostego, jak wyznanie. To wci\u0105\u017c bola\u0142o. Poczu\u0142e\u015b obecno\u015b\u0107 obok siebie i zda\u0142e\u015b sobie spraw\u0119, \u017ce nie siedzi obok Ciebie, dziel\u0105c z Tob\u0105 t\u0119 zamkni\u0119t\u0105 przestrze\u0144, zatrzymuj\u0105c Ci\u0119 w swoim k\u0105cie. Instynktownie Twoje oczy wystrzeli\u0142y za niego, do lady, gdzie barista powinien by\u0142 by\u0107, ale nikogo tam nie by\u0142o. Nagle sklep sta\u0142 si\u0119 pusty, opr\u00f3cz was dwojga.<\/p>\n\n\n\n<p>W porz\u0105dku. Nie martw si\u0119 &#8211; szepn\u0105\u0142 Ci do ucha.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie mog\u0142e\u015b si\u0119 zmusi\u0107, by w to nie wierzy\u0107, natychmiastowe poczucie ulgi zmy\u0142o Ci\u0119, gdy jego s\u0142owa odbi\u0142y si\u0119 echem w Twojej g\u0142owie.<\/p>\n\n\n\n<p>Nikt nie b\u0119dzie widzia\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Widzia\u0142 czego? Na co warto by\u0142o tu patrze\u0107, o co trzeba by\u0142o si\u0119 martwi\u0107? Czu\u0142e\u015b, jak Twoje r\u0119ce dryfuj\u0105 do Twojej klatki piersiowej pod\u015bwiadomie, spotykaj\u0105c palce, kt\u00f3re przeplata\u0142y si\u0119 z Twoimi, gdy delikatnie \u015bci\u0105ga\u0142y Twoje r\u0119ce na boki, gdzie odpoczywa\u0142yby przez reszt\u0119 nocy.<\/p>\n\n\n\n<p>W porz\u0105dku &#8211; jeszcze raz szepn\u0105\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Przekonuj\u0105ce s\u0142owa przebijaj\u0105ce Tw\u00f3j m\u00f3zg jak ig\u0142y. By\u0142oby dobrze. Nie mog\u0142e\u015b go powstrzyma\u0107, gdy jego palce si\u0119ga\u0142y po Twoj\u0105 g\u00f3r\u0119, delikatnie szarpi\u0105c j\u0105 w d\u00f3\u0142 po obrz\u0119ku Twoich sutk\u00f3w, stopniowo usztywniaj\u0105c si\u0119 w ciep\u0142ym powietrzu, gdy zda\u0142e\u015b sobie spraw\u0119, \u017ce pozwalasz, by obcy na Ciebie patrzy\u0142. Pozwalaj\u0105c obcemu cz\u0142owiekowi przebywa\u0107 z Tob\u0105 w cichej kawiarni, w kt\u00f3rej nie ma nikogo dooko\u0142a, kto m\u00f3g\u0142by Ci pom\u00f3c. Mog\u0142e\u015b poczu\u0107 wstyd p\u0119dz\u0105cy przez Ciebie, rozkwitaj\u0105cy na Twoich policzkach czerwonych od pomys\u0142u bycia z\u0142apanym. O byciu widzianym, \u017ce zosta\u0142e\u015b wykorzystany w ten spos\u00f3b.<\/p>\n\n\n\n<p>Wy\u0142\u0105cz sw\u00f3j m\u00f3zg.<\/p>\n\n\n\n<p>Twoje zmartwienia si\u0119 rozproszy\u0142y. Wygl\u0105da\u0142o to tak, jakby w Twojej g\u0142owie wy\u0142\u0105czy\u0142 si\u0119 przycisk, migota\u0142y niewidzialne palce, kt\u00f3re kontrolowa\u0142y Ci\u0119 tak zr\u0119cznie, jak ka\u017cdy ekspert od lalek. L\u0119ki, zmartwienia i troski sp\u0142ywa\u0142y po Tobie, jak po kaczce. Zm\u0119czony. Musia\u0142e\u015b odpocz\u0105\u0107. A teraz m\u00f3g\u0142by\u015b, nawet je\u015bli oznacza\u0142oby to, \u017ce wkr\u00f3tce zostaniesz naruszony, ale nie czu\u0142em si\u0119 tak. Ani troch\u0119. Jaka\u015b odrobina animozji, kt\u00f3r\u0105 mog\u0142e\u015b odczuwa\u0107, bo ten obcy, kt\u00f3ry mia\u0142 zaj\u0105\u0107 si\u0119 sob\u0105, odp\u0142yn\u0105\u0142 razem z ca\u0142ym b\u00f3lem i smutkiem, kt\u00f3re nosi\u0142e\u015b ze sob\u0105 tamtej nocy. <\/p>\n\n\n\n<p>Utopiony przez zupe\u0142nie nowe uczucie, kt\u00f3rego coraz bardziej do\u015bwiadcza\u0142e\u015b. Czu\u0142e\u015b, \u017ce Twoja krew przep\u0142ywa teraz przez Twoje cia\u0142o, promieniuj\u0105ce przez Ciebie ciep\u0142o. Czu\u0142e\u015b, jak Twoje oczy rozszerzaj\u0105 si\u0119, gdy jego palce zamyka\u0142y si\u0119 wok\u00f3\u0142 Twojej brodawki sutkowej, tocz\u0105c j\u0105 mi\u0119dzy kciukiem a palcem wskazuj\u0105cym, a\u017c Twoje palce u st\u00f3p zwin\u0119\u0142y si\u0119 w butach. Co\u015b ciep\u0142ego dociska\u0142o si\u0119 do drugiego sutka. My\u015bla\u0142e\u015b, \u017ce s\u0142yszysz j\u0119k samego siebie, gdy przechodzi on nad Twoim wra\u017cliwym sutkiem. Cz\u0119\u015b\u0107 Ciebie zastanawia\u0142a si\u0119, czy kto\u015b us\u0142yszy, ale nie by\u0142o nikogo w pobli\u017cu, kto m\u00f3g\u0142by Ci\u0119 us\u0142ysze\u0107. Wiedzia\u0142e\u015b o tym. On te\u017c. <\/p>\n\n\n\n<p>Czu\u0142e\u015b, \u017ce Twoje spodenki s\u0105 rozpi\u0119te, biodra uniesione, gdy zsuwa\u0142 je do kostek z majtkami, gdzie siedzia\u0142e\u015b, zakuwaj\u0105c Ci\u0119 w kajdanki. Czu\u0142e\u015b ciep\u0142o jego d\u0142oni uciskaj\u0105cej Twoje krocze, mrowienie strzelaj\u0105ce przez Tw\u00f3j umys\u0142, rykoszetowanie po wewn\u0119trznej stronie Twojej g\u0142owy, gdy czu\u0142e\u015b, jak jego palec \u015blizgaj\u0105 si\u0119 po Tobie, delikatnie pi\u0142uj\u0105c tam i z powrotem po Twoim kapi\u0105cym kroczu. Kiedy si\u0119 tak zmoczy\u0142e\u015b? <\/p>\n\n\n\n<p>Nie mog\u0142e\u015b sobie przypomnie\u0107. Teraz wiedzia\u0142e\u015b tylko, \u017ce cieszy\u0142e\u015b si\u0119, \u017ce zdj\u0105\u0142 Ci spodnie, zanim zrujnowa\u0142e\u015b swoje majtki. Zanim zrobi\u0142y si\u0119 lepkie i gor\u0105ce od Twoich sok\u00f3w, kt\u00f3re teraz tak swobodnie wyp\u0142ywaj\u0105 z Ciebie.<\/p>\n\n\n\n<p>Dlaczego taki by\u0142e\u015b?<\/p>\n\n\n\n<p>Cz\u0119\u015b\u0107 z was stara\u0142a si\u0119 znale\u017a\u0107 sens. Zmaga\u0142a si\u0119 z b\u0142ogo\u015bci\u0105, w kt\u00f3r\u0105 wpad\u0142e\u015b. By\u0142o to trudne. Tw\u00f3j umys\u0142 przesi\u0105kni\u0119ty r\u00f3\u017cem ton\u0105\u0142 w serotoninie, gdy w Twojej g\u0142owie rozkwita\u0142a przyjemno\u015b\u0107. Nie by\u0142e\u015b tym typem, kt\u00f3ry nigdy nie chcia\u0142, \u017ceby tak si\u0119 sta\u0142o, a teraz, gdy tak by\u0142o, nie mog\u0142e\u015b nic zrobi\u0107, by to powstrzyma\u0107. Podoba\u0142o ci si\u0119 to.<\/p>\n\n\n\n<p>Ja&#8230; dlaczego&#8230;?<\/p>\n\n\n\n<p>Uda\u0142o Ci si\u0119 wypowiada\u0107, usta ledwo mog\u0142y uformowa\u0107 s\u0142owa, gdy \u015blinotok zacz\u0105\u0142 przecieka\u0107 z k\u0105cika Twoich ust, gdy poczu\u0142e\u015b, \u017ce naci\u015bnie Ci\u0119 palcami.<\/p>\n\n\n\n<p>Shhhh \u2013 us\u0142ysza\u0142e\u015b jak m\u00f3wi\u0142, jak intensywna fala uderzy\u0142a w Ciebie, zatapiaj\u0105c Ci\u0119 g\u0142\u0119biej w oceanie pod Twoimi stopami, gro\u017c\u0105c utopieniem Ci\u0119 w zadowoleniu.<\/p>\n\n\n\n<p>Po prostu pozw\u00f3l mu na to, a obiecuj\u0119, \u017ce poczujesz si\u0119 lepiej.<\/p>\n\n\n\n<p>Poczuj si\u0119 lepiej. Nie mog\u0142e\u015b ju\u017c sobie przypomnie\u0107, jak si\u0119 dzi\u015b czu\u0142e\u015b, stoj\u0105c tak jak pod deszczem, by zmy\u0107 b\u00f3l. To wszystko stawa\u0142o si\u0119 rozmyte, po\u0142kni\u0119te przez pal\u0105c\u0105 potrzeb\u0119, kt\u00f3ra p\u0142on\u0119\u0142a w Tobie. Czu\u0142e\u015b, jak Twoje biodra wznosz\u0105 si\u0119 na jego palce, rzucaj\u0105c si\u0119 na niego, gdy obrzuca\u0142 Ci\u0119 coraz bli\u017cej orgazmu pe\u0142zaj\u0105cego za rogiem. Tw\u00f3j m\u00f3zg jest wolny, by uzna\u0107 ca\u0142\u0105 przyjemno\u015b\u0107, kt\u00f3rej pragn\u0105\u0142e\u015b, zapominaj\u0105c o wszystkich rzeczach, o kt\u00f3rych chcia\u0142e\u015b zapomnie\u0107. Przez kr\u00f3tk\u0105 chwil\u0119, to by\u0142o przera\u017caj\u0105ce. <\/p>\n\n\n\n<p>Przera\u017caj\u0105ce by\u0142o pu\u015bci\u0107 cz\u0119\u015b\u0107 Ciebie, kt\u00f3ra jeszcze przed chwil\u0105 by\u0142a tak jednoznacznie zwi\u0105zana z Twoim poczuciem siebie. Czu\u0142e\u015b, \u017ce to si\u0119 w Tobie buduje. Czu\u0142e\u015b, jak pulsuje w Tobie, jak ruchy \u015bwie\u017cego miodu sp\u0142ywaj\u0105 mi\u0119dzy jego palcami, gdy pracowa\u0142 z Tob\u0105. Czu\u0142e\u015b, jak si\u0119 o niego \u015bciska\u0142e\u015b, doj\u0105c te palce desperacko, gdy Twoje cia\u0142o reagowa\u0142o niezale\u017cnie od Twoich my\u015bli. Chc\u0105c chciwie rzuca\u0107 si\u0119 na jego r\u0119ce.<\/p>\n\n\n\n<p>Jego g\u0142os tam by\u0142. Tam, aby jeszcze raz zmy\u0107 Twoje w\u0105tpliwo\u015bci, gdy m\u00f3wi\u0142 s\u0142owa, kt\u00f3rych pragn\u0105\u0142e\u015b us\u0142ysze\u0107. S\u0142owa szeptane do Twojego ucha, ciep\u0142e powietrze nios\u0105ce znaczenie bezpo\u015brednio do Twojego umys\u0142u, gdy czu\u0142e\u015b jak zaciskaj\u0105 Ci si\u0119 z\u0119by.<\/p>\n\n\n\n<p>Wy\u0142\u0105cz sw\u00f3j m\u00f3zg.<\/p>\n\n\n\n<p>Czu\u0142e\u015b,\njak Twoje cia\u0142o chwyta, uda zamykaj\u0105 si\u0119 w miejscu, plecy wyginaj\u0105 si\u0119 ostro\njak s\u0142owa pchaj\u0105 Ci\u0119 na kraw\u0119d\u017a. W tym momencie, by\u0142e\u015b odpowiedzialny tylko za\nswoj\u0105 w\u0142asn\u0105 przyjemno\u015b\u0107. Za orgazm, kt\u00f3ry rozrywa\u0142 si\u0119 przez Ciebie bez\nwzgl\u0119du na Twoje \u017cyczenia. Chcia\u0142e\u015b, \u017ceby to przesz\u0142o. Tak bardzo tego\nchcia\u0142e\u015b, \u017ce nie mog\u0142e\u015b ju\u017c d\u0142u\u017cej my\u015ble\u0107. Desperacko j\u0119cza\u0142e\u015b, g\u0142os odbija\u0142\nsi\u0119 echem od pustej kawiarenki, kremowa\u0142e\u015b si\u0119, gdzie siedzia\u0142e\u015b na palcach\nobcego, \u015bci\u0105ga\u0142e\u015b g\u00f3r\u0119 w d\u00f3\u0142. Zerkn\u0119li na Ciebie, \u017ceby zobaczy\u0107, jak mocno dochodzisz.\nMocniej ni\u017c pami\u0119tasz, nap\u0119dzany mieszanin\u0105 wstydu i potrzeby, gdy sp\u0119dza\u0142e\u015b\nczas ca\u0142kowicie w swojej kabinie.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie pami\u0119tasz powrotu do domu. Nie pami\u0119tasz nic poza\nmgie\u0142k\u0105 ostatniej nocy. Trudno by\u0142o zapami\u0119ta\u0107 teraz szczeg\u00f3\u0142y. Za du\u017co\nwypi\u0142e\u015b? Dotkn\u0105\u0142e\u015b r\u0119k\u0105 g\u0142owy, cudownie wolna od migreny towarzysz\u0105cej sesji po\npijanemu. Mo\u017ce nie. Ale co wtedy robi\u0142e\u015b? Wstaj\u0105c z poduszek, poczu\u0142e\u015b nudno\u015bci.\nTrwa\u0142y smutek, gdy mg\u0142a zacz\u0119\u0142a si\u0119 oczyszcza\u0107 i wr\u00f3ci\u0142y wspomnienia o Twoim\nb\u00f3lu. Tylko, \u017ce teraz nie wygl\u0105da\u0142o na to, \u017ceby tak bardzo bola\u0142o. To by\u0142o jak\nogl\u0105danie rolki filmowej w tonie sepii, starej i staro\u017cytnej, wspomnienia\nst\u0119pione przez koc nad g\u0142ow\u0105, ju\u017c nieostre. U\u015bmiech na twarzy, wsta\u0142e\u015b z \u0142\u00f3\u017cka,\npozwalaj\u0105c, by nowe poczucie akceptacji nios\u0142o Ci\u0119 przez reszt\u0119 dnia. W\nkieszeni Twoich szort\u00f3w pozosta\u0142 zmi\u0119ty paragon. Wszystko, co pozosta\u0142o z tej\nnocy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tego dnia by\u0142o ci\u0119\u017cko. La\u0142o jak z cebra i zdawa\u0142o si\u0119 to trwa\u0107 ju\u017c od d\u0142u\u017cszego czasu. Nad miasto nadci\u0105gn\u0119\u0142y g\u0119ste ciemne chmury, kt\u00f3re zdawa\u0142y si\u0119 po\u0142yka\u0107 s\u0142o\u0144ce i zaciemni\u0107 niebo. Upa\u0142 szybko zosta\u0142 zast\u0105piony przez wilgo\u0107, kt\u00f3ra p\u0119cznia\u0142a przez ca\u0142e popo\u0142udnie, kumuluj\u0105c si\u0119 w orze\u017awiaj\u0105co zimnym prysznicu, kt\u00f3ry zala\u0142 r\u00f3\u017cne dzielnice w centrum miasta,<\/p>\n","protected":false},"author":14,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"episode_type":"","audio_file":"","cover_image":"","cover_image_id":"","duration":"","filesize":"","date_recorded":"","explicit":"","block":"","filesize_raw":"","footnotes":""},"categories":[35,36],"tags":[234,233,130,143,316,318,319,317],"class_list":["post-5323","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-gejowskie","category-inne","tag-gej-blog","tag-gej-opowiadania","tag-geje","tag-gejowski-seks","tag-medytacja","tag-seks-tantryczny","tag-sex-tantryczny","tag-tantra"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5323","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/users\/14"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5323"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5323\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5438,"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5323\/revisions\/5438"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5323"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5323"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.erodate.pl\/opowiadania-erotyczne\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5323"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}