Sex oferty, które mnie kusiły

07 grudnia, 2017 , , , ,

Buty miałam już na sobie. Byłam w całkowitej gotowości do wyjścia. W ręku trzymałam klucze. Cały dzień czekałam na twój rozkaz, na twoje sex oferty, zawsze tak hojne i przemyślane. Myśl o tym, że jestem na twoje kiwnięcie palcem sprawiała, że miałam mokro w majtkach. Byłam podniecona już od kilku godzin. Teraz, kiedy ten moment wreszcie nadszedł, czułam, że robię się jeszcze bardziej wilgotna i podniecona. Oblizywałam usta, serce stało mi w gardle i krew krążyła jak gorąca lawa. Byłam nakręcona i gotowa na wszystko, co mi zaoferujesz. Zawsze kusiły mnie twoje sex oferty.

Kiedy przyjechałam pod twój dom, zaparkowałam na chodniku. Podczas gdy zbliżałam się do drzwi wejściowych, spojrzałam na telefon. Dostałam od ciebie jeszcze jedną wiadomość:

„Rozbierz się i zostaw wszystkie ubrania w aucie. Później przejdź przez ogródek i stań przy tylnych drzwiach do domu.”

Głośno przełknęłam ślinę i zaczerwieniłam się. Co jeśli ktoś mnie zobaczy? Jak długo będę musiała na nią czekać? Jaki rodzaj sex oferty dla mnie knuje? Jednak na żadne z tych pytań i tak nie mogłam sobie odpowiedzieć. Moje pragnienie zadowolenia jej i tak było silniejsze niż jakakolwiek obawa. Mogłabym zrobić naprawdę wszystko, byle usłyszeć, że dobrze się spisałam. Zdjęłam wszystko co miałam na sobie. Zostawiłam ubrania na tylnym siedzeniu. Wzięłam głęboki oddech na odwagę. Chwyciłam za klucze i telefon. Potem wyszłam z auta i przebiegłam przez ogródek całkiem goła. Byłam odwrócona plecami do ulicy, więc sąsiedzi mnie nie widzieli. Chociaż, może któryś z nich patrzył akurat przez okno i mnie dojrzał. Stałam twarzą skierowaną blisko drzwi. Miałam nadzieję, że mnie nikt nie zobaczy. Było tuż przez zachodem słońca. Musiałam się odwrócić w stronę słońca, żeby złapać ostatnie promienie. Nie chciałam się całkowicie wychłodzić. Sutki stwardniały. Nie wiem, czy to z powodu chłodu czy moich myśli. Nie wiem jak długo tam stałam. Zdążyłam jednak zobaczyć zachód słońca. Później zapadł całkowity zmrok.

Zaczęłam się zastanawiać, czy będziesz mi kazać stać tam przez całą noc. Po chwili, usłyszałam jak drzwi za mną się otwierają. Obróciłam się przez ramię. Nagle chwyciłaś mnie mocno za włosy i trzymałaś mocno. Kazałaś mi stać tam, gdzie stałam. Później sięgnęłaś za mój podbródek i uniosłaś do góry. Poczułam ciepły oddech na uchu. Potem, usłyszałam twój głos:

„Czy kazałam ci się odwracać?”

„Nie, proszę pani. Przepraszam.” – Odpowiedziałam.

Wzięłaś z mojej dłoni klucze i telefon. Puściłaś moje włosy i zamknęłaś drzwi. Znowu zostałam sama. Kto wie, na jak długo. Wiedziałam, że będzie lepiej jak nie będę się odwracać. Tak na wszelki wypadek. Stałam więc nieruchomo jak skała. Czekałam na kolejne wskazówki. Była kompletna ciemność. Nie zorientowałam się nawet kiedy przyłożyłaś do moich oczu jedwabną opaskę. Poczułam jednak kiedy ją zawiązywałaś. Przegryzłam wtedy wargę. Później doczekałam się skórzanej obroży, która zacisnęła się wokół mojej szyi. Serce zaczęło mi mocniej bić. Czułam, że cała należę do ciebie. Złapałaś mnie za obrożę i wciągnęłaś do środka. Zatrzasnęłaś drzwi. Zaczęłaś mnie ciągnąć w przeciwnym kierunku. Dobrze znałam twój dom, więc wiedziałam, że idziemy do twojego pokoju. Kiedy tam weszłyśmy, puściłaś mnie.

„Usiądź.” – Rozkazałaś i popchnęłaś mnie do tyłu. „Wiem, że zawsze podobały ci się moje sex oferty. Mam nadzieję, że ci się spodoba.” – Dodała.

Znalazłam się na twardym, drewnianym krześle. Było zimne. Moja naga skóra jeszcze bardziej to odczuwała. Przykucie mnie to tego krzesła, zajęło ci dokładnie minutę. Unieruchomiłaś każdą część mojego ciała – przedramiona, nadgarstki, kostki oraz uda. Nogi miałam rozłożone. Rozciągnęłam swoje ciało najbardziej jak mogłam, żeby przyzwyczaić się do tej skrępowanej pozycji. Moje kończyny były tak napięte, że nie mogłam ruszyć się nawet na centymetr. Wiedząc, że jestem zupełnie poddana twojej woli, czułam jak podniecona jest moja mokra cipka.

„Możesz się wiercić ile chcesz. I tak ci to nie pomoże.” – Usłyszałam.

Czułam, że znajdujesz się tuż za moim ramieniem. Później zapadła całkowita cisza. Włożyłaś mi na uszy słuchawki, które zagłuszyły jakikolwiek dźwięk z zewnątrz. Teraz słyszałam delikatną muzykę instrumentalną. Pogładziłaś moje włosy i zniknęłaś. Nie słyszałam, nie widziałam, nie czułam. Nie wiedziałam, czego się spodziewać.

Byłam całkowicie niezdolna do dostrzeżenia czegokolwiek. Mogłam być przytłoczona nawet najmniejszym dotknięciem. Co jakiś czas czułam, jak łaskoczesz moje duże cycki bądź brzuch. Mięśnie wzdrygały się pod twoimi palcami. Raz dotknęłaś mnie wzdłuż ud oraz między nogami. Pomyślałam, że zaraz dojdę. Przesunęłam wtedy biodra w kierunku twojego palca. Chciałam sięgnąć jak najbliżej. Jednak ty, szybko się wycofałaś. Kiedy wiłam się pod twoją subtelną torturą, poczułam coś jeszcze. Coś nad moimi udami. Zmarszczyłam brwi starając się odgadnąć co to jest. Zrozumiałam, że to frędzelki pejcza mnie tak głaszczą. Nie słyszałam nawet własnego głosu. Muzyka nadal grała mi w uszach. Była łagodna i subtelna. W przeciwieństwie do uderzeń jakie zaczęłaś mi serwować pejczem po udach i łydkach. Wzięłam głęboki oddech. Endorfiny zaczęły wypełniać moje ciało z każdym ciosem. Byłam bezbronna. Poczułam, że siniaki zaczynają rosnąć na mojej skórze. Jednak ty się tym nie przejmowałaś. Uderzałaś mnie coraz mocniej. Raz trzasnęłaś mnie tak mocno, że wrzasnęłam głośniej niż muzyka. Zatrzymałaś się na chwilę. Dotknęłaś mojej ręki. Ścisnęłam twoje palce dając ci znać, że wszystko w porządku. Kontynuowałaś tortury. W końcu, moja klatka piersiowa zaczęła ciężko oddychać. Łapałam oddech.

Na chwilę zniknęłaś. Wróciłaś. Poczułam rękę między nogami. Zaczęłam szeptać słowo: „proszę”. Powtarzałam je wiele razy. Błagałam, żebyś dała mi orgazm. Byłam już tak mokra, że nie musiałam wkładać palców do mojej dziurki. Czułam, jak wydaję z siebie jęki podniecenia. Moja biodra kołysały się za twoim palcem jak tylko potrafiły. Miałam mocno ograniczone ruchy, ale bardzo się starałam go dogonić. Czułam kciuk okrążający moją łechtaczkę. Byłam już na skraju. Sekundy były jak godziny. I nagle osiągnęłam szczyt. Wyciągnęłam plecy i szarpnęłam ramionami. Całe moje ciało otuliła przyjemność. Krzyczałam twoje imię. Jednak sama tego nie słyszałam. Każdy mój dźwięk był jedynie dla ciebie. Kiedy się uspokoiłam, zdjęłaś mi słuchawki. Potem odwiązałaś przepaskę. Oczy miałam wypełnione łzami. Otarłaś je i pogłaskałaś mnie po głowie. Następnie uwolniłaś moje ciało od krzesła. Nadal czułam każdy uścisk, ale byłam bardzo szczęśliwa, że wytrzymałam.

„Bardzo dobrze się spisałaś. Wkrótce doświadczysz kolejnej sex oferty w moim wydaniu.”

Wciąż ciężko oddychałam. Jednak miałam siłę, żeby uśmiechnąć się do ciebie. Czekałam na to całą noc.